03.12.2010 12:03

Autor: Michał Wieczorek

Matt & Kim – “Sidewalks”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


matt-kim-sidewalks-300x300.jpg Matt & Kim – “Sidewalks”
Fader Label/2010

Niczym nieskrępowana radość prosto z Nowego Jorku, odsłona trzecia.

Duet z NYC można rozpoznać od pierwszych sekund. Radość wylewa się z głośników, buczące, proste dźwięki syntezatorów, nieco histeryczny wokal Matta, dudniąca perkusja i ciche, delikatne chórki Kim. I oczywiście najwspanialsze miasto na świecie, Nowy Jork, bo twórczość Matt & Kim to jedna wielka oda do Wielkiego Jabłka. Wydaje się, że wszystko zostało po staremu. Nieprawda, o czym można przekonać się od samego początku “Sidewalks”.

Najważniejsza zmiana polega na innym rozłożeniu akcentów. Rytmiczną podstawą większości kawałków stał się hip hop, punkowa motoryka zeszła na dalszy plan. Frazy syntezatorów powtarzane z niemiłosierną dokładnością, tak różną od tego, co Matt wygrywał wcześniej, zdają się przypominać pocięte i zapętlone sample. Rapu nie uświadczymy, jednak Matt i Kim zdecydowanie opowiedzieli się po stronie najbardziej nowojorskiego z gatunków muzycznych. Wydaje się, że to wszystko za sprawą producenta, Bena Allena, jednego ze współpracowników Seana Combesa. Wraz z pojawieniem się Allena zniknął też element DIY. Czy ta “urbanizacja” wyszła duetowi na dobre?

Myślę, że tak. Elementy hip hopu dobrze przewietrzyły styl Matt & Kim, a najbardziej charakterystyczne elementy piosenek pozostały nietknięte. W ogólnym rozrachunku, można tę zmianę przyrównać do zmiany fryzury. Wygląd się zmienia, ale człowiek pozostaje ten sam. Piosenki prezentują podobny poziom, co te z “Grand”, choć trzeba przyznać, że nie ma takiego hitu jak “Lessons Learned” czy “Daylight”.

Matt & Kim nie będą zespołem wybitnym, ich jedynym zadaniem jest dostarczanie piosenek, które przegonią złą pogodą, sprawią że wyjdzie słońce i wyciągną ludzi z depresji. I z tego po raz trzeci wywiązali się bezbłędnie.

Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.