13.03.2010 10:04

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Muchy w Szczecinie – 11.03.2010

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


muchy_1.jpg Muchy w Szczecinie, 11.03.2010

Kolejny koncert Much w mieście marynarzy, a może i księgowych także.

Rozpoczęli od…. spóźnienia. Długi, lekko psychodeliczny utwór, lecz trochę wtórny. Zresztą to chyba cover. Nadrobili jednak czasem trwania oraz jakością koncertu. Z pewnością niektórym osobom około 90 minut wrażeń muzycznych nie wystarczyło, jednakże zespół dał z siebie wszystko. Pojawiły się zarówno starsze piosenki jak i te pochodzące z najnowszego albumu, co najważniejsze w wyważonych proporcjach.

Michał Wiraszko od początku zachęcał zgromadzonych do podejścia bliżej pod scenę. Prosił także, by “nie stali”, znaczna część publiczności dostosowała się i… siedziała przez cały występ, aczkolwiek raczej nie to miał na myśli wokalista Much. Pojawiła się jednak grupka fanów, którzy “szaleli” na wyciągnięcie ręki od zespołu. Odwdzięczono się im uściskiem dłoni po ostatnim utworze.

Obecnych było także kilkoro “prawdziwych fanów”, którzy przyszli na koncert w koszulkach grupy. Czy “winna” temu trasa z Happysadem (który jako jeden z nielicznych bandów wyprzedaje w Szczecinie wszystkie bilety), czy też “rozwój świadomości muzycznej”? W kontekście występu nie odgrywa to znaczącej roli, wszak gdyby nie ta grupka to byłby to kolejny z grona siedzących koncertów. Liczba przybyłych przyzwoita i w relatywnie małym klubie Hormon pozostało niewiele wolnej przestrzeni.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Największy aplauz zebrały kompozycje zaliczane do starszych; “Galanteria”, “Miasto doznań” czy “Najważniejszy dzień”. Publika znała teksty, co jest podstawą dobrej interakcji na linii zespół-audytorium. Entuzjazm wzbudził także singiel promujący “Notorycznych debiutantów”, czyli “Przesilenie”. Imponowała sekcja rytmiczna, niewiele można zarzucić wokalowi Wiraszki, natomiast Piotr Maciejewski wyglądał na lekko zmęczonego/znudzonego, choć jego gra na gitarze oraz klawiszach prezentowała się dobrze.

Irytować mogły, co jednak wydaje się immanentną cechą koncertowego oblicza zespołu, komentarze wokalisty pomiędzy utworami. Słowa “nie słuchajcie telewizji, ani rodziców, którzy jej słuchają” itp. niekoniecznie zostały zinterpretowane przez młodzież w takim sensie, jaki miał na myśli wokalista Much. Prędzej zostało to poczytane jako apoteoza buntu dla buntu. Maciejewski i Wiraszko nawiązali także do stosunkowo popularnego filmu krążącego w sieci (Niezapomniana osiemnastka) cytując niektóre kwestie. Ten drugi zachwycił zgromadzonych znajomością geografii Szczecina, wymieniając poszczególne dzielnice miasta.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Niespodzianką dla wielu był cover piosenki z repertuaru Lecha Janerki. Muchy postanowił przedstawić własną interpretację utworu “Historia podwodna” i trzeba przyznać, iż wyszło im to naprawdę przyzwoicie (jeżeli nie wyśmienicie). Także w Szczecinie doszło do solowego wykonania piosenki “111″, na te kilka minut Piotr, Szymon oraz Tomasz zeszli ze sceny. Chwila odpoczynku dla muzyków i żywiołowej części publiczności.

Zespół potrafi stworzyć świetny klimat, warstwa instrumentalna jest bardzo dopracowana, gdyby jeszcze te teksty…Zarzuty grafomanii nie są do końca nieuzasadnione, nie jest to fenomen na miarę Piotra Roguckiego ale momentami ciężko zrozumieć gestykulacje, emocjonalną intonację w obliczu pozbawionego sensu wersu. Atoli jak zauważa Michał Wieczorek takie negatywne wrażenie wynika w głównej mierze z ‘polskości” tekstów. W języku angielskim wiele głupot uchodzi na sucho. Poza tym nie oczekujmy od Much inteligentnego polotu tekstowego, nie jest to wszak poezja śpiewana. Na polskim rynku pomimo wysypu wielu kapel rockowych, mało która potrafi wypracować stosunkowo oryginalny styl. Tym czterem panom się udało, nagrywają dobre piosenki, bardzo dobrze prezentują się na żywo. Tym bardziej smuci informacja dotycząca ilości sprzedanych egzemplarzy debiutanckiej płyty. A warto, i wybrać się na ich koncert, i kupić album(y).

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.