19.09.2010 21:03

Autor: Michał Wieczorek

Kulturowy tygiel pod Pałacem Kultury cz. 2

Kategorie: Aktualności


skrzyzowanie.jpg Kulturowy tygiel pod Pałacem Kultury cz. 2

Poznaliśmy już największe gwiazdy tegorocznego Skrzyżowania Kultur. Czas na pozostałych artystów.

Cacique ‘97

Lizbona zawsze była sceną, na której spotykały się różne kultury, głównie ze względu na jej przeszłość stolicy kolonialnego imperium w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Dziś, jest to ogromny tygiel kreatywności, który przyciąga artystów z całego świata i miejsce uprzywilejowane, gdzie muzycy odnajdują się nawzajem, dzielą pomysłami i miksują rytmy. To z tej mieszanki powstał w 2005 kolektyw afrobeatowy Cacique´97.

Tworzą go muzycy o korzeniach mozambikańskich i portugalskich, z grup takich jak Cool Hipnoise, Philharmonic Weed i The Most Wanted ? znanych projektów muzyki funk, reggae i afro sound. Pasja i miłość do muzyki Feli Kuti i Tony’ego Allena połączyła tych muzyków w dążeniu do wspólnego celu: stworzyć kolektyw odzwierciedlający lizbońską mieszankę, łączyć charakterystyczne miejskie rytmy nigeryjskie afro beatu z tradycją muzyczną afrykańskich krajów portugalskojęzycznych i Brazylii, zawsze obecnych w stolicy Portugalii.

Cacique to wódz rdzennych plemion brazylijskich. Liczba ´97 to hołd oddany Fela Kuti – oznacza rok jego śmierci.

Cacique´97 podejmują próbę zapoczątkowania globalnej ścieżki muzycznej nowych czasów, nie tracąc aktywistycznego zacięcia i promocji świadomości społecznej, głęboko zakorzenionej w afro beacie.

27.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Ladysmith Black Mambazo

Od ponad 40 lat, Ladysmith Black Mambazo łączy zawiłe rytmy i harmonizacje swoich rodzimych południowoafrykańskich tradycji muzycznych z brzmieniem i emocjami chrześcijańskiej muzyki gospel. Rezultatem jest muzyczna i duchowa alchemia, która dotyka serc słuchaczy na całym świecie, niezależnie od przynależności religijnej, kulturowej czy etnicznej. Ich wysiłki muzyczne zgromadziły przez ostatnie cztery dekady wiele pochwał i wyrazów uznania w przemyśle muzycznym, a także umocniły ich tożsamość jako kulturowej potęgi, z którą należy się liczyć.

Utworzona we wczesnych latach ‘60 ubiegłego wieku w RPA przez Josepha Shabalalę – wówczas młodego rolnika, a potem robotnika w fabryce, grupa przyjęła nazwę Ladysmith Black Mambazo – gdzie Ladysmith to nazwa wioski, z której pochodzi Shabalala, Black, czyli czarny, to odwołanie do wołu, najsilniejszego zwierzęcia w gospodarstwie, a Mambazo to zuluskie słowo oznaczające topór, symbol zdolności wokalnej grupy do “wycinania” wszystkiego na ich drodze. Ich głosy razem były tak zgrane a ich harmonizacje tak czyste i nienaganne, że w końcu zakazano im udziału w konkursach wokalnych – mogli występować wyłącznie w charakterze “gwiazd”.

W połowie lat ‘80, Paul Simon odwiedził RPA i wykorzystał bogate harmonie tenoru/altu/basu Black Mambazo na swoim albumie Graceland, muzycznym kamieniu milowym roku 1986,  nagrodzonym statuetką Grammy dla najlepszej płyty i uważanym za pionierski w dziedzinie wprowadzania world music do muzycznego mainstreamu.

Obok współpracy z Paulem Simonem, Ladysmith Black Mambazo nagrywali z wieloma artystami z całego świata, takimi jak  Stevie Wonder, Josh Groban, Dolly Parton, Sarah McLaughlin, Emmylou Harris, Natalie Merchant, Mavis Staples, Ry Cooder czy Ben Harper.

27.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Tamburellisti di Torrepaduli

Tamburellisti są duszą tradycji Pizzica i Taranta. Legendarna grupa z Torrepaduli (Lecce) jest wśród prekursorów muzycznego odrodzenia regionu Salento, zapoczątkowanego w latach osiemdziesiątych.

