21.04.2010 22:21

Autor: Michał Wieczorek

Królestwo Boże pośród Was jest

Kategorie: Czytelnia, Felietony, POLECAMY, Sunday at Devil Dirt, Tylko u nas

Wykonawcy:


jon-dead-skeletons.jpg Królestwo Boże pośród Was jest

Na swojej drodze słuchacza muzyki często spotykałem się ze stwierdzeniem, że jakiś zespół czy wykonawca zagrał koncert będący porównywany do misterium czy mszy lub nagrał album bliski boskości. Wiadomo, że tego typu porównania mają tylko na celu podkreślić zachwyt nad jakimś kawałkiem ludzkiej twórczości i nie mają raczej za wiele wspólnego z religią.

Nawet dzieciaki wielbiące parę lat temu Marilyna Mansona czy podobnych wykonawców wykorzystujących w swoim przekazie symbolikę duchową robiły to raczej z innych niż religijne pobudki. Jednak czy zastanawialiście się kiedyś czy możecie wymienić jakiegoś muzyka, który przez swoją twórczość chce zgłębić pojęcie absolutu? Nie chodzi mi w tym momencie o Christian rockowe projekty nawróconych muzyków czy stojące w opozycji do nich szatańskie dźwięki z piekła rodem. Jedne i drugie ocierają się według niektórych (zazwyczaj tych z  przeciwnej strony) o śmieszność, a muzycy często podążają dość utartymi ścieżkami powtarzając zdanie innych. Ja miałem jednak to szczęście i  udało mi się trafić na paru artystów, których muzyka i przekaz, jaki ze sobą niesie, jest swoistym wyzwaniem rzuconym rzeczywistości i próbą poszukiwania odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące Boga i  istnienia. Większość z nich zapewne dałoby się określić jako niegroźnych szaleńców, jednak przyglądając im się bliżej, można bez wyrzutów sumienia dojść do wniosku, że są to postacie wyjątkowe i możemy je określić mianem muzycznych mistyków. Jednym z nich jest człowiek, który przybrał pseudonim Śmierć…

Pochodzący z Islandii Jón Saemundur to artysta plastyk i projektant ubrań (m.in. merchu Singapore Sling), który w ramach rozwoju artystycznego założył eksperymentalny projekt Dead Skeletons. Grupę tworzą członkowie zespołów Sunsplit i Singapore Sling, jednak to Jón jest głównym ideologiem i dostarczycielem tematyki. Chory na AIDS i żółtaczkę artysta po krótkim okresie załamania spowodowanym informacją o chorobie postanowił podjąć leczenie nie tylko ciała, ale również duszy.W swoich poszukiwaniach zaczął badać religię chrześcijańską, buddyzm tantryczny i hinduizm, za główne hasło swoich działań obrał sobie słowa “Ten, kto boi się śmierci, nie może korzystać z życia”.

Pierwszym utworem nagranym przez Dead Skeletons była mantra śmierci zawierająca tę właśnie sentencję zaśpiewaną w trzech językach. Całość oparto na typowym dla muzyki Wschodu transowo-psychodelicznym rytmie. W tle pobrzmiewają słabo słyszalne modlitewne dzwonki i młynki tybetańskie. Zgodnie z tradycją dźwięk dzwonków ma właściwości uzdrawiające i poprawiające koncentrację konieczną przy powtarzaniu mantry. Młynki z kolei zawierają wypisane na swoich bokach słowa mantry. Każde obrócenie młynka to jednokrotne wypowiedzenie modlitwy. Poza utworem Jón używa młynków i dzwonków również podczas swoich performance’ów i różnego rodzaju rytuałów. Jeden z nich posłużył nawet za teledysk do utworu zespołu The Brian Jonestown Massacre. Słowa mantry śmierci otaczają również zaprojektowany przez Jóna symbol przedstawiający czaszkę. Sentencje w kilkunastu językach ułożone są w koło – jest to bezpośrednie nawiązanie do dalekowschodniej idei Samsary czyli koła narodzin i śmierci, z którego wyrwać się można tylko dzięki osiągnięciu absolutu czyli, kojarzącej się wszystkim fanom muzyki dość pozytywnie, nirwany.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Utwór “Kingom of God” i wykonany do niego na podstawie animacji Disney’a klip, zostały z kolei zainspirowane rytualnym tańcem szkieletów. Jest to znany w buddyzmie tybetańskim i bardzo popularny w Mongolii obrządek, podczas którego dwóch mnichów tańczy przebranych za szkielety, a ich głowy przyozdobione są pięcioma czaszkami. Taniec podkreśla kruchość i ulotność ludzkiego życia wobec potęgi wieczności. Jón twierdzi, że utwór symbolizuje materialne i niematerialne przemiany jakie zachodzą w śmiertelnym ciele człowieka. Wszystkie z nich mają go prędzej czy później doprowadzić do tytułowego Królestwa Boga, które jest niczym innym tylko zapowiedzianym przez Chrystusa w Nowym Testamencie porządkiem jaki ma nadejść. A droga do tego królestwa prowadzić ma według Jóna przez samopoznanie. W jednej ze swoich prac cytuje on dosłownie ewangelię Św. Łukasza i słowa: Królestwo Boże pośród was jest(Łk. 17.21) zestawiając je z wizerunkiem Buddy.

Sama twórczość muzyczna Dead Skeletons nie czerpała jeszcze z chrześcijaństwa tak obficie jak np. religii Wschodu. Jednak w pracach plastycznych Saemundura fascynacje Jezusem i jego ideami spotkać można na każdym kroku. Czy to odlana na kształt Chrystusowej dłoni porcelanowa rzeźba czy też pojawiające się wszędzie wizerunki Zbawiciela. Nawet ostatnie wydarzenia związane z wybuchem islandzkiego wulkanu, którego nazwy nie umie wymówić żaden Polak, uczcił on specjalną pocztówką, na której widać dymiącą górę i uśmiechniętego Jezusa, a wszystko opisano słowami “All I want is the truth”.
Dla wielu osób Jón Saemundur to niegroźny szaleniec balansujący gdzieś na krawędzi trzech wyznań i żyjący ze swojej pokręconej sztuki. Dla innych to prawdziwy wizjoner nie bojący się zadawać pytań i rzucać wyzwań rzeczywistości. Jak to bywa w takich przypadkach ciężko jest zająć jednoznaczne stanowisko. Faktem naukowym pozostaje jednak, że leczony starożytną medycyną konwencjonalną wirus żółtaczki cofnął się, a Islandczyk patrzy w przyszłość z radością podejmując nowe projekty.

Michał Kropiński

Zobacz więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.