07.10.2009 19:37

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Marla Cinger w sopockiej Pracowni Prof. Haupta

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


marla-cinger.jpg Marla Cinger w sopockiej Pracowni Prof. Haupta

W kolejnym z serii organizowanych w sopockiej Pracowni Prof. Haupta koncertów zaprezentowała się trójmiejska grupa Marla Cinger. Jej występ nieco odświeżył formułę odbywających się tam wydarzeń kulturalnych.

Marla Cinger jest żywym dowodem na to, że tegoroczny Uchodrom – konkurs dla młodych kapel organizowany przez gdyński klubu Ucho, w którym nagrodą jest możliwość nagrania materiału w studiu, odniósł sukces. Zespół z występu na występ jest coraz lepszy, pobudzając mój apetyt na ich debiutancki album. Zresztą, inny tegoroczny finalista konkursu, Mananasoko, wydaje już 9 października epkę “Uwaga Kanibalizm”, której portal Uwolnij Muzykę! jest oficjalnym patronem. Uchodrom cieszy się tak dużą popularnością, że do udziału w przyszłej edycji mają zostać dopuszczeni młodzi wykonawcy z całej Polski.

Wróćmy jednak do tematu. Złośliwi mówią, że Marla Cinger to takie Kiev Office plus jedna osoba dla niepoznaki. Mimo personalnej zgodności z wymienioną kapelą, styl Marli różni się diametralnie od prezentowanego przez skład, w którym kontrolę nad mikrofonem posiada Michał Miegoń. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się Joanna Kucharska, pierwsza trójmiejska singer-songwriterka młodego pokolenia z prawdziwego zdarzenia. Teksty jej piosenek, mimo że dość proste, są frapujące i pozostają w głowie słuchacza na długo. Czwartego października trójmiejska publiczność miała możliwość sprawdzenia, jak grupa prezentuje się w kameralnych warunkach.

Od samego początku udało im się wytworzyć energię i pozostała ona w występie do ostatnich zagranych dźwięków. Otwierający koncert “Mózg” oprócz tego, że przyjemnie bujał, miał w sobie coś jeszcze. Elektroniczne wstawki siedzącego przy konsolecie (zazwyczaj grającego na gitarze elektrycznej) Michała Miegonia, zamieniały proste i melodyjne kawałki w znacznie ciekawiej brzmiące utwory. Każda piosenka była wzbogacana przez niego a to modulacjami głosowymi, a to grzechotem tamburynu. Każdy z członków zespołu miał duży wkład w pozytywne odczucia, jakie miałem po zakończeniu występu. Joanna Kucharska świetnie się sprawdza się w roli wokalistki oraz basistki. W jej ustach nawet banalne “Nienawidzę tego miasta” padające w będącym hołdem dla grupy Dr. Hackenbush “Autobusie”, brzmią autentycznie. Krzysztof Wroński na bębnach nie szczypał się ze swoim okrojonym na ten występ zestawem perkusyjnym, nadając wszystkim kompozycjom wyraźny rytm. Z kolei gitarzysta Adam Olesiejuk miał swoje pięć minut śpiewając “Mutację”, odrobinę przypominającą swoją melodią “Paranoid Android”. Miegoń uzupełnił tę piosenkę partią harmonijki.

We wstępie napisałem, że Marla Cinger odświeżyła oblicze wydarzeń, jakie ostatnio miały miejsce w sopockiej Pracowni Prof. Haupta. Po kilku koncertach stricte akustyczno-melancholijnych zespół wpuścił świeże powietrze do pięknego mieszkania w sopockiej kamienicy w postaci piosenek nie tylko chwytliwych, ale także niewymuszonych i inteligentnych. Oby tak dalej.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.