17.05.2009 23:07

Autor: Patryk

My Latest Novel – “Deaths And Entrances”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


my-latest-novel.jpg My Latest Novel – “Deaths And Entrances”

Zaskakująco dobry kierunek. Tak, to właściwe określenie. Pierwsza płyta zespołu pt. “Wolves” zyskała bardzo przychylne opinie, znajdując się w czołówkach zestawień odkryć 2006 roku. Zespół imponował świeżością, nowym spojrzeniem na indie rock, gdy Glasgow najbardziej słynął z Franza Ferdinanda.

“Deaths And Entrances” to niewątpliwy krok do przodu zespołu, który na szerokie wody wypłynął supportując British Sea Power czy nawet Pixies na ich występie w Edynburgu. Płyta jest przede wszystkim bardzo równa, a od debiutu różni się kilkoma aspektami. Między innymi jest dużo bardziej poukładana, solówki wydają się bardzo dobrze zaplanowane, a jazgot gitar zastąpiony nowymi instrumentami, choćby wiolonczelą (ale nie do końca, bo przestrojona gitara towarzyszy Szkotom bardzo często). Do mikrofonu dopuszczeni zostają także inni członkowie zespołu.

Drugi album My Latest Novel zaczyna się wręcz genialnie. “All In All In All Is All” zwiastuje, że na płycie nie zabraknie mocnych, ale chwytliwych utworów. Do najlepszych pozycji zaliczyć trzeba także “Hoplessly Endlessly” i zamykający “The Greatest Shakedwon”, choć nie licząc wspomnianego pierwszego utworu, który zdecydowanie odstaje od reszty, wszystkie kawałki są naprawdę świetne.

Ci, którym nie obca jest twórczość Frightened Rabbit i The Twilight Sad na pewno doszukają się podobieństw między tymi szkockimi kapelami. Pierwsze to miejsce, z którego wywodzą się te trzy zespoły, czyli okolice Glasgow. Podobna stylistyka (alternatywa/indie/folk) czy maniera wokalu (choć akurat Scott Hutchisson z FR śpiewa bardziej po angielsku niż szkocku) – to cechuje także My Latest Novel.

Co więcej? Chyba tylko to, że zespół może już niedługo zrobić wiele szumu w muzyce w Wielkiej Brytanii, mimo tego że dla wielu słuchaczy od grupy bije dziwny patos, a płyta jest zwyczajnie nudna. Ja wróżę im spory sukces, oby tak się stało…

Patryk Siedliński

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 6,29 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.