30.09.2008 20:11

Autor: przemek

Németh – “Film”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


nameth_film.jpg Zanim dowiedziałem się czym właściwie jest płyta Stefana Németha, przesłuchałem ją kilkanaście razy i w tej chwili bardzo tego żałuję. Jeśli ktoś z Was zechce przesłuchać tej płyty proponuję mały eksperyment: podczas słuchania wyobrażajcie sobie filmy, które ilustrują utwory Németha.

“Film”, pierwsza solowa płyta Stefana Németha – znanego wilbicielom elektroniki z zespołu Radian – jest płytą napisaną specjalnie do krótkich eksperymentalnych form filmowych i instalacji video. Mimo że nigdy tych filmów nie widziałem, i pewnie ich nie zobaczę, stworzyłem swoje własne obrazy – muzyka Németha jest bardzo sugestywna.

Pierwszy utwór na płycie – “Via L4-Norte” – najpierw słyszymy szumy ruchu drogowego, powoli zaczynają wchodzić instrumenty perkusyjne, które wybijają regularnie specyficzny latynoski rytm, a odgłosy ulicy zamieniają się w gitarę, syntezator i inne efekty. I tak przez całą płytę – Németh tworzy muzyczne pejzaże, wykorzystuje fortepian, gitary, syntezatory, nagrania terenowe, sample z innych instrumentów. Nawet najkrótsze kompozycje są pełne zmian, w najmniej oczekiwanych momentach wszystko zaczyna się zagęszczać, przekształca się tempo. “Luukkaankangas” – przez cały utwór/film towarzyszy nam surowy minimalny bit, który przyspiesza, żeby zaraz zwolnić i zrobić miejsce dla agresywnych industrialnych dźwięków.

Kilka minut później spokojny “Tranistions” w którym jeden fortepian nachodzi na drugi, a potem kolejny, aż w końcu do naszych uszu dochodzą delikatne szumy… Takiego utworu nie powstydziłby się żaden z wielkich kompozytorów – minimalistów. Krytycy lubią używać pięknego, ale w tej chwili już bardzo banalnego stwierdzenia – “soundtrack do filmu, który nigdy nie powstał”, które idealnie pasuje do tej płyty – mimo że wszystkie te filmy kiedyś powstały. A już niedługo Németh, ze swoimi kolegami Hessem i Siewartem w krakowskim kinie pod Baranami będą na żywo podkładać muzykę do filmu “Blow-job” Warhola (mojego ulubionego). To będzie dopiero przeżycie!

Németh “Film”, 2008 CD, Thrill Jockey, thrill 194

Filip Lech

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 6,60 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.