22.09.2008 14:46

Autor: zukosoczek

Maria Peszek – “Maria Awaria”

Kategorie: Albumy polskie, OFF recenzje, Recenzje

Wykonawcy:


maria-awaria.jpg Seksowna Maria Awaria

W twórczości Marii Peszek zawsze jest muzyka i coś poza nią. Poprzednia płyta “Miasto mania” narodziła się ze spektaklu teatralnego. Tym razem “Maria Awaria” powstała równolegle z książką – intymnym pamiętnikiem “Bezwstydnik”. Połączenie w pełni uzasadnione, w najnowszym projekcie przeważa bowiem słowo, a jest to liryka odważna, przepełniona erotyką, perwersyjna, wulgarna i… urocza.

Jestem pełna podziwu dla Marii Peszek – udało się jej to, co u innych artystów mogłoby być pewnym przegięciem. Na płycie rozbrzmiewają teksty takie jak: “pod lód ciągnie mnie twój arktyczny wzwód” albo “rozkładam ręce rozsuwam uda leżę bezbronna jak Rozpuda” i nie brzmi to wcale niesmacznie. Przeciwnie, jest bardzo smacznie, zmysłowo i dowcipnie. Na “Miasto manii” Maria Peszek śpiewała: “nie mam czasu na seks”. Nowa Maria Awaria ma go bardzo dużo, właściwie cała płyta oscyluje wokół seksu, a każda piosenka to nowa odsłona miłości i erotyki. I tak, mamy wyznanie: “nie umiem żyć w mono, wybieram stereo, a w ogóle lubię life w dolby surround” (“Miłość w systemie dolby surround”). Następnie mój absolutny faworyt – “Hujawiak”, gdzie słyszymy: “Poliż mnie i’m polish albo jeśli wolisz możesz mnie posolić albo wymiętolić”.

Maria Awaria to kusicielka, hedonistka, wreszcie – kobieta wyzwolona. Wyzwolony jest też język, jakim operuje: proste, dziecięce rymowanki, zlepki polskich i angielskich wyrazów, szalona zabawa słowami. Liczne “fucki” w wykonaniu piosenkarki wcale nie przeszkadzają. “Nie wiem, szukam, w różne drzwi pukam. Puk puk fuck fuck, fuck you how do you do” (“Hujawiak”). Fani poprzedniej “Miasto manii” powinni zakochać się w nowej “Marii Awarii”. Płyta dorównuje klimatem, jest spójną, pomysłową całością, zaskakuje odwagą i śmiałością. Muzycznie jest też bardzo dobrze – lekko, rytmicznie, zmysłowo. I nie ma się czemu dziwić, współproducentem krążka jest bowiem Andrzej Smolik. Słucha się tego wyśmienicie i z rumieńcami na twarzy. Nie pod kołdrą, po bożemu, a przy zapalonym świetle i lampce wina :).

Eliza Gaust [zukosoczek@uwolnijmuzyke.pl]

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (118 głosów, średnio: 4,75 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.