Pizzica to jedna z tradycji Taranta z południa Włoch. Symbolem, który wiąże się z Taranta jest pająk. Pająki, tak jak kobiety, tworzą wszechświat z własnego centrum, plotąc coś z niczego, prosto z brzucha. Ta wiedza zachowała się w tradycji Pizzica, a taniec Taranta jest wciąż wykonywany zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. Tarantata, ktoś kto został ukąszony przez pająka, staje się pająkiem i przedstawiany jest jako kobieta nieposkromiona. Obraz ten nawiązuje do tańca Królowej Pszczoły w kulcie Dionizosa i Kybele, która podobnie jak Tarantata, tańczy w ekstazie i boskim stanie szaleństwa. Pizzica jest tańczona do szalonego rytmutamburello (tamburyn) w rytuał ronda (koło), przenoszona przez muzykę i energię w kręgu. W starożytności nić pajęcza była czczona. Przez muzykę i taniec Taranta, ta wiedza jest wciąż przekazywana.

Tamburellisti di Torrepaduli to jedni z niewielu wykonawców Taranty regularnie grający koncerty za granicą. Na czele grupy stoi wokalista Pierpaolo De Giorgi, znany na świecie filozof i esteta. Część grupy stanowi najsłynniejsza sekcja tamburynistów z Salento, należy też do niej niezwykła tancerka, Serena D’Amato – ikona sceny tanecznej Taranta.

28.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Mayra Andrade

Mayra Andrade urodziła się na Kubie w 1985 r. Najmłodsze lata spędziła na Wyspach Zielonego Przylądka. Żyła w wielu miejscach, takich jak Senegal, Angola czy Niemcy i ostatecznie osiadła w Paryżu, zachwycona kosmopolityczną mieszanką stolicy Francji. Jest kompletnym muzycznym samoukiem, komponuje na gitarze wolna od ocen i uprzedzeń płynących z akademickich reguł i “logicznych” harmonii.

Jej debiutanckim albumem Navega wydany w 2006 r., był zbiorem piosenek czerpiących z najróżniejszych muzycznych stylów i barw. Tradycyjna muzyka jest bardzo specyficzna. Rozpoznaję ją po pierwszym akordzie. Porusza mnie i jest istotą mojej twórczości? – mówi Mayra. Jej kolejna płyta, Stória, Stória… z 2009 roku, nosi ślad wielu podróży. Słychać na niej muzykę Wysp, na przykład we wskrzeszonej przez nią bandeirze, rytmie charakterystycznym dla wyspy Fogo, afrykańskie rytmy oraz ekspresyjny walc. Mayra Andrade poszukuje własnej muzyki, całkowicie zanurzona w stylistycznej różnorodności.

28.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Hanggai

Lider Hanggai, Ilchi, był wcześniej frontmanem punkowego zespołu, aż do momentu gdy doświadczył swoistego muzycznego nawrócenia po usłyszeniu tradycyjnego śpiewu alikwotycznego. Udał się do Mongolii Wewnętrznej, miejsca urodzenia swojego ojca, i tam zaczął uczyć się tej techniki – odkrywając na nowo muzykę i repertuar pieśni, które odeszły w zapomnienie, ale nie zginęły w burzliwej przeszłości Chin. Tam poznał studentów muzykologii, Hugejiltu i Bagena, którzy dołączyli do grupy. Hugejiltu gra na skrzypcach, a Bagen śpiewa głębokim basem, używając techniki śpiewu alikwotycznego, czyli wydobywania nut o oktawę niższych od tych śpiewanych. Piosenki na albumie to adaptacje tradycyjnych pieśni z łąk, śpiewane po mongolsku, wiele z nich używa techniki hoomei, śpiewania gardłem, przekazywanej przez stulecia, z pokolenia na pokolenie. Sercem tej muzyki są dwa tradycyjne instrumenty: morin khuur – skrzypki z końskim włosiem, oraz tobshuur ? rodzaj dwustrunowej lutni.

29.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Qing Mei Jing Yue

Swój pierwszy koncert muzyki kameralnej dały w Pekińskiej Sali Koncertowej jesienią 1996 r. Ich duch nieustannego doskonalenia się i kreatywności znajduje wyraz nie tylko w ich adaptacjach klasycznych utworów, ale także w ich własnych kompozycjach. Współcześni kompozytorzy, doceniając ich wszechstronność i umiejętności, komponują utwory na wyłączność dla Kwartetu, poszerzając tym samym ich repertuar w sposób świeży i zaskakujący. Ceniony kompozytor Minoru Miki pełni rolę artystycznego doradcy Kwartetu. Qing Mei Jing Yue zaskarbiły sobie wsparcie wielu twórców i dyrygentów, takich jak WANG Fujian, DU Mingxin, WU Houyuan, MO Fan, TANG Jianping czy YANG Qing.

