18.11.2009 23:18

Autor: Michał Wieczorek

Monotonix – “Where Were You When It Happened”

Kategorie: Albumy zagraniczne, OFF recenzje, Recenzje

Wykonawcy:


monotonix-where.jpg Monotonix – “Where Were You When It Happened”
Drag City/2009

Szaleni wąsacze z Izraela dorobili się drugiego albumu. Najważniejsze pytanie brzmi: czy zespołowi, który zagrał najlepszy koncert na tegorocznym OFF Festivalu udało się przenieść energię występów na żywo? Bo w przeszłości różnie to bywało.

Oczywiście, niemożliwy jest transfer widowiska, które przygotowali w Mysłowicach, bo płyta to tylko dźwięk, a koncert Monotonix odbierało się wszystkimi zmysłami (jeśli ktoś stał odpowiednio blisko, to wie, że to nie tylko figura retoryczna). Z drugiej strony można skupić się na muzyce, nie będąc rozpraszanym przez wokalistę skaczącego z rusztowań czy przez jego wydzieliny. Można dowiedzieć się, jak brzmią bez tej całej koncertowej otoczki.

Brzmią równie szalenie, co na koncercie. “Where Were You When It Happened” to pół godziny jazdy bez trzymanki. Jest brudno i stoogesowo. Czasem zrobi się stonerowo, ale wyraźnie przeważa garaż. Jednak, mimo że to naprawdę dobra płyta, nie wytrzymuje porównania z koncertem, który był wydarzeniem dziejowym (niestety widziałem ostatnie 15-20 minut, ale to wystarczyło, by utwierdzić mnie w tym przekonaniu). Widok tych ludzi zahipnotyzowanych przez trzech ubranych tylko w kąpielówki Izraelczyków i przenoszenie perkusji z miejsca na miejsce podczas grania, wokalisty krzyczącego “Dance like moustache people from  the 80s” wrył mi się w pamięć. Będzie to jedna z tych opowieści, którymi będę zamęczał swoje wnuki, gdy będę stary i zgrzybiały, a one oczywiście nie będą chciały uwierzyć, że dziadek chodził kiedykolwiek na koncerty.

“Where Were You It Happened” to idealna pozycja dla tych, którzy chcą poznać Monotonix. Dla tych, którzy ich widzieli na żywo, jest miłym przypomnieniem tego wydarzenia. Żeby jednak zrozumieć fenomen tej trójki Izraelczyków, trzeba się udać na koncert.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.