03.11.2008 23:53

Autor: anca

Masala w Łodzi Kaliskiej

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


masala-04.jpg Masala to jeden z najoryginalniejszych zespołów na polskiej scenie muzycznej. W ramach trasy koncertowej promującej najnowszą płytę “Cały Ten Świat”, kolektyw ten wystąpił niedawno w klubie Łódź Kaliska w Łodzi. Kto był choć raz na ich koncercie wie, że na żywo brzmią fantastycznie, wprowadzając niesamowitą energię swoją mieszanką muzyki orientalnej i elektronicznej. O atmosferze łódzkiego koncertu niech świadczy fakt, że zespół bisował aż 4 razy (co, jak zaznaczył MC Duże Pe, nie zdarzyło im się od baaaardzo dawna).

Koncert zaczął się z poślizgiem, ale ten drobny występek szybko popadł w zapomnienie, kiedy to publiczność w końcu usłyszała pierwsze dźwięki wydobywające się z orientalnych instrumentów, zwanych kemanczą oraz darabuką. Ten improwizowany wstęp, okraszony gardłowymi śpiewami, wprowadził wszystkich w spokojny trans, aby po chwili z tym większym impetem, mógł wejść na scenę Pan Duże Pe i rozpocząć jakże dynamiczny i energetyczny występ.

Można było usłyszeć wszystkie mocne punkty z najnowszej płyty (m.in. “Cały ten świat”, “Max/Min”, “Czego chcieć więcej”, “Każdego dnia”, “Rewolucja w nas”), a także hity z poprzedniego krążka (“Od Tarnobrzegu po Bangladesz”, “XXI wiek”). Mnie do pełni szczęścia zabrakło tylko “Cyber Punjabi”, ale ten ubytek zrekompensowała mi wspaniała atmosfera koncertu.

masala-14.jpg Podczas występu zespół miał bardzo dobry kontakt z publicznością. Taneczne rytmy zapewnili stojący za konsoletami DJ Spox oraz Praczas. Wszyscy patrzyli zafascynowani na niespotykane instrumenty Danielsena i Barta, którzy wyczyniali na nich niesamowite rzeczy. Można było policzyć struny na sarangach Barta, mocnym punktem setlisty okazało się także solo Danielsena na darabuce. Nie mniejszy udział w budowaniu nastroju miał MC – wodzirej – Pan Duże Pe. Podczas gdy po którymś bisie zespół zszedł ze sceny, a publiczność domagała się kolejnego numeru, raper wyszedł  sam i oznajmił, iż reszta musi chwilę odpocząć. W związku z tym on postara się jakoś ten czas zająć. Dał wtedy popis swoich wyjątkowych umiejętności we freestyle’u, składając w lot rymowanki o osobach stojących w pierwszym rzędzie, czym wywołał ogromny podziw i gorący aplauz publiczności. Uwadze jego nie umknęła ani firma aparatu jednej pani, ani za duża koszula (po bracie?) drugiej, sznurowane trampki trzeciej jak też bluzka z hinduskim bogiem kolejnej [to był akurat fragment o mnie :D].

Po wspomnianym już, czwartym bisie, publiczność pozostała pod tak wielkim wrażeniem, że przez parę ładnych chwil skandowała “DZIĘ-KU-JE-MY”! Na co zespół nie pozostał dłużny i również podziękował za wspaniałe przyjęcie. Panów z Masali widziałam juz po raz trzeci (wcześniej 2 razy jako Masala Soundsystem na festiwalu Heineken Open’er w 2006 i 2008 r.) i wiedziałam że na pewno dadzą niesamowity koncert, jednak to, co się działo w Łodzi Kaliskiej, przerosło moje oczekiwania.  Po koncercie wszystkie płyty Masali rozeszły się w mig, zespół chętnie rozdawał autografy i rozmawiał z fanami. Wszyscy byli usatysfakcjonowani i zadowoleni, a koncert ten na pewno na długo pozostanie we wspomnieniach.

Na stronie MySpace można zobaczyć gdzie i kiedy zespół jeszcze zawita w ramach ich aktualnej trasy koncertowej (tutaj).

Anna Lenarcik

Fotorelacja z koncertu autorstwa Sandry Kmieciak:

wyszperaj coś więcej ▼





Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.