19.01.2011 14:50

Autor: Maria

“Nie mamy czasu przeżywać tego sukcesu” – wywiad ze Star Guard Muffin

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


stargardmuffin.jpg Nie mamy czasu przeżywać tego sukcesu – wywiad ze Star Guard Muffin

Gdzieś pomiędzy kolejnym wywiadem, próbą, podpisywaniem płyt i koncertem udało mi się porozmawiać z Kamilem Bednarkiem i Kubą Wojciechowskim z zespołu Star Guard Muffin. Panowie podzielili się w wywiadzie swoimi ostatnimi doświadczeniami, poglądami na nasze społeczeństwo i planami na przyszłość.

Uwolnij Muzykę!: Skąd wziął się Star Guard Muffin?

Star Guard Muffin: Zespół powstał spontanicznie: Kamil spotkał Radka (Radek Szyszkowski, klawisze, przyp. M.) w szkole na próbie, ten zagrał kilka dźwięków reggae, zainspirowała go ta muzyka i postanowił założyć zespół. Pomyśleliśmy, że będzie miło. Z resztą zespołu znaliśmy się już wcześniej, ze szkoły muzycznej. Wtedy było nas czterech.  Z Kubą (Kuba Wojciechowski, basista, przyp. M) Kamil kiedyś grał w zespole na saksofonie. Pierwszy koncert zagraliśmy 21. kwietnia 2008 roku, potem ruszyliśmy w tournee. Zaczęliśmy grać koncerty i wygrywać festiwale. Nazwa też powstała bardzo spontanicznie: 3 tygodnie przed pierwszym występem.

UM!: Średnia wieku zespołu to 21 lat. Jak to jest w wieku 21 lat być popularniejszym od Lady Gagi, Eminema i Madonny?

SGM: Szczerze mówiąc nie zarejestrowaliśmy tego momentu jako szczególnie przełomowego, nie było czasu żeby się tym cieszyć. Fajnie jest mieć tą świadomość, że więcej było odwiedzin na naszym profilu niż na profilach gwiazd światowych formatów. To jest jednak bardzo chwilowe i pozostaje tylko świadomość, że coś takiego miało miejsce. Zawsze można będzie powiedzieć, że Eminem i wiele popularnych polskich zespołów nie miało takich doświadczeń, odbiór jest więc bardzo pozytywny. Nie mamy jednak czasu przeżywać tego sukcesu i zachłysnąć się wodą sodową, bo za dziesięć minut gramy koncert, albo za dziesięć minut jest próba, a potem za dziesięć minut jedziemy na kolejny koncert.

UM!: I dajecie radę w takim maratonie zagrać dobry koncert?

SGM: Oczywiście! Nie ma opcji żeby się nie przebudzić, na scenie wstępuje w nas nowa siła! Na koncercie jest moc, a potem możemy umierać.

UM!: Eminem już wie “Who the f**k is Bednarek?”

SGM: Wie! Kamil dzwonił do niego: “wiesz, ja jestem teraz królem myspace” [śmiech]

UM!: Wracając do myspace: to nie możliwe, żebyście tylko programowi komercyjnej stacji zawdzięczali milion odsłuchań. Tu musi być coś więcej.

SGM: Możliwe, że wpływ na to miał fakt, że byliśmy jakiś sposób przygotowani na to, że “Mam Talent” może pomóc nam w wypromowaniu zespołu, który bardzo dobrze funkcjonował już wcześniej, od jakichś dwóch lat. Dla nas to było naturalne, nie musieliśmy nic robić na siłę. O płycie myśleliśmy już o wiele wcześniej, zanim Kamil poszedł do “Mam Talent”. Kiedy przyszła popularność, płyta była już na zaawansowanym etapie produkcji. Nie zaczęliśmy jej nagrywać dopiero gdy się okazało, że jest hype na Kamila, bo płyty nie da się zrobić w ciągu jednego miesiąca. Materiał powstał i tak bardzo szybko: sztab ludzi pracował nad tym, żeby wszystko ogarnąć w trzy razy krótszym czasie niż miało to mieć miejsce.

UM!: wszyscy jesteście po szkole muzycznej?

SGM: Kamil jest tylko po podstawowej szkole muzycznej. Na studia zamierza iść na Akademię Muzyczną w Katowicach i też dalej kształcić się w tym kierunku. Pozostała część zespołu studiuje na akademiach muzycznych, rozwijają swoje umiejętności gry na instrumencie i realizują to rzetelnie.

