28.02.2011 12:21

Autor: marcin

Lachowicz and the Pigs – Wersja 2011

Kategorie: Aktualności

Wykonawcy:


lachowicz-fot-marta-pruska.jpg Lachowicz and the Pigs – Wersja 2011

Jacek Lachowicz nagrał na nowo swój debiutancki album z 2004 roku. Premiera 25 marca.

Płyta ukazuje się 25 marca tylko w postaci elektronicznej, czytaj jako pliki wysokiej jakości do ściągnięcia za opłatą. Ruch nasz jest w pełni świadomy i potwierdza tylko to co nieuchronne czyli wprowadzenie innego sposobu dystrybucji muzyki. Przy okazji jest próbą wywołania dyskusji na temat zmiany przyzwyczajeń jakie panują na rynku muzycznym w Polsce i wpisuje się w akcję społeczno-edukacyjną dotyczącą własności intelektualnej. Mamy nadzieję, że nie brzmi to zbyt odstraszająco. Chodzi nam głównie o to by uczulić i nauczyć naszych wszystkich fanów nawyku kupowania plików wyższej jakości za pieniądze. Pliki niskiej jakości będą dostępne za darmo do odsłuchu i przed kupnem każdy będzie mógł poznać tak naprawdę co w “trawie piszczy”. Jak mówią – na naukę nigdy nie jest za późno – przed nami więc duża szansa nauczyć się nowych standardów. Myślę, że muzyka zawarta w plikach przekona wszystkich fanów do przekazywania sobie tej “dobrej nowiny”, że jesteśmy społeczeństwem na tyle świadomym, iż możemy zbudować w sobie nowy zwyczaj.

O płycie:
Płyta jest “rimejkiem” albumu z 2004 r. zatytułowanego “Jacek Lachowicz” zawiera 10 kompozycji, z których większość wyda się Państwu znajoma, m.in. “Bad Potato”, “Szóstka”, “Biegnę” czy “Robotick” – pojawiały się w rozgłośniach radiowych i stacjach telewizyjnych.

-To była dwudniowa sesja na początku października 2010 roku w studiu Iziphonics. Postanowiliśmy nagrać materiał w aranżacjach zbliżonych do wykonań koncertowych w pełni na “100tkę”. Najbardziej zależało nam na
energii, na wytworzeniu emocji, która towarzyszy nagraniom “life”. Poza tym chcieliśmy podejść do tych utworów na zasadzie “nagrajmy je w sposób jak najbardziej otwarty, a potem w post produkcji wykręcimy wszystko na lewą stronę”. Jest to też już nasz 4 wspólny (mój i Andrzeja Izdebskiego) produkcyjnie album i było naprawdę ciekawie przyglądać się trochę z boku reakcjom i komentarzom Andrzeja, które pojawiały się w trakcie produkcji. Myślę, że wiele kompozycji nabrało innego życia, wręcz dostało je na nowo i to mnie bardzo cieszy. Poza tym wreszcie oddaliśmy w jakimś sensie energię koncertową. Mam nadzieję, że to zadziała na wszystkich zainteresowanych.

info: materiały prasowe

foto: Marta Pruska

Zobacz więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.