15.09.2010 11:03

Autor: Michał Wieczorek

Live Sucks

Kategorie: Czytelnia, Felietony, POLECAMY, Sunday at Devil Dirt, Tylko u nas


live-sucks.jpg Odwołanie jesiennego koncertu Killing Joke wywołało łatwą do przewidzenia dyskusję oraz po raz kolejny zrodziło pytanie, czy poza festiwalami do naszego kraju opłaca się sprowadzać inne zespoły niż Metalllica i U2.

Początek maja bieżącego roku, berliński klub Astra. Tylko dzięki uprzejmości zespołów dostajemy się na wyprzedany od dawna koncert Black Rebel Motorcycle Club. Kilka tygodni później widzimy ten sam zespół w tylko do połowy wypełnionej Stodole. Grupa gra jedyny koncert w naszym kraju i z trudem zapełnia nie za duży klub, a w Niemczech i Austrii wyprzedaje 6 sal koncertowych. Tymczasem, w ciągu mniej niż 365 dni odgrzewające dziesiątego kotleta Limp Bizkit czy Papa Roach bez najmniejszych problemów wyprzedają tę samą miejscówkę.

Jak to możliwe, zastanawiamy się, że nasza ukochana kapela gra dla ledwo pełnej sali, jak debiutanci. Może są jednak nieznani u nas? A może tylko nam się wydaje, że są wielkimi gwiazdami? Może są jakieś konkurencyjne imprezy tego samego dnia, albo Małysz skacze? Za drogie bilety? Słaba promocja? Nasi rodacy nie mają gustu?

Każdy z Was zauważył zapewne, że wykonawcy będący aktualnie na tak zwanym hajpie odwiedzają, o ile w ogóle, nas raczej tylko przy okazji większych festiwali, a podstarzałe gwiazdki, które jakiś czas temu nawet nie wiedziały, gdzie jest Polska, krzyczą ze sceny “You’re the best crowd I’ve ever seen”, grając czasem po 2-3 wieczory z rzędu. W przypadku Papa Roach czy ekipy Dursta można jeszcze usprawiedliwiać się jakimś sentymentem z czasów podstawówki rozbudzonym na okazję pierwszej wyprawy nad Wisłę, ale jak wyjaśnić prawie coroczne wizyty takich kapel jak Anathema lub Deep Purple? Moi zagraniczni znajomi zwykli to kwitować żartem “Fuck, man, I thought they had already died”, tymczasem w Polsce zabawa trwa na całego, a publika płaci spore sumy za danie nawet nie drugiej świeżości, a na 100% nie pierwszego składu. Czy to ten specyficzny gust? Zatrzymaliśmy się w latach 90.? No bo, do cholery, ja wiem, że komuna była zła, ale nie możemy się nią ciągle wykręcać. Ceny biletów są jednak niższe niż parę lat temu (co i tak nie przeszkadza, żeby występ Yeasayer był najdroższym na całym starym kontynencie), a w temacie samych imprez w porównaniu z choćby Berlinem, panuje jednak niedostatek (choć i tak jest lepiej niż nawet 2 lata temu). Z promocją różnie bywa, ale spójrzmy prawdzie w oczy: plakaty i billboardy to dziś tylko formalność. O imprezach mówi się w radiu (czasem telewizji), a każdy średnio rozgarnięty użytkownik Internetu, jeśli choć trochę interesuje się tematem, musi prędzej czy później natknąć się na event.

Może rzeczywiście mamy jakiś specyficzny narodowy gust? Kojarzycie Sabaton? Tacy metalowcy śpiewający o wojnach i żołnierzach. Kolejni, którzy odwiedzają nasz kraj do oporu. Bywają u nas chyba ze dwa razy w roku. Prawie zawsze, gdy mijam Empik w Centrum Warszawy, to wisi na nim ogromny banner reklamujący cały ten skandynawski cyrk. Wystarczy przejrzeć ich trasę, żeby zorientować się, że poza rodzimą Skandynawią najczęściej grywają tylko u nas. Przykłady można mnożyć. Zastanówcie się sami ile razy, przeglądając koncertowe serwisy, myślicie “znowu oni, kto na to kupi bilet?”, a potem zdziwieni słyszycie od znajomego, że koncert był wspaniały i tłum się świetnie bawił. I nagle się okazuje, że i wśród Waszych znajomych znajdzie się ziomek, który wielce podniecony poleci na Korna czy inny koszmarek, a koncertu The XX ni widu, ni słychu zapewne przez dość długi czas.

Rada? Nie ma rady. Kupujmy bilety na dobre koncerty, olewajmy kicz jakby bardzo nie kojarzył nam się z dzieciństwem i starajmy się sprawdzać młodych artystów, którzy nas odwiedzają. W dzisiejszych czasach to nic nie kosztuje, a paru szczęśliwców w tym kraju widziało kiedyś na żywo At the Drive In.

Michał Kropiński





Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.