28.04.2011 23:21

Autor: Michał Wieczorek

“Muzyka skończy w telefonie” – wywiad z Jackiem Lachowiczem

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


lachowicz-fot-marta-pruska.jpg Pretekstem do rozmowy z Jackiem Lachowiczem była odświeżona wersja jego debiutanckiej solowej płyty. Ale oczywiście rozmowa zahaczyła o zupełnie inne tematy, jak na przykład Juwenalia.

UwolnijMuzykę!: Dlaczego zdecydowałeś się wydać płytę “Wersja 2011″ tylko cyfrowo?

Jacek Lachowicz: Przede wszystkim, by ominąć wydawców. Na dodatek pierwsza płyta nie do końca mi się produkcyjnie podobała. Chcieliśmy to na nowo nagrać, w taki żywy sposób, za całym zespołem i pokazać naszą koncertową energię. Pamiętam, jak graliśmy ten materiał w 2004 na koncertach, to wielu ludzi nam mówiło, że są zaskoczeni, że gramy tak inaczej niż na płycie.

UwolnijMuzykę!: Nie myślałeś o założeniu własnego, małego wydawnictwa tylko dla swoich płyt?

Jacek Lachowicz: Oczywiście, że myślałem. I pewnie tak się kiedyś skończy. Bardzo chcę wydać “Wersję 2011″ na winylu i wznowić na tym nośniku pozostałe swoje albumy.

Płyta gramofonowa to idealny fizyczny nośnik muzyki. Kompakt był konieczny, bo muzyka stała się cyfrowa. Teraz jest tak, że z jednej strony są mptrójki, z drugiej strony analogowe, czarne płyty i jeszcze trochę tych kompaktów. Ich sprzedaż spada i będzie spadać. Za to ludzie wracają do winyli z czego bardzo się cieszę, bo sam je kupuję.

UwolnijMuzykę!: Napisałeś piosenki dla wielu wykonawców. Komu chciałbyś jeszcze napisać piosenkę?

Jacek Lachowicz: Byłem mega fanem Petera Gabriela. I jestem nim do dziś, nawet teraz, jak jechałem do ciebie na wywiad słuchałem jego płyty “Scratch My Back”. Genialna rzecz. Z takich śpiewających ludzi bardzo podoba mi się Antony & the Johnsons, Bjork…

Natomiast w kraju? Wydaje mi się, że już dużo się produkowałem jako osoba, która pisze dla kogoś piosenki. Jesteśmy mocno pozamykani, jeśli chodzi o podejście do muzyki. Bywało tak, że to, co napisałem i uważałem za świetne i gotowe do użycia, na etapie produkcji zmieniało się nie do poznania.

Ciężko mi powiedzieć, kto u nas jest taki ciekawy, że chciałbym z nim współpracować bez względu na wszystko.  Jestem fanem Lecha Janerki, ale on ma swój określony profil działalności. Kiedyś nawet pojawił się pomysł, bym zagrał z Klausem Mitfochem na OFFie, ale to umarło, bo ich klawiszowiec, który wyemigrowal do Szwecji, przyjechał na ten koncert.

UwolnijMuzykę!: Skoro musnęliśmy temat OFF Festiwalu, jak się wracało do piosenek Lenny Valentino?

Jacek Lachowicz: Trochę jak do coverów (śmiech), które się dobrze zna. Prawdę powiedziawszy nawet nie przesłuchałem tej płyty przed festiwalem. Mieliśmy trzy dni prób, a że to są tak naprawdę proste kompozycje, to jak zaczęliśmy grać, wszystko się przypomniało i samo się zagrało tak naprawdę.

Ten koncert był bardzo miłą imprezą. Wszystkim nam się bardzo podobał. Coś ludzie mówili, że to piąta, specjalna edycja festiwalu i część z nich przyjechała specjalnie na nasz koncert.

UwolnijMuzykę!: W jednym z wywiadów powiedział, że lubisz przeorać publiczność na koncertach.

Jacek Lachowicz: Moja muza nie jest mainstreamowa. Ludzi na koncertach nie jest jakoś mało, ale to też nie są dzikie tłumy. Spotykałem się za to z takimi opiniami, że 40-50 minut takiego grania jest dla niektórych OK., ale więcej to już dla nich za dużo. Część to kupi, odklei się od siebie i wejdzie w dźwięki, inni zaczynają się wiercić, albo pójdą po piwo, albo do baru, albo do łazienki. Fajnie jest, jak przekonam ludzi do siebie, takim, jakim jestem. A najfajniej, jak to są ludzie, którzy przyszli w zupełnej niewiedzy.

W tym kontekście oranie publiczności jest bardzo przyjemne, jeśli ludzie faktycznie wejdą w koncert i na kilkadziesiąt minut zapomną o innych rzeczach. Jak orzesz, orzesz i nie możesz przekonać ludzi do siebie, to pjawia się dyskomfort w głowie, co ja tu robię?

UwolnijMuzykę!:Dużo miałeś takich nieudanych pod tym względem koncertów?

Jacek Lachowicz: Na pewno było ich przynajmniej kilka, ale teraz nie pamiętam, które dokładnie to były. Wydaje mi się, że pod tym względem lepiej jest w mniejszych miastach. Mniejsze miasta są bardziej chłonne na takie wydarzenia, bo po prostu mniej się tam dzieje i publiczność jest przez to mniej zblazowana.

My mamy taką konkretną propozycję koncertową. To jest trochę inaczej grana muzyka, nie tylko bas perkusja, gitara. Nie jest to takie harcerskie, juwenaliowe granie. Ale ja bym bardzo chciał grać na juwenaliach, bo uważam, że nasza muzyka obroni się też przy większej ilości ludzi. Samorządy studenckie to jednak są specyficzne instytucje, które zajmują się wydawaniem pieniędzy, a nie krzewieniem kultury.

UwolnijMuzykę!: Co sądzisz o pewnej niechęci środowisk niezależnych do występowania na Juwenaliach?

Jacek Lachowicz: Mam to zupełnie w nosie. Gdybym faktycznie przygotowywał repertuar pod juwenalia, to byłoby rzeczywiście dawanie dupy. Jeśli gram swoją muzykę, gram koncerty, jakie gram, to tylko cieszyć się, że organizatorzy mnie zapraszają i wierzą w swoją publikę (śmiech).

UwolnijMuzykę!: Zaczęliśmy od faktu, że wydajesz nową płytę tylko cyfrowo. Jak widzisz przyszłość muzyki?

Jacek Lachowicz: Myślę, że ona skończy w telefonie. Będzie wszędzie. To jest tylko kwestia, żeby ludzie nie ściągali tej muzy za friko, a przynajmniej nie chwalili się tym na koncertach. Wiele razy spotkałem się z takimi ludźmi, którzy podchodzili po koncercie i mówili, że mają ściagniętą całą moją dyskografię. Ta moja płyta to taka, bym powiedział, próba edukacji słuchaczy. Wydaje mi się, że zachodzi zmiana w mentalności Polaków.

Artyści muszą z czegoś żyć, choć spotkałem się ze stwierdzeniem, że w ogóle za muzykę nie będzie się płacić, muzycy będą żyć z koncertów, a pliki mp3 będą tylko formą promocji. Tak może się to skończyć, ale ja myślę, że zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zapłacić za muzykę.

rozmawiał Michał Wieczorek

foto: Marta Pruska

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.