21.03.2011 09:18

Autor: Michał Wieczorek

“Nie chcemy niczego zapeszyć” – wywiad z Setting the Woods on Fire

Kategorie: Czytelnia, Rozkręcamy, Wywiady

Wykonawcy:


stwof_web.jpg “Nie chcemy niczego zapeszyć” – wywiad z Setting the Woods on Fire

Z dwoma trzecimi Setting the Woods on Fire, Marcinem Buźniakiem i Dominikiem Paszkowskim rozmawialiśmy przede wszystkim o nadchodzącej EPce zespołu. I pechu. I najbliższych koncertach. I o tym, jak fajnie nagrywa się na taśmę.

UwolnijMuzykę!: Jak znaleźliście nowego wydawcę?

Marcin: Znaleźliśmy go najbardziej tradycyjną metodą, to znaczy wyprodukowaliśmy pewną ilość płyt demo, ładnie zrobionych, zapakowanych w kopertki, z okładkami i zrobiliśmy listę wytwórni, które nas interesują, które są fajne i kilka takich najwspanialszych, które pewnie i tak nas by nie wydały. Wysłaliśmy płyty wszędzie, dokąd się dało, i dokąd chcieliśmy. Wybraliśmy kilkunastu wydawców. Zrobiliśmy dużą wysyłkę, poszliśmy na pocztę i wrzuciliśmy koperty do takiej dużej skrzynki.

Dominik: Po zjeżdżalni zjechały do sortowni.

Marcin: Na poczcie głównej na Świętokrzyskiej są dwie zjeżdżalnie: priorytet i zwykła.  No i nawet wysłaliśmy je priorytetem, żeby szybciej doszły. Dostaliśmy odpowiedź od dwóch wytwórni i zdecydowaliśmy się na Engineer Records. Wszystko potoczyło się tak, jak to sobie wyobrażaliśmy.

UwolnijMuzykę!: Dlaczego wybraliście akurat tę konkretną wytwórnię?

Marcin: Odpowiada nam jej profil, zespoły, to, że kilkanaście lat istnieją na rynku, to, jak podchodzą do sprawy, jakie mają sposoby działania. Nagrywa też dla nich jeden z naszych znajomych zespołów, Her Only Presence z Barcelony. Podpisali kontrakt z Engineer mniej więcej w tym samym czasie, co my. Zresztą nawet wymienialiśmy się listami wytwórni, do których chcemy napisać. Mieliśmy do wyboru dwie, a oni byli dogadani z Engineer, więc pomyśleliśmy, że fajnie by było mieć jednego wydawcę. Wszystko przemawiało za tym, by iść do Engineer.

UwolnijMuzykę!: Jak się poznaliście z Her Only Presence?

Marcin: Z Luisem z HOP poznałem się sto lat temu dzięki internetowi. W 2009 był w Polsce jeszcze z projektem solowym, który nazywał się tak samo jak zespół. Nigdy bym nie przypuszczał, że to się tak rozwinie, że on nam wyda debiut. A teraz znowu jesteśmy w jednej wytwórni. Najpierw byliśmy w jego własnym malutkim wydawnictwie, a teraz podpisaliśmy kontrakt z Engineer Records.

Bardzo się z tego powodu cieszymy. Mamy już kilka wspólnych planów na przyszłość.

UwolnijMuzykę!: Będzie jakaś wspólna trasa?

Dominik: Kombinujemy, ale jeszcze nie możemy zdradzić szczegółów, żeby nie zapeszyć.

Marcin: Już parę razy zapeszyliśmy. Były trasy dopięte już na przedostatni guzik, obejmowały całkiem niezły przelot, ale wypadał jeden, dwa koncerty w środku. Niestety, nie możemy sobie pozwolić na dziury w trasie, bo potrzebujemy pieniędzy chociaż na paliwo czy nocleg.

