17.05.2010 00:19

Autor: marcin

Minimum/maximum – czyli ulica, słoneczniki i Jose Gonzalez

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


jose_glowna.jpg Minimum/maximum – czyli ulica, słoneczniki i Jose Gonzalez

Katowice, wspólnie z kilkoma innymi polskimi miastami, stanęły do rywalizacji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Katowickie biuro organizacyjne stanęło na wysokości zadania i w ubiegły weekend przygotowało szereg imprez, które pokazały, jak przy niewielkimi środkami, można osiągnąć spory efekt.

Jeśli organizatorom chodziło o zrobienie sporego szumu wokół kandydatury Katowic, a przy tym zależało im na zainteresowaniu tematem przede wszystkim młodych ludzi, to udało im się to w zupełności. Koncert Jose Gonzaleza, który odbył się na scenie ulokowanej tuż pod kościołem Mariackim, był tego świetnym przykładem. Jak się okazało, muzyk zdołał przyciągnąć na ulicę Mariacką setki widzów. Trzeba dodać, że informacja o koncercie wypłynęła stosunkowo niedawno – tym bardziej cieszy fakt, że w tak krótkim czasie udało się zmobilizować tak wiele osób.

Jako pierwsi na scenie pojawili się Twilite. Muzycy niedawno powrócili z Irlandii, gdzie zespół stacjonował przez kilka lat. Duet, w charakterystyczny dla siebie sposób, zabrał słuchaczy w podróż przez delikatne akustyczne dźwięki. Poza własnymi utworami, zespół wykonał także złagodzoną wersję piosenki Neila Younga “Hey Hey, My My”. Trudno wyobrazić sobie lepsze wprowadzenie we wrażliwość reprezentowaną przez gwiazdę wieczoru. Warto dodać, że Twilite pracują aktualnie nad swoim drugim krążkiem. Na dniach ukaże się także EP zawierające nowe utwory. Materiał będzie można pobrać za darmo z ich strony oraz zamówić w formie płytowej.

Jose Gonzalez to bez wątpienia artysta u nas rozpoznawalny (wystąpił już w Polsce dwukrotnie), a jednocześnie trochę przygnieciony opinią, jakoby najlepiej wychodziło mu wykonywanie cudzych utworów. Chodzi tutaj oczywiście m.in. o jego wersję  “Heartbeats” The Knife, która dzięki pojawieniu się w reklamie Sony, sprawiła, że świat dowiedział się o istnieniu albumu “Veneer”, na którym Gonzalez daje pełny obraz swoich kompozytorskich możliwości. Zresztą zarówno ten utwór, jak i “Teardrop” Massive Attack oraz “Love Will Tear Us Apart” Joy Division zabrzmiały na koncercie. Poza pewniakami, z których utwór The Knife wypadł muzykowi zdecydowanie najlepiej, nie zabrakło “Slow Moves”,”Hand On Your Heart” czy odegranego na bis “Crosses”. Występ odbył się w oszczędnej scenografii, na której trzy drzewa korespondowały z hasłem “Miasto Ogrodów”, które towarzyszy staraniom Katowic o ESK 2016.

Organizatorzy koncertu nie zawiedli i przy użyciu skromnych środków, pokazali jak dobra muzyka odegrana w niecodziennym miejscu może przyciągnąć tłumy młodych ludzi. Ciekawym pomysłem było także wręczanie każdemu kto tylko zjawił się na ulicy Mariackiej sadzonki słonecznika, która ma być pierwszym krokiem do urozmaicenia miejskiego krajobrazu. W trakcie weekendu, w katowickich centrach kultury i klubach można było usłyszeć także Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia w programie z m.in. muzyką filmową Wojciecha Kilara, spektakl “Flameco hoy!” w reżyserii Carlosa Saury oraz grupę I Am Kloot. To był bez wątpienia udany początek. Przed nami Off Festival, Turon Nowa Muzyka, Festiwal Ars Cameralis oraz wiele, wiele innych wydarzeń dla których warto będzie zajrzeć na Śląsk.

Marcin Bieniek

zdjęcia autorstwa Michała Strączka


wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.