Nazwa Kwartetu pochodzi od nazwisk czterech kobiet-muzyków: FAN Weiqing (Qing), YU Hongmei (Mei), YANG Jing (Jing) i LIU Yuening (Yue). Kwartet występował podczas Muzycznego Festiwalu nad Dunajem i Renem w Niemczech, na Drugim Międzynarodowym Pekińskim Festiwalu Muzycznym, na Międzynarodowym Festiwalu Midi Music w Hong Kongu, a także na Muzycznym Festiwalu Praska Wiosna w maju oraz na Światowym Festiwalu Muzycznym w Chicago we wrześniu 2005 r.

29.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Mamer

Mamer urodził się i wychował w hrabstwie Qitai w północno-wschodniej prowincji Sinkiang. Dzieciństwo i młodość spędził w siodle, zanurzony w silnej muzycznej tradycji koczowniczej kultury kazachskiej. Sinkiang jest miejscem zarazem nieprzyjaznym i pięknym. To dziki i zachłanny ląd, z dala od oceanu, pustynny i suchy. Choć jest częścią Chin, Sinkiang wydaje się przynależeć do zupełnie innego  kraju. Zamieszkuje go wiele mniejszości etnicznych i jest on sercem kultury muzułmańskiej w Chinach. To tu Mamer, czwarty z dziesięciorga rodzeństwa, dorastał, wsłuchując się w brzmienie chińskiej muzyki ludowej nadawanej w radiu oraz tradycyjnej muzyki kazachskiej na łąkach i pastwiskach.

Jego fascynacja twórczością King Crimson, Television, The Doors, Yes oraz Pink Floyd zaowocowała krótkim, zakończonym poczuciem niespełnienia rokiem w szkole muzycznej: Za dużo teorii i ani jednego spotkania z nauczycielem gry na gitarze. Po porzuceniu nauki w szkole muzycznej, Mamer dzięki swojej głębokiej, basowej barwie głosu otrzymał pracę jako kazachski lektor i artysta dubbingowy: Podkładałem głos czarnym charakterom w amerykańskich filmach i chińskich operach mydlanych. Następnie został gitarzystą w zespole grającym covery z lat ‘80: Graliśmy kawałki Michaela Jacksona, The Police i zespołu Metallica. Nasz wokalista nie znał ani słowa po angielsku, ale śpiewał angielskie teksty perfekcyjnie! Dawało to przyzwoity zarobek – komentuje Mamer.

Ostatnio Mamer spędza sporo czasu w Pekinie ze swoim zespołem IZ, któremu przypisuje się samodzielne wystartowanie chińskiej sceny alternatywnego country i uczynienie z Mamera postaci kultowej, bohatera pekińskiej sceny undergroundowej. Jednak jego twórczość nadal inspiruje się i czerpie z tradycyjnych krajobrazów, do których powraca przynajmniej raz – dwa razy do roku. Wspaniałe starodawne pieśni ludowe narodziły się, gdy ludność wypasała swoje stada na łąkach i pastwiskach. Kiedy tam jesteś, zanurzasz się w naturze, w dźwiękach, zapachach, w rytmie tej ziemi – tłumaczy Mamer – Kiedy mieszkasz w wielkim mieście, nigdy nie ma czasu ani możliwości, by wpuścić do naszego życia ten spokój. Mogę odwiedzać starych ludzi w górach, pomieszkać z nimi przez jakiś czas, nauczyć się ich piosenek, ich sposobu życia. Jeśli nie będziemy się tego uczyć, pewien styl życia wymrze i zostanie bezpowrotnie utracony dla przyszłych pokoleń. Myślę, że to co zrobiłem na płycie Eagle i z zespołem IZ to próba podłączenia się pod tę atmosferę, wykorzystania piosenek i wierszy, z którymi dorastałem, uwspółcześnienia ich, tchnięcia w nie nowego życia, z nadzieją, iż dzięki temu przetrwają.

29.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Carlos Libedinsky & Narcotango

Narcotango to projekt muzyczny stworzony przez Carlosa Libedinsky’ego w 2003 roku. Ich trzeci album, ?Narcotango en Vivo? zdobył w 2009 r. nominację do Latynoskiej nagrody Grammy za najlepszy album tango oraz nominację do nagrody Gardel za najlepszy elektroniczny album tango.

