15.11.2010 10:04

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Kristen – “Western Lands”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Kristen – “Western Lands”
Lado ABC/2010

Ziemie Zachodnie w całej swojej muzycznej okazałości.

Kristen jest zespołem, którego nie sposób postrzegać przez pryzmat polskiej sceny. Wraz z takimi grupami jak Mikrokolektyw, Ścianka czy Skalpel eksploruje on rejony, w pobliże których większość rodzimych artystów nawet nie próbuje się zapuszczać. Eksperymenty z brzmieniem, rozkładanie melodii na części pierwsze, częste improwizacje, wychodzące dużo dalej niż opieranie się na odpowiednich skalach dźwiękowych – Kristen zdaje sobie nic nie robić z faktu, że ich twórczość jest znana raczej wąskiej grupie zainteresowanych. Swoją konsekwencję ponownie udowadniają na piątym albumie.

Przyznam, że jeśli chodzi opisywanie muzyki Kristen za pomocą słów, czuję się wyjątkowo nieporadnie. Chyba jedynym pewnym środkiem, za pomocą którego można odczytywać twórczość trio, jest intuicja. Na “Western Lands” znajdziemy niewiele typowych piosenek, tzn. takich, w których przewodzi wokal Michała Bieli. Z miejsca odpada solidny punkt zaczepienia, jakim są teksty. Jeśli śpiew się pojawia, to jego rola jest drugoplanowa, tak jak w “Down Underground”, gdzie głos dochodzi do nas jakby zza ściany. Muzycy tkają swój świat poszukując kolejnych dźwięków, zniekształcając je i bawiąc się ich fakturą – tworząc na przykład tytułową, noisowo-ambientową miniaturkę, “Western Lands”. Charakterystyczną cechą stylu wypracowanego przez Kristen jest filmowy, duszny klimat. “Una Estrella Fugaz” brzmi niczym ścieżka dźwiękowa do “Chinatown” Polańskiego.

Jedynymi odstępstwami od muzycznego suspensu są bardziej tradycyjnie zaaranżowane “We Want to Weave a Pattern” oraz “Firework” (z recytującym Fabianem Fenkiem z niemieckiego Bodi Bill), przywodzące na myśl ulotne, delikatnie oplatające słuchacza melodie z płyty “Please Send Me A Card”. W wypadku krążka “Western Lands” gąszcz ozdobników wiąże się z gąszczem gości. Mocne piętno pozostawił na albumie Etam Etamski, uzupełniając numery o rozmaite elektroniczne smaczki. Nie zabrakło także znajomych z bardziej konwencjonalnymi instrumentami: obecni są dwaj byli członkowie Robotaobiboka, obecnie tworzący MetaMuzykę, czyli Marcin Ciupidro na wibrafonie i Kuba Suchar na klawiszach i – sporadycznie – perkusjonaliach. Już z samej listy, bogatej w zacne nazwiska, można przekonać się o misterności oprawy.

Muzykę Kristen należy filtrować przez samego siebie, pozwolić jej przelecieć przez nas jak przez sito, na którym osiadają nasze własne odczucia. Mimo że “Western Lands” trwa niespełna pół godziny, domaga się dużej ilości czasu i skupienia, aby wyłapać wszystkie emocje w nim zawarte. Warto je poświęcić, ponieważ ta płyta odwdzięcza się za to z nawiązką.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (15 głosów, średnio: 7,80 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.