05.12.2011 15:47

Autor: Sandra Kmieciak

Mozil/Miłosz a sprawa komercji

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


Mozil/Miłosz a sprawa komercji
2.12.2011/Łódź

“Kiedyś tworzyłem muzykę alternatywną. Teraz, gdy wydałem swoją najtrudniejszą płytę – jestem komercyjny”.

Czesław Mozil poznał wiersze Czesława Miłosza, potraktował je jako teksty do swoich utworów, nagrał, wydał na płycie. 2 grudnia 2011 roku w ramach trasy koncertowej promującej krążek “Czesław Śpiewa Miłosza” odwiedził łódzką Wytwórnię. Na takim opisie mogłabym poprzestać, jeśli bowiem ktoś chociaż raz był na koncercie Czesława albo chociaż zna charakter wykonywanej przez niego muzyki lub też kiedykolwiek zetknął się z tą postacią w innych, okołomuzycznych okolicznościach, to z pewnością potrafi wyobrazić sobie, jaka atmosfera panowała podczas koncertu. Niebywale sympatyczny wokalista urzekł i oczarował łódzką publiczność po raz kolejny. Swoją otwartością, szczerością oraz pozytywnym nastawieniem podbił ich serca z dziecinną łatwością. Chociaż koncerty promujące najnowsze wydawnictwo traktuje bardzo poważnie i można powiedzieć, że z namaszczeniem, to w przerwach pomiędzy utworami atmosfera bynajmniej poważna nie była. Czesław nie ma oporów ani przed snuciem opowieści z życia prywatnego (historia o powrotach z imprez w godzinach wyjścia dzieci ze szkoły i problemach z ominięciem całej ich kawalkady sprawiła, że prawie potłukłam aparat, bo musiałam trzymać się za bolący od śmiechu brzuch), ani chwaleniem się posiadania biletów na Euro 2012, ani przyznaniem się do nieznajomości wierszy Miłosza w stopniu satysfakcjonującym, ani przed zwróceniem uwagi rozmawiającej za głośno publiczności, ani także przed dygresjami na temat własnej muzyki. Stąd właśnie parafraza cytatu dotyczącego traktowania muzyka czy to jako przedstawiciela środowiska alternatywnego, czy jako muzyka komercyjnego, który “sprzedał się” sprzedając ogromną ilość swojej płyty.

Czesław Mozil jest tak dobrym frontmanem, że skutecznie odwraca uwagę od reszty swojego zespołu. Oczywiście nie ma takiej potrzeby, ponieważ wszyscy mało tego, że świetnie grają, to jeszcze świetnie się prezentują dopełniając sceniczny image grupy Czesław Śpiewa. W ramach łódzkiego koncertu oprócz materiału z nowego albumu, mogliśmy usłyszeć także kilka kawałków z płyt “Debiut” i “Pop”, m.in. “Żaba tonie w betonie” , “Ucieczka z wesołego miasteczka”, “Krucha blondynka” czy “Kiedy tatuś sypiał z mamą”. Nowy materiał wywołał jednak taki sam entuzjazm, jak starsze przeboje, co może nieco dziwić biorąc pod uwagę trudności w odbiorze wierszy Miłosza przez niewprawnych czytelników. Największa w tym zasługa zapewne samego Czesława, który wiersze Miłosza odbrązowił i ujął w typowej dla siebie konwencji, może trochę kabaretowej, może dla niektórych zbyt pastiszowej. Z pewnością oryginalnej.

Zainteresowanie Czesława Mozila “poezją” przerodziło się w zainteresowanie poezją. Zdjęcie Miłosza z piedestału było posunięciem odważnym, ale opłacało się, ponieważ powstał dzięki temu ciekawy i nienudzący słuchacza swoim apelowym charakterem materiał. Poezja śpiewana odkryła nowy grunt do eksploatacji. Jednak zestawienie wierszy krakowskiego poety z tekstem piosenki zespołu Happysad “Zanim  pójdę” mogło zostać odebrane jako jeden krok za daleko. Gdzie jednak byłaby w tym momencie muzyka, gdyby nie popełniane od czasu do czasu przekraczanie granic?

tekst i foto: Sandra Kmieciak




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.