09.11.2009 19:31

Autor: marcin

Maciej Cieślak i króliki w drodze po Oscara

Kategorie: Aktualności

Wykonawcy: | |


rabbit on Chauseestrasse Maciej Cieślak i króliki w drodze po Oscara

Maciej Cieślak, lider legendarnego zespołu ścianka, znany ze swojej muzycznej ekstrawagancji, tym razem skomponował muzykę do filmu dokumentalnego “Królik po berlińsku”. Obraz został wpisany na listę 8 filmów, które będą miały szansę ubiegać się w przyszłym roku o Oscara. A dzisiaj można go zobaczyć w telewizji.

Droga do nominacji

Najnowszy film Bartka Konopki “Królik po berlińsku” (“Rabbit a la Berlin”) opowiada historię tysięcy dzikich królików zamieszkujących pas pomiędzy zachodnią i wschodnią stroną Muru Berlińskiego. Strefa zamknięta dla ludzi oraz wszelkiego rodzaju drapieżników obfitowała w zieloną trawę. Ten sielski klimat przez blisko 28 lat pozwalał im na spokojne życie w zamknięciu. Niestety wraz z upadkiem systemu mur zniknął, a króliki musiały podziać się gdzie indziej. W filmie Konopki na temat królików wypowiadają się m.in. strażnicy muru czy osoby, dla których stały się one w pewnym momencie ważne. Zwierzęta te stały się symbolem podzielonych Niemiec, co więcej symbolem niewygodnym dla ówczesnej władzy.

team_rosolowski_wydra_konopka.jpg Projekt powstał we współpracy przyjaciół, którzy czuwali całkowicie nad każdym elementem filmu. Należą do nich reżyser Bartek Konopka, autor zdjęć i współscenarzysta Piotr Rosołowski, producentka Anna Wydra i montażysta Mateusz Romaszkan. Muzykę, która bez wątpienia odgrywa ważną rolę w filmie, skomponował Maciej Cieślak.

9 października Amerykańska Akademia Filmowa wybrała spośród 37 nadesłanych filmów dokumentalnych 8, które będą ubiegać się o nominację do walki o Oscara. Listę 5 filmów dokumentalnych nominowanych do tej prestiżowej nagrody poznamy 2 lutego 2010 roku. “Królik po berlińsku” (“Rabbit a la Berlin”) już teraz można zaliczyć do jednego z ważniejszych osiągnięć polskiej szkoły dokumentu.

Do tej pory film był prezentowany na przeszło 20 zagranicznych festiwalach filmowych. Do tej pory zdobył kilka nagród, m.in: nagroda za najlepszy film średniometrażowy – Hot Docs Toronto, Nagroda Magicznej Godziny – Planete Doc Review Warszawa, Grand Prix Złoty Lajkonik i Nagroda dla Najlepszego Producenta – 49. Krakowski Festiwal Filmowy, Best Film of Conflict and Resolution – Hamptons IFF.

Muzyka połową sukcesu

Cieślak ostatnimi czasy zastygł, jeśli chodzi o działalność koncertową. Nie oznacza to bynajmniej, że muzyk nie angażuje się w żadne nowe projekty. Po dobrze przyjętym Kings of Caramel, aktualnie nagrywa nowy materiał pod szyldem Cieślak i Księżniczki. Projekt znany do tej pory pod nazwą Tunes of Early Spring planuje wydać materiał na przełomie marca i kwietnia 2010. O tym jak doszło do współpracy z filmowcami czuwającymi nad produkcją “Królika po berlińsku” oraz jak przebiegał sam proces pisania muzyki najlepiej opowie sam autor:

“Pomysł na film tak mi się spodobał, że od razu wiedziałem, że chcę wziąć w tym udział. Chciałem stworzyć coś pomiędzy muzyką do bajek rysunkowych z lat 60-tych, które powstawały w obozie socjalistycznym a muzyką podkładaną pod filmy przyrodnicze. Wymyśliłem sobie łatwy do ogarnięcia i wszechstronny skład: flet, wibrafon oraz wiolonczelę i z takim gotowcem w głowie udałem się na spotkanie z Bartkiem Konopką i Mateuszem Romaszkanem. Reżyser i montażysta okazali sie niezwykle sympatycznymi ludźmi, pełnymi wigoru i młodzieńczego entuzjazmu, jednocześnie wytrwałymi w dążeniu do celu, który sobie wyznaczyli – stworzenia arcydzieła. Bo jest film ten arcydziełem w pełnym znaczeniu słowa, które oznacza diament uparcie szlifowany o doskonałych proporcjach i wielości znaczeń, ujawniających się gdy go poobracać w palcach wytrawnego, ale i początkującego kinomana. W palcach oczu oczywiście.

