31.01.2010 23:19

Autor: zukosoczek

Muchy i Lao Che w Wytwórni

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


Lao-che-12.jpg Muchy i Lao Che w Wytwórni

Już za chwilę, bo na początku marca, ukażą się dwa długo oczekiwane albumy: “Prąd stały/ prąd zmienny” grupy Lao Che i “Notoryczni debiutanci” Much. Premiera krążka Lao Che przewidziana jest na 1 marca, natomiast nowe Muchy będziemy mogli usłyszeć w Dzień Kobiet.

Póki co okazję do zapoznania się z kilkoma nowymi kawałkami obu grup, a także do posłuchania tych wszystkim dobrze znanych, stworzyła łódzka Wytwórnia i Przestrzeń Muzyki Live. Koncert, który odbył się 29 stycznia, wydaje się być jednorazowym spotkaniem panów z Much i Lao Che, a szkoda, bo takie zestawienie zaowocowało bardzo miłym wieczorem.

Muchy-06.jpg O godz. 18.00 można było usłyszeć zespoły konkursowe wybrane przez Przestrzeń Muzyki Live. Potem na scenę wyszły Muchy. Trzeba uczciwie przyznać, że panowie potrafią “nowocześnie terroryzować i romantycznie hipnotyzować”. Obok wszystkich najlepszych kawałków z “Terroromansu” zabrzmiały też utwory z nowej płyty, z singlem “Przesilenie”, dobrze znanym słuchaczom radiowej Trójki, na czele. Much miło się słucha, miło się też na nich patrzy. Mam nadzieję, że takie dobre wrażenie pozostanie mi po przesłuchaniu nowej płyty, a wyznanie wokalisty, że ciężko im się gra te nowe kawałki, nie przełoży się na odczucia przy odbiorze.

Po Muchach przyszedł czas na Lao Che – dla niektórych zebranych bezsprzecznie główną atrakcję wieczoru. Kto był chociaż na jednym koncercie grupy, ten wie, że muzycy na scenie dają z siebie wszystko. Jestem pełna podziwu dla panów z Lao Che za to, jakie emocje wywołują wśród publiczności – od śpiewania całych kawałków razem z zespołem po zrzucanie koszulek. Tak, tak, to naprawdę istne szaleństwo. Brawa należą się wszystkim panom, ale mój osobisty faworyt to Denat – najbardziej energetyczne ogniwo Lao Che.

Oprócz doskonale znanego materiału z “Guseł”, “Powstania Warszawskiego” i “Gospel”, zespół zaprezentował też nowe kawałki. Przyznam, że po wysłuchaniu pierwszego singla “Czas” trochę się bałam o nowy album Lao Che. Jednak po piątkowym koncercie myślę, że fani nie będą zawiedzeni.

To będzie dobry rok. A przed nami jeszcze dużo miłych koncertowych wieczorów.

Eliza Gaust

Zdjęcia autorstwa Sandry Kmieciak:

Muchy-07.jpg

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.