17.11.2008 23:46

Autor: fl23

Maciej Maleńczuk – “Psychodancing”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


psychodancing.jpg Maciej Maleńczuk – “Psychodancing”

Teoretycznie powinienem zrozumieć, że każdy artysta jest normalnym człowiekiem i musi zarobić pieniądze na rachunki, na jedzenie dla rodziny czy na izbę wytrzeźwień. Są też inne luksusy jak samochód, mieszkanie, zagraniczne podróże… Ale jednak tego nie rozumiem, szczególnie kiedy chodzi o Maleńczuka. W jakimś kiepskim programie z TVNu, którego fragment jest na youtubie M. Maleńczuk i jego zespół mówi, że “Psychodancing” powstał, żeby ludzie zechcieli znowu razem tańczyć, tęsknią za tym, żeby wziąć kobietę w ramiona… Mnie to wyjaśnienie jakoś nie przekonuje, widzę tutaj raczej potrzebę zapłaty rachunków. Ale dlaczego pan, panie Maleńczuk?

“Ale to już było i nie wróci więcej” śpiewała wiele lat temu, jak się okazuje bardzo trafnie Maryla Rodowicz.

Płytę rozpoczyna trafna satyra – “Duety”, treść tej piosenki bardzo przypomina mi zawartość płyty: “Gdy nic nie przychodzi do głowy, a człek samotny w środku dnia/na pomysł PR wpada choć nie nowy, by zapchać dziurę choć bez dna/jakiś kawałek fragment tekstu wydobyć chcę (…)”. Reszta piosenki jest jest o duetach – “Romuald Kozidrak, może Kazik Staszczyk/Ireneusz Flinta i Seweryn Sośnicki/weź Reni Kukiz i Violettę Rojek/dodaj Korę Santor i Natalię Rodzynek”. Duetów na tej płycie nie ma, ale i tak cały krążek wydaje się tylko wymysłem PRu.

Reszta płyty to aranżacje piosenek ze starego repertuaru Maleńczuka albo covery słynnych przebojów (np. “Wakacje z blondynką” Kofty) są też nowe kompozycje (“Barman”,”Kaczory” i inne), ale w porównaniu do piosenek, które stworzył z Pudelsami czy solo nawet nie warto o nich wspominać. Stare przeboje są na nowo zaaranżowane, najczęściej w rytmie tanga albo po latynosku. Większość piosenek w tej aranżacji zupełnie traci swoją wartość. Takie świetne szlagiery jak “Edek Leszczyk” czy moje ukochane “Twarze przy barze” stały się mało ciekawymi utworami, które brzmią trochę retro.

Gdyby nagrał to jakikolwiek polski twórca nie zmartwiłoby mnie to ani trochę, ale Maleńczuka darzę innym uczuciem. Setki razy przesłuchiwałem kasetę “Piosenki z ulicy” wydaną w 1991 roku. “Piosenki z ulicy” to album bardzo prosty i wzruszający. Młody chłopak śpiewa surowe bluesowe ballady, trochę standardów, trochę po romsku i o więzieniu. Mógłbym ją wpisać na listę nagrań, które mnie ukształtowały – tak nauczyłem się słuchać tego prawdziwego bluesa z Delty.

“Psychodancing” to dla mnie bardzo smutna płyta. Mimo to nadal wierzę w to, że istnieją prawdziwi artyści, którzy nigdy nie pójdą na kompromis. Ciekawe co by pomyślał Maleńczuk z epoki kiedy grał na ulicach słysząc o tym, jak rozwinie się jego kariera i jak często będzie występować w telewizji?

Motto na dzisiaj – “Maleńczuk! Maleńczuk! Dwie stówy za izbę i wypier*#&@ do chaty!” *

Filip Lech

* cytat z utworu “Twarze przy barze” z albumu “Psychodancing”

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (36 głosów, średnio: 7,08 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.