07.11.2010 16:50

Autor: Michał Wieczorek

Marnie Stern – “Marnie Stern”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


marnie-stern-marnie-stern.jpg Marnie Stern – “Marnie Stern”
Kill Rock Stars/2010

Po płycie z niemiłosiernie długim tytułem, Marnie Stern wydała płytę o nazwie najprostszej z możliwych.

W ślad za uproszczeniem nazewnictwa nie poszło uproszczenie muzyki. Marnie znów wygrywa miliony dźwięków na sekundę, Zach Hill dzielnie sekunduje jej na bębnach i basie. Wydaje się, że w ciągu dwóch lat nic sie nie zmieniło, ale to tylko pozory. Zmiana jest jedna, alepoważna.

Już na poprzednich płytach można było wyczuć przewrotną przebojowść. Przewrotną, bo ukrytą za karkołomnymi partiami gitar, za parawanem hałasu, który mógł odrzucać przy pierwszych odsłuchach. Oba albumy wynagradzały mi cierpliwość i długo nie opuszczały moich głośników. Tu jest trochę inaczej, w “Marnie Stern” można zakochać się od pierwszego usłyszenia. Amerykanka wyciągnęła na wierzch przebojowość i postanowiła uczynić z niej swój największy atut, tak jak wcześniej zrobiła to ze swoim niewiarygodnymi umiejętnościami gry na gitarze.

W związku z tym inaczej są rozłożone akcenty na s/t. Wokal został wyciągnięty, gitary schowane w miksie. Podobnie, jak na “This Is It…”  piosenki są zwarte, zwięzłe, nie ma niepotrzebnych popisów ani dłużyzn. Poszczególne kawałki są bardziej zapamiętywalne, choć nie da się ich za bardzo śpiewać pod prysznicem czy przy goleniu, to zostają w głowie na dłużej. Do radia też na pewno nie trafią, może ciemną nocą. Mają za to szansę (sporą) zostać niezalowymi hitami.

W tekstach Stern rozprawia się z porzuceniem przez chłopaka, nieudanym związkiem i wreszcie nadzieją na przyszłość. Zamiast wylewać żale do rzewnych melodii, bierze gitarę w swoje ręce i tworzy płytę pełną emocji, gniewu, ale jednocześnie najprzystępniejszą w swojej karierze. I znów wyląduje wysoko w podsumowaniu roku. Gdyby wszystkie kobiety takie były, już dawno mężczyźni przestaliby być potrzebni.

Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 6,50 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.