Dominik: Dlatego teraz póki nie będziemy wiedzieć na 100%, nie będziemy niczego ogłaszać.

Marcin: Mogę tylko powiedzieć, że planujemy wspólny objazd i na pewno będzie kilka koncertów u nas.

UwolnijMuzykę!: Na EPce znajdą się tylko cztery utwory nagrane w zeszłym roku?

Marcin: Tak. Cztery nowe kawałki, z czego dwa już są dostępne na naszym facebooku.

UwolnijMuzykę!: Dosyć dawno je nagrywaliście.

Marcin: Dosyć dawno…

Dominik: I dosyć długo to trwało.

Marcin: Wszystko nam się obsunęło trochę w czasie. Powody były bardzo różne. A to przeprowadzka do innej sali prób. Ktoś się rozchorował.

Dominik: Jeszcze w studiu były zmiany.

Marcin: Koniec końców, cieszymy się, że nam się to udało. Wszystko zamknęliśmy w zeszłym roku. Dni nagrywania nie było jakoś bardzo dużo, ale potem trochę czasu zabrało wysłanie tego wszystkiego do wytwórni i oczekiwanie na odpowiedź. Dopiero, gdy się dogadaliśmy z wytwórnią był mastering.

Dominik: Wytwórnia też ma swoje terminy, zaplanowane wydawnictwa, więc to jeszcze rozciągnęło ten proces.

UwolnijMuzykę!: Gdzie nagrywaliście EPkę?

Marcin: Nagrywaliśmy ją w podkrakowskich Owczarach…

Dominik: W Prusiewicz Sound Studio.

Marcin: Długo szukaliśmy studia, które by spełniło nasze oczekiwania sprzętowe i podejścia realizatora. O tym studiu słyszeliśmy dobre opinie od znajomych, California Stories Uncovered tam nagrywali. W tamtym momencie bardzo ważnym czynnikiem był fakt posiadania przez studio profesjonalnego magnetofonu by nagrać całość na taśmę analogową. Chcieliśmy nagrać płytę w taki stary sposób, tak, jak kiedyś chcieliśmy wydać winyl, co nam się udało.

Z taśmą jest tak, że nie da się za bardzo wgrać czegoś w środek jak na komputerze, trzeba lecieć całymi partiami. Jest też ograniczona ilość śladów, nie pozwalająca szaleć z dodatkowymi partiami i dzięki temu uzyskaliśmy brzmienie najbliższe temu, co się dzieje na koncertach.

Praca z Marcinem Prusiewiczem była dla nas przyjemnością, ale też zderzeniem z profesjonalną pracą. To bardzo rozgarnięty facet, szybko załapał, o co nam chodzi. Ma niesamowitą wiedzę, bardzo dużo się od niego nauczyliśmy i mam nadzieję, że nauczymy, bo planujemy nagrać u niego długogrającą płytę.

UwolnijMuzykę!: Są szansę na winylowe wydanie EPki?

Dominik: Umiarkowane, choć bardzo byśmy chcieli. Jeśli pojawi się jakaś wytwórnia, która by to chciała zrobić, to my jesteśmy na to otwarci.

Marcin: Przy pierwszej płycie niektórzy mieli nam za złe, że wydaliśmy debiut tylko na winylu, że to jest jakiś dziwny snobizm. Absurd. Stało się tak, bo mieliśmy ograniczony budżet, a marzenie o wydaniu winyla wygrało. Tym razem spróbujemy dogodzić wszystkim z kompaktem, który przy okazji będzie bardzo ładny.

UwolnijMuzykę!: Jakie są wasze plany na najbliższą przyszłość?

Marcin: Jak najwięcej koncertów, dużych i małych. Chcemy cieszyć się nowo wydanym kompaktem i go promować. Przypomnę, że będzie go można kupić 24 marca w Śnie Pszczoły, absolutnie przedpremierowo. Oficjalna premiera późną wiosną.

rozmawiał Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.