28.11.2010 09:03

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Mamsell Zazou w Greifswaldzie – 6.11.2010

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


mamsell_zazou_5.jpg Mamsell Zazou w Greifswaldzie – 6.11.2010

Jazz z moogiem.

Niemiecki kwartet inkorporuje kilka jazzowych stylów. Ich twórczość studyjna różni się od koncertowej, co w przypadku tego rodzaju muzyki nie dziwi. Wszak panuje stereotyp jazz = improwizacje. Zabawy dźwiękowe są istotnym elementem jazzu, lecz w zależności od rodzaju podgrupy improwizacje stanowią procentową mniejszość albo większość wydobywanych tonów. Mamsell Zazou tworzy jedna kobieta i trzech mężczyzn. Ona (Christine Börsch-Supan) śpiewa, oni grają; na gitarze (Phillip Staffa), na perkusji (Fabian Hönes) i szczególnie frapującym syntezatorze moog (Martin Knorz).

Nietypowe wokalizy wzbudzały wśród publiczności ogromne zainteresowanie, a precyzyjna, łagodna gra na gitarze elektrycznej utrzymywała klimat. Perkusista natomiast zademonstrował wiele technik gry, często korzystał z dodatkowych elementów; talerzyków, gongów i…pudełeczek po ciasteczkach. Początkowo ascetyczne, pojedyncze tony wydobywające się z mooga nie absorbowały atencji. Wraz z upływem czasu elektroniczne aspekty były bardziej słyszalne, często przyczyniając się do cudownego psychodelicznego klimatu. Jednak kiedy wydawało się, iż zespół zabierze publiczność w rejony post jazzu stosunkowo szybko następował powrót do grzeczniejszego wydania. Grupa nie spanikowała, kiedy jedno z perkusjonaliów spadło na ziemię i poturlało się w stronę widzów.

Abstrakcyjne teksty, dźwiękonaśladowcze wyrazy i transowe stany wokalistki przyczyniają się do pozytywnego odbioru twórczości Mamsell Zazou. Same tytuły dają przedsmak tego, co czeka słuchaczy np. Żółw na karuzeli (“Die Schildkröte auf dem Karussell”). Przystępność zostaje jednak zachowana, bo większość tekstów jest po angielsku, reszta obfituje natomiast we wspomniane ponadnarodowe wokalizy. W ten sobotni wieczór nie mogło jednak zabraknąć języka niemieckiego. Nie tylko w zapowiedziach utworów, ale także w interpretacji kompozycji Schuberta. Rozstrzał gatunkowy był miejscami znaczący. Poszczególni członkowie zajęci są studiami muzycznymi, udzielają się również w wielu  innych projektach. Ta mnogość inspiracji, aktywności paradoksalnie chyba przeszkadza w krystalizacji niepowtarzalnego stylu Mamsell Zazou. Nagrania studyjne (tutaj kilka do ściągnięcia) są wręcz za spokojne. Koncertowe wydanie już jednak zdecydowanie bardziej trafia do szerszej publiczności. Na rozwój mają jeszcze czas.

Łukasz Stasiełowicz

*zdjęcia autorstwa Katrin Adler

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.