12.01.2011 09:26

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Lloyd Turner – “Hints”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


lloydturner.jpg Lloyd Turner – “Hints”
Face Like a Frog Records/2010

Frapujące i mroczne melodie.

Po pierwszym przesłuchaniu albumu można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia raczej ze szkicami, aniżeli pełnoprawnymi kompozycjami. Całe “Hints” opiera się na dźwiękach gitary i fortepianu – czasem gdzieś z tyłu chowają się delikatne partie keyboardów, ale są one tak subtelne, że łatwo je podczas słuchania przeoczyć. Niekiedy między kolejnym nutami występują długie przerwy, tworzące atmosferę rodem z tajemniczej ścieżki dźwiękowej do jakiegoś mrocznego, zapomnianego dzieła filmowego. Muzyka Włochów jest stonowana i nawet, gdy wydaje nam się, że utwór zaczyna budować napięcie, nigdy nie znajduje on kulminacji.

Osoby bez opamiętania tagujące artystów będą miały nie lada orzech do zgryzienia: trudno powiedzieć, czy Paolo Tornitore i Donato Loia grają post-rocka z elementami muzyki klasycznej, czy wręcz coś na kształt ambientu tworzonego za pomocą gitary i fortepianu. Ascetyczny, niezwykle oszczędny styl, w którym cisza odgrywa równie ważną rolę co dźwięk, robi wrażenie i zmusza do słuchania “Hints” w skupieniu. Płyta trwa 25 minut, dzięki czemu zanim zdążymy poczuć znużenie, krążek już dobiega końca. Lloyd Turner rozumieją, że czasem łatwiej jest zwrócić na siebie uwagę powściągliwością niż całą ścianą hałasu.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 7,33 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.