cieslak-kolor-z-zegarkiem.jpg Okazało się, że tematyka filmu nie ogranicza się do królików a ludzie stanowią w nim więcej niż dekorację i mają swoje przygody, zatem muzyka też musiała być bardziej zróżnicowana. A więc niepokój, kwaśnawa słodycz sztucznego dobrobytu, ludzko – królicze szczęście, groza, stagnacja, alienacja, nadzieja, wreszcie upragniona wolność, która stawia nowe pytania i otwiera nowe problemy, z którą nie zawsze wiadomo co zrobić, która nie zawsze uszczęśliwia. Wszystkie te płaszczyzny musiały znaleźć swoje muzyczne odpowiedniki. Ustaliliśmy fragmenty filmu wymagające dźwiękowego komentarza z uwzględnieniem istotnych punktów narracji i rozpoczęła się moja muzyczna przygoda z berlińskimi królikami. Rozpisałem sobie na kartce kolejność odcinków muzycznych, tematykę scen i ich, że tak powiem, stopień pokrewieństwa, spakowałem sprzęt nagraniowy do golfa II i udałem się do Sopotu.

Tam, w miejscowym oddziale legendarnego studia im. Adama Mickiewicza sporządziłem zapis nutowy partii instrumentalnych. Na wiolonczeli zagrała znana z Kings of Caramel oraz projektu Cieślak i Księżniczki, czyli Tunes of Early Spring, współtwórczyni muzyki do wielu przedstawień teatralnych, niezrównana Karolina Rec. Na wibrafonie wybitny wykonawca współczesnej muzyki poważnej Paweł Nowicki, muzyk m.in. zespołów Kobiety czy Mitch and Mitch. Nazwisko flecistki jest powszechnie znane i otoczone tak wielkim szacunkiem, że nawet nie wypada mi go wymieniać. W tak uroczym gronie sesja nagraniowa pomimo niesprzyjającej pory roku była prawdziwą ucztą ducha, przyjaźni i muzyki. Próby i nagrania zajęły nam trzy dni, czyli tyle ile Bóg potrzebował na stworzenie świata, choć powszechnie sądzi się inaczej. A prawda jest taka, że na pozostałe cztery wziął chorobowe.

Następnie zarejestrowałem partie gitary akustycznej, elektrycznej, perkusjonalia, zwinąłem sprzęt i udałem się do
warszawskiego oddziału studia im. Adama Mickiewicza, gdzie spotkałem się z Maciem Morettim, żywą legendą polskiej muzyki, twórcą niezliczonych konceptów muzycznych i pozamuzycznych, ojcem założycielem formacji Mitch and Mitch, kierownikiem festiwalu Weź to wyłącz, któremu mimo napiętego kalendarza udało się wykroić dwie godziny, podczas których nagrał partię perkusji w swoim niepowtarzalnym, na pierwszy rzut ucha rozpoznawalnym stylu. Rejestracje ujawnień muzycznych dobiegły końca, trzeba mi było ze smutkiem pożegnać moich muzycznych przyjaciół. Kolejne tygodnie spędziłem w podziemiach studia miksując nagrania i  układając nowe formy z przygotowanych wcześniej próbek.

Rezultat moich działań przedstawiłem Bartkowi i Mateuszowi, którzy wręcz oniemieli porażeni siłą połączonych mocy muzyki i obrazu. Nie wszystko jednak pasowało idealnie, czasem odcinek muzyczny był za długi, czasem za krótki, czasem punkty zwrotne narracji muzycznej rozmijały się z narracją obrazu. Czekał mnie jeszcze tydzień wytężonej pracy. po tygodniu spotkaliśmy się ponownie, przymierzyliśmy – pasowało. I to był koniec mojego udziału w stawianiu gmachu tego dzieła, które współcześni i potomni znać będą pod imieniem “Królik Po Berlińsku”. Dziękuję.”

Premiera

9 listopada TVP1 zapowiedziała emisję dokumentu o godzinie 22.50. 4 grudnia odbędzie się ogólnopolska premiera kinowa “Królika po berlińsku”. Film będzie dystrybuowany razem z animacją Izabeli Plucińskiej “Esterhazy” przez Fundację Film Polski z Arturem Liebhartem na czele.

Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.