Carlos Libedinsky to muzyk, kompozytor, aranżer, piosenkarz i gitarzysta. Po eksperymentach z różnymi stylami muzycznymi, występach w zespołach rockowych, bluesowych popowych i muzyki współczesnej, stworzeniu formacji Emilia del Guercio oraz występach w zespole muzyki renesansowej i średniowiecznej (Música Ficta) wkroczył w świat tanga z duetem Los Mareados, łącząc tradycyjny repertuar z własnymi kompozycjami.

W 2000 r. Libedinsky zaczyna tańczyć tango i to doświadczenie staje się punktem zwrotnym w jego muzycznych poszukiwaniach. Intensywność milongi, nowe środki wyrazu rozwijane przez tancerzy na parkiecie i włączenie młodych ludzi w muzykę Buenos Aires, która przez dziesięciolecia uważana była za twórczość dla dziadków z pokoleń lat 30 i 40, wszystko to wywołało w nim potrzebę stworzenia pomostu między tradycją tanga i XXI wiekiem.

30.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Astillero

Brzmienie Astillero jest pełne mocy – zawrotne, zapierające dech w piersiach, surowe a zarazem wyrafinowane. To zwariowana jazda pulsujących akcentów, modulowanych do wstrząsających tonów pianissimo i jeszcze głębiej. A całe to szalone brzmienie jest autentyczne, żadnych sztuczek, w 100% akustyczne. Orkiestra, choć wyposażona w typowe instrumentarium klasycznego zespołu grającego tango (dwa bandoneony, skrzypce, fortepian, wiolonczela, kontrabas i wokal), jest formacją nie mającą nic wspólnego z tym “tangiem”, które funkcjonuje w powszechnym rozumieniu. Dźwięk drewna i strun, został powołany do życia w bólu przez przenikliwe pragnienie przełożenia doświadczenia miejskiego życia XXI wieku na język nowej muzyki, zbudowanej na solidnym, tradycyjnym fundamencie tanga z Buenos Aires.

Młodzi członkowie grupy od najwcześniejszych lat zanurzeni byli w tradycyjnym tangu. Stojąc na czele niedawno powstałego ruchu nowego tanga Maquina Tanguera w Buenos Aires, zanim założyli Astillero w 2005 roku, pracowali z wieloma ważnymi zespołami tej sceny, takimi jak Orquesta Típica Fernandez Fierro. Lata nauki i badań uczyniły z nich nauczycieli młodszego pokolenia, poprzez ich pracę z wieloma niezależnymi organizacjami i zaangażowanie w projekty społeczne.

Brzmienie Astillero to dźwięki współczesnego Buenos Aires. Sposób w jaki zespół wykonuje swoją muzykę odzwierciedla niedostosowanie i szaleństwo miejskiej dżungli: kopie, rani, skacze. Uzupełnieniem tej powodzi dźwięków są polityczne a zarazem poetyckie obrazy video.

30.09 – namiot festiwalowy – 19.00

Osjan

Na długo, zanim do słownika krytyków i fanów muzyki weszły na stałe takie terminy jak “new age”, “world music” czy “muzyka etniczna” był Osjan. Powstał aby przełamywać schematy, konwencje i przyzwyczajenia, które warunkowały obcowanie z muzyką zarówno u słuchającej go publiczności, jak i tworzących go instrumentalistów.  “Co to za muzyka? Czy to awangarda? Jazz? Folk? A jeśli folk, to z jakiego regionu świata?” – zdezorientowani pytali ci, którzy zetknęli się z muzyką grupy po raz pierwszy.

Po prawie trzech dekadach grania Osjan ma publiczność, która nie zadaje już takich pytań. Nie znaczy to że dziś ktoś z tej publiczności zna już odpowiedzi. Zapewne nie znają ich też sami muzycy. W 1971 roku Jacek Ostaszewski (flety proste), Marek Jackowski (gitara) i Tomasz Hołuj (instrumenty perkusyjne) wyruszyli w Krakowie w drogę, która miała być drogą w nieznane. Od tamtego czasu skład zespołu zmieniał się wielokrotnie. Nie zmienia się za to jedno – Osjan nie przestaje szukać. I to szukanie pozostaje istotą zespołu. – Nie dążymy do doskonałości, dążymy do naturalności – zwykł mówić o muzyce Osjana Jacek Ostaszewski. Pobrzmiewają w niej wpływy najróżniejszych stylów i gatunków. Słychać w niej elementy czasem niezwykle egzotycznych i odległych w czasie i przestrzeni, czasami zaskakująco bliskich kultur. Tak samo jak słychać w niej typowe dla tych kultur, z pozoru do siebie nieprzystające, a w rękach muzyków Osjana tworzące tak harmonijne współbrzmienia instrumenty.

info: materiały prasowe





Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.