03.04.2009 08:46

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Koncerty New Century Classics w Warszawie i Gdańsku

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


ncc delfin (2).jpg Dwie relacje, dwa oblicza koncertowe New Century Classics: warszawskie i gdańskie.

Warszawa

Warszawski koncert New Century Classics obfitował w niespodzianki. Pierwszą był występ Rentona, o którym do ostatniej chwili nikt nie wiedział. Cóż, mimo tego, że na co dzień prawie w ogóle ich nie słucham, to ich krótki koncert bardzo mi się spodobał dzięki energii i luzowi, z jakim grają chłopaki.

Po nich nadszedł czas na drugą i najbardziej zaskakującą niespodziankę tego wieczoru, czyli króciutki set Yanna Sezneca, Amerykanina francuskiego pochodzenia, ukrywającego się pod pseudonimem The Amazing Rolo. Mimo że zagrał tylko trzy piosenki, to musiałem zbierać szczękę z podłogi. Dlaczego? Otóż Yann do tworzenia swojej muzyki używa samodzielnie napisanego programu, którego głównym elementem jest pilot do Nintendo Wii, dzięki któremu może bawić się loopami, efektami, przesterami, nie dotykając komputera, co pozwala mu jednocześnie śpiewać i tworzyć muzykę. I do tego, ta muzyka jest po prostu piękna i nie ma ograniczeń, te trzy piosenki wahały się między muzyką instrumentalną, elektroniką, hip-hopem a bluesem. Coś niesamowitego.

I wreszcie czas na New Century Classics. Tu również nie obyło się bez niespodzianek. Po pierwsze chyba każdy w tym zespole jest multiinstrumentalistą. Co chwilę zamieniali się instrumentami, jedynie perkusista pozostał na miejscu. Po drugie, materiał na żywo brzmi jeszcze lepiej i klimatyczniej niż na płytach. Po trzecie, koncert niesamowicie zgrał się z widoczną przez okna aurą, czyli gęsto sypiącym śniