20.03.2009 18:44

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Kumka Olik – “Jedynka”

Kategorie: Albumy polskie, OFF recenzje, Recenzje

Wykonawcy:


kumkaolik_jedynka.jpg Kumka Olik – “Jedynka”

Tego u nas dawno nie było – duża komercyjna wytwórnia wydaje debiutancką płytę indie-rockowemu zespołowi, a nie jakiejś pożal-się-boże gwiazdce r’n'b czy rockowej grupie nie potrafiącej pozbyć się zbyt dużej ilości “ajajajajaj” w refrenach.

Czy jest świetnie? Nie. Czy grają coś odkrywczego? Również nie. A więc są skazani na zapomnienie, zapewne pomyśli wielu z Was. Tak się jednak składa, że ich przewagą jest to, o czym napisałem we wstępie: szeroka promocja i możliwości przebicia się do licznych stacji telewizyjnych i radiowych. Już najwyższy czas, żeby ktoś wziął się za tę brudną robotę i dający się słuchać zespół zaistniał w mass mediach. Nie popadając w martyrologię, takie poświęcenie może spowodować w przyszłości, że na polskim rynku muzycznym ktoś zacznie inwestować większą kasę w artystów, których nie będzie trzeba się wstydzić. Tyle, jeśli chodzi o moje wywody na temat naszej rodzimej sceny.

Kumka Olik “Jedynką” Ameryki nie odkrywa, ale na pewno mocno inspiruje się zespołami pochodzącymi z tego kraju. Na początku “Zaspanych Poniedziałków” ma się przez moment wrażenie, że Julian Casablancas z The Strokes nauczył się języka polskiego. Na szczęście nie rzuca się to mocno w uszy, głównie dzięki chwytliwemu, fajnie napisanemu refrenowi. Z kolei “Grzeczne Dziewczynki” jest ewidentne wzorowane na stylu Cool Kids Of Death. Ale nie rzucałbym oskarżeń o kopiowanie (bo i z takimi opiniami się kilka razy spotkałem). Chłopaki z Kumka Olik mają tę przewagę nad łodzianami, że ich bunt brzmi bardziej przekonywająco, niż to, co ostatnio robią ich starsi koledzy. Wiek czasem robi swoje…

“Zaspane poniedziałki”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Największą zaletą albumu, oprócz porządnych melodii, jest jej profesjonalna produkcja. Niestety, na przypadłość kartonowo brzmiących bębnów czy basu nagrywanego w blokach z tzw. wielkiej płyty, nadal cierpi wielu naszych wykonawców. Oparte na motorycznym rytmie “Się Nie Dowiesz” brzmi naprawdę zacnie. Perkusja posiada odpowiedni atak, a riffy gitarowe są przyjemnie soczyste. Słabym punktem albumu są nierówne teksty piosenek. Z jednej strony mamy pomysłowe “Miasto Was Nie Lubi”, ale z drugiej rozczarowujące poziomem lirycznym “Jakby”. W tym aspekcie debiutanci muszą jeszcze trochę popracować.

Peanów na cześć pierwszego krążka Kumka Olik wcale nie mam zamiaru wygłaszać, ale warto docenić, że właśnie ktoś grający na poziomie dostał możliwości grania swojej twórczości dla masowego odbiorcy. Mając w pamięci ich wykonanie “Białej Flagi” Republiki podczas festiwalu w Opolu, mam nadzieję, że uda im się coś zmienić na polskiej scenie komercyjnej. Kto wie, może tak jak i kiedyś, w niedalekiej przyszłości na różnych Sopotach oraz innych Opolach będziemy mogli znaleźć też coś dla siebie?

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (52 głosów, średnio: 5,46 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.