UM!: Dlaczego więc po szkole muzycznej, czy w trakcie edukacji muzycznej na akademiach, gracie reggae? Dlaczego nie jazz i Chopina?

SGM: A dlaczego nie? Szymon i Kuba są w szkole jazzu i muzyki rozrywkowej we Wrocławiu, Kamil, Maciek i Radek uczyli się w szkole muzyki klasycznej, ale gramy reggae, bo ta muzyka jest w nas. Po szkołach klasycznych, czy jazzowych, nie trzeba grać jazzu i klasyki. Patrząc na polski rynek muzyczny, wszystkie zespoły mają jazzmanów w składzie zespołu. W wielu przypadkach są to muzycy sesyjni, a w naszym przypadku to stały skład.

UM!: Jest zespół Star Guard Muffin, czy Kamil Bednarek z zespołem?

SGM: Nie ma rozdzielania na Bednarek i zespół, jest tylko Star Guard Muffin, co Kamil zawsze podkreśla w wywiadach i za co jesteśmy mu ogromnie wdzięczni.

UM!: Przeczuwaliście w dreadach taki sukces?

SGM: Nie mamy dreadów. Ale gdy Kamil miał, też nic nie przeczuwał. Wydawca ostrzegał nas, że będzie bardzo dobrze, jeśli sprzeda się pierwszy nakład płyty, pięć tysięcy egzemplarzy. Te pięć tysięcy to i tak bardzo dobry wynik w Polsce. Polska jest bardzo zawistnym krajem i to, co dziś jest fajne, jutro będzie wyszydzane. Nie byliśmy też przygotowani na to, że nasze piosenki będą grane w centrach handlowych, na stacjach benzynowych. Ale jest radość! Na początku nasi rodzice dzwonili do nas: “Waszą muzykę grają w Empiku!”, albo: “Waszą muzykę grają na stacji benzynowej!”, a teraz: “Znowu oni? Już mam dosyć tych Star Guard Muffin” [śmiech]. Trzeba nagrać nową płytę.

UM!: Właśnie, są już plany związane z nową płytą?

SGM: Oczywiście!

UM!: Star Guard Muffin podbił już Polskę, są plany na podbicie Europy i świata?

SGM: Tak! Już mamy zaproszenia na zagraniczne festiwale do Irlandii, Anglii, do Belgii i możliwe, że do Stanów.

UM!: Na Jamajkę?

SGM: Na Jamajkę będzie wycieczka. Kamil zaczyna uczyć się jamajskiego. Za pół roku już będzie dobrze znał i będzie też śpiewał po jamajsku.

UM!: Jak już będziesz śpiewał po jamajsku, nie boisz się, że ludzie cię nie zrozumieją?

SGM: Nie, będę wtedy śpiewał za granicą. Poza tym, teraz większość ludzi nie rozumie piosenek śpiewanych po angielsku. Mało kto śledzi tekst i czuje, że musi dowiedzieć się o czym jest piosenka. A to jest ważne: wiedzieć o czym ktoś śpiewa. Jeśli ktoś rozumie tekst piosenki to bardzo fajnie, jeśli nie- równie ważny jest głos, barwa, brzmienie.

UM!: Jest różnica w odbiorze waszych koncertów przed “Mam Talent” i po “Mam Talent”?

SGM: Tak, przedtem na naszych koncertach byli głównie mężczyźni, teraz to się zmieniło. Martwi mnie trochę, że publiczność jest niepełnoletnia, ale to się zmieni za jakiś czas. Poza tym, to jest tak naprawdę ogromny przedział wiekowy. Spotykam się z ludźmi, którzy maja 40, 50 lat, mają dzieci i przychodzą do nas pogratulować nam płyty. To bardzo miłe.

UM!: Zaczynaliście jako suport East West Rockers…

SGM: Tak, to był nasz pierwszy koncert. I to był tylko jeden koncert. Poznaliśmy chłopaków gdzieś na Mazurach. Mamy z nimi kontakt do dzisiaj. Na początku Kamil się nimi bardzo inspirował. Zaczął ich słuchać kiedy poczuł pasję od tej muzyki. Zawsze powtarzamy, że uwielbiamy chłopaków z East West Rockers

UM!: Jest jakaś siła która jest w stanie zatrzymać was?

SGM: Nie ma takiej siły!

UM!: Więc co dzieje się na waszych koncertach?

SGM: Płonie parkiet!

UM!: I tego wam życzę! Dzięki za wywiad.

wypytywała: Maria Grudowska.

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.