23.11.2011 06:46

Autor: Michał Wieczorek

Krzyk orła

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Krzyk orła
Charles Bradley & His Extraordinaires/16.11.2011 Katowice

Organizatorzy Ars Cameralis spełnili jedno z moich koncertowych życzeń.

Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na koncert Charlesa Bradleya niż stylową salę Kinoteatru Rialto. Bradley z zespołem zagrał na tle krwistoczerwonej kurtyny, którą przyozdabiał jedynie plastikowy flaming.

Zaczął sam zespół. Muzycy towarzyszący Charlesowi to doskonali profesjonaliści, wszyscy grają od wielu lat na płytach Daptone Records, część z nich zasila skład Menahan Street Band. Nic dziwnego, że dwa utwory, które zagrali na początku były po prostu wyśmienite i doskonale stylowe. Myslałem, że większej dawki soulowego sznytu po tydzień wcześniejszym koncercie Aloe Blacca nie uświadczę, ale myliłem się.

Klawiszowiec sprawdził się również w roli wodzireja i zapowiedział gwiazdę wieczoru. Charles wszedł na scenę w czarnej marynarce z cekinowym wzorem korony na plecach (gdzieś w połowie koncertu znów zniknął na dwa utwory, by powrócić w złotej marynarce z haftem orlich skrzydeł, a pod nią miał kamizelką z cekinową panoramą Waszyngtonu). Na mikrofonie stała figurka czarnego łabędzia. Kicz przeokrutny, ale jakoś to do niego pasowało. Przestałem zwracać na to uwagę w chwili, gdy Bradley zaczął śpiewać. Jest po prostu doskonałym wokalistą. Trudno opisać jego głos, po prostu trzeba to usłyszeć na żywo. Mimo sześćdziesiątki na karku Charles na scenie kipiał energią. Rzucał się na ziemię z mikrofonem w ręku, tańczył, a nawet płakał. Tak, płakał podczas jednej ze swoich piosenek, tak mocno przeżywa własne teksty. Najbardziej zaskoczył jednak, gdy w pewnym momencie zszedł ze sceny i zaczął rozdawać uściski.

Setlistę wypełniły oczywiście utwory z debiutanckiego albumu Charlesa, “No Time for Dreaming”. Było tez kilka coverów. Wisienką na torcie było dla mnie wykonanie “Heart of Gold” Neila Younga. Zupełnie się nie spodziewałem, że usłyszę jakąkolwiek piosenkę Kanadyjczyka tego wieczoru. Na dodatek wersja Bradleya była pełna żaru i emocji.

Dokładnie w momencie, gdy zapaliły się światła na sali, zacząłem czekać na jego kolejny koncert.

Michał Wieczorek




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.