Festiwal Frytka Off 2017'

21.04.2013 10:43

Autor: Marta

Mikromusic – “Piękny koniec”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje, Rozkręcamy

Wykonawcy:


Mikromusic – “Piękny koniec”
EMI Music Poland/2013

Przewrotna percepcja “Pięknego końca”.

5 marca nakładem EMI Music Poland ukazał się kolejny studyjny album Mikromusic. Na krążku znalazło się jedenaście utworów, a jego produkcją zajął się Dawid Korbaczyński. Nazwa płyty – “Piękny koniec” – brzmi nieco groźnie, ale mimo zwodniczego tytułu, nie jest to ostatnie wydawnictwo Wrocławian.

Jedno z pierwszych skojarzeń, jakie przychodzą mi do głowy myśląc o tym albumie to: rytmiczność. Na płycie znajdziemy bowiem dużo rytmicznych uderzeń perkusji w połączeniu z gitarowymi brzmieniami. Nie jest to jednak płyta muzycznie monotematyczna, gdyż prym na krążku wiodą raczej spokojniejsze melodie, w których usłyszeć można łagodne smyczkowe wstawki, dźwięk trąbek czy klawiszy.

No właśnie, mimo tego, że większość piosenek na “Pięknym końcu” to utwory melancholijne, a ich teksty w dużej mierze dotyczą spraw trudnych – przemijanie, śmierć, koniec świata (np. przeszywające “Halo”, w którym padają pytania o ów koniec, lekko dramatyczne “Biedronki w słoikach” czy choćby sentymentalny “Pożar”) – to jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, ta płyta jest dla mnie synonimem wiosny i dobrego nastroju. Słuchałam “Pięknego końca” przez ostatnie kilka tygodni – kiedy to za oknem panował jeszcze mróz, a na chodnikach leżał śnieg – a mimo tej zimowej aury, muzyka Mikromusic wprawiała mnie w wiosenny, przyjemny stan ducha. Przypuszczam, że duży wpływ na tak “optymistyczny” odbiór płyty miały kojące melodie i przede wszystkim hipnotyczny, delikatny wokal Natalii. Artystka posiada bowiem niezwykłą barwę głosu i nawet, gdy śpiewa o rzeczach trudnych czy przeszywająco smutnych, jej utwory brzmią jak liryczne kołysanki czy sympatyczne ballady. Wykonując natomiast bardziej żywiołowe kawałki, w jej głosie słychać uśmiech, którym zaraża słuchacza. I chyba właśnie to sprawiło, że patrzę na “Piękny koniec” jak na płytę naładowaną ciepłymi emocjami.

Ciepłe emocje… Największe wrażenie pod tym kątem zrobiły na mnie kawałki “Zostań tak” i “Sopot”. Z tej pierwszej bije wręcz błogość i beztroska, a słuchając jej na myśl przychodzą mi same najlepsze wspomnienia z wakacyjnych wyjazdów, podczas których radość unosiła się w powietrzu i po prostu chciało się zatrzymać czas. Podobne odczucia rodzą się podczas słuchania “Sopotu” – rytm nadany przez perkusję idealnie przeplata się z łagodnym głosem Natalii, a z piosenki biją fajne emocje, które sprawiają, że ma się ochotę wskoczyć do wagonu PKP i wyruszyć w podróż nad morze. Nie sposób nie wspomnieć także o innych utworach – np. o szybko wpadającym w ucho i nieco przewrotnym “Jestem super” czy o rytmicznym “Pod włos”. Ach, no i oczywiście nie zapominajmy o kawałku “Takiego chłopaka”, czyli o rozsławionej już modlitwie do losu o znalezienie życiowego partnera.

Cóż więcej mogę dodać? Album posiada wszelkie elementy, które składają się na dobrą płytę: zróżnicowane melodie, zabawa słowem w tekstach i piękny wokal. Polecam wiosennie.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym wydawnictwa.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (10 głosów, średnio: 8,30 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.