20.03.2011 20:59

Autor: Michał Wieczorek

Nie taki francuski pierwszy dzień Francophonic Festivalu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | |


5-francophonic-festival-2011.jpg Vive la musique francaise? Chyba nie, skoro gwiazdą otwarcia festiwalu była jak najbardziej polska Monika Brodka.

Przede wszystkim jednak ten dzień dowiódł, że informacje prasowe często są bardzo dalekie od prawdy. W tym wypadku nawet dwukrotnie. Zacznijmy jednak od początku.

Gdy wszedłem do Stodoły, okazało się, że gra już Poney Express, czyli “francuska odpowiedź na The XX”. Już wcześniej wiedziałem, że Francuzi mają z Londyńczykami dwie wspólne rzeczy: dziewczynę z gitarą na wokalu i basistę. Trochę mało. Poney Express zagrali dużo ostrzej i bardziej rockowo niż jest na płycie “Palladium”, z której pochodziła większość zagranych piosenek. Prawie każda z nich kończyła się rasowym sprzężeniem i buczeniem wzmacniaczy. Perkusista pod koniec zdemolował swój zestaw, tak zapamiętale grał. No i gdzie tu delikatność iksów? Zresztą zupełnie inny był groove tej muzyki. Taki, hm, typowo francuski. Było też bardziej retro, z silnie wyczuwalnym wpływem lat 60.

Po Poney Express na scenie pojawiło się trio Oh La La ! dowodzone przez niezwykle seksowną Natashę LeJeune. To nie był ich pierwszy występ na Francophonicu, grali już dwa lata temu. Jak zagrali wtedy, nie wiem, ale jeśli było choć w połowie tak dobrze, jak teraz, to musiał być to świetny koncert. Natashy wszędzie było pełno, a to siadła na perkusji, a to między nogami gitarzysty, a to na brzegu sceny. Równie często tarzała się po scenie. I tańczyła. Przez cały czas zastanawiałem się, kogo mi przypomina. Już wiem, młodą Patti Smith. Muzycznie Oh La La ! zostali przyrównani przez organizatora do Franza Ferdinanda. Zupełnie niesłusznie. Owszem grają muzykę do tańca, ale surowszą i mniej funkową.  Z drugiej strony są bardziej punkowi.

Wreszcie nadszedł czas na najmniej frankofońską gwiazdę tegorocznej edycji Francophonicu. Gwiazdę w pełnym tego słowa znaczeniu. Na poprzednich zespołach Stodoła może nie świeciła pustkami, ale bez żadnego problemu dało się podejść prawie pod samą scenę. Prawie, bo pierwsze dwa rzędy okupowali zaprzysięgli fani Brodki. Natomiast, gdy wybrzmiały ostatnie dźwięki koncertu Oh La La ! tłum zaczął z każdą chwilą gęstnieć i po kilku chwilach klub się wypełnił.

Przed samym koncertem odbyła się premiera teledysku do “Krzyżówki dnia”, która zabrzmiała tego dnia trzy razy. A potem było prawie tak, jak w Palladium w listopadzie, czy wrocławskiej Kultowej . Na początek puszczone z taśmy “Bez tytułu” zmiksowane z “Hejnałem”, potem “Szysza”, “W pięciu smakach”. I od razy zaczęło się szaleństwo publiczności. Mimo że stałem dość blisko sceny, to czasem lepiej słyszałem swoich towarzyszy niż Brodkę. W środku koncertu oczywiście znalazło się miejsce na dwa starsze utwory, zgrabnie i radykalnie przearanżowane na potrzeby tej trasy. Do tego cover. Set zakończył się “Grandą” rozbudowaną o iście wiksiarską końcówkę. Ale wszyscy wiedzieli, że to nie może być koniec.

Na pierwszy bis wyszła też Natasha LeJeune i razem z Moniką zaśpiewała “Toi, mon amour, mon ami”. Cóż w bezpośrednim “starciu” dużo lepsze wrażenie zrobiła na mnie Francuzka. Potem ponownie zagrana “Krzyżówka dnia” ze specjalną dedykacją dla dziewczyn zawiadujących fanklubem Brodki oraz “Granda”, podczas której Monika zainspirowana “Szkołą rocka” wykonała nie stage diving, jak mówiła, lecz sam crowd surfing. I to był już naprawdę koniec.

W porównaniu z zeszłoroczną edycją festiwalu muszę zauważyć jedną bardzo pozytywną zmianę. Stodoła nie była podzielona na strefę siedzącą i stojącą. Z koncertu wyszedłem zadowolony, czyli niby wszystko w porządku, ale z listopadowego występu w Palladium wyszedłem zachwycony. Tutaj obyło się bez łez Moniki i zabrakło “W pięciu smakach” drugi raz. Za to przedstawiciele frankofonii bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli. Czyli jednak vive la musique francaise.

Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.