26.10.2008 23:12

Autor: anca

Lutosphere

Kategorie: Czytelnia, Felietony

Wykonawcy:


moadaer.jpg Trzech wykonawców, reprezentujących trzy różne dziedziny muzyczne, postanowiło spotkać się i uczcić pamięć wielkiego polskiego kompozytora XX wieku – Witolda Lutosławskiego. Leszek Możdżer – pianista-improwizator, z powodzeniem łączący klasykę z jazzem, Andrzej Bauer – wirtuoz wiolonczeli oraz DJ M.Bunio S. – Michał Skrok, okołomuzyk, DJ eksperymentujący z szeroko pojętą muzyką elektroniczną. W efekcie ich spotkania powstał oryginalny i fascynujący projekt koncertowy – Lutosphere.

Najkrócej rzecz ujmując muzyka Lutosphere to wariacje na temat kilku utworów Lutosławskiego. Tematy muzyczne potraktowane są w sposób bardzo swobodny i nowatorski, niektóre cytowane dosłownie, niektóre ubarwione interpretacją wykonawcy, jeszcze inne luźno wplecione w improwizację. Całość ozdobiona jest elektroniczną oprawą: przesterowana wiolonczela, barwne partie keyboardowe, szereg zjawisk akustycznych osiąganych za pomocą specjalnej aparatury – syntezatory, vocoder, sampler czy generator efektów powietrznych Air FX. Jedynie fortepian zachował swój naturalny dźwięk.

Niedawno miałam okazję uczestniczyć w koncercie Lutosphere w Filharmonii im. Artura Rubinsteina w Łodzi. Muzycy zagrali swój stały repertuar, jednak elementy improwizowane sprawiają, iż za każdym razem zestaw tych utworów brzmi inaczej. W programie znalazły się wersje takich utworów Lutosławskiego jak “Czteropalcówka”, “Koncert wiolonczelowy”, “Bukolik – Andantino”, “Passacaglia” czy “Wariacja Sacherowska”, a także “Intrada” oraz autorski fragment DJ’a M.Bunia S. z wplecionymi samplami wypowiedzi kompozytora (m.in. słynny jego sarkastyczny komentarz na temat paradoksalnej sytuacji rewolucji dotyczącej muzyki współczesnej “To co było wczoraj jest złe. Tylko to co jest dzisiaj może być dobre. Zaś gdy dobre będzie to co będzie jutro, to co jest dzisiaj dobre, będzie już złe.”)

Usłyszeć Lutosławskiego w takiej postaci okazało się całkiem interesującym doświadczeniem. Aranże parokrotnie mnie zaskoczyły, jednak czy nazwałabym tego typu poczynania “awangardą” (który to termin nie jeden raz podczas koncertu podkreślał Leszek Możdżer)? Chyba nie do końca, zważywszy na inne, dużo bardziej abstrakcyjne i zaskakujące fenomeny muzyczne dzisiejszych czasów. Niemniej jednak, koncept projektu, profesjonalne opracowanie i mistrzowskie wykonanie zasługują na docenienie. Warto poznać!

Anna Lenarcik

wyszperaj coś więcej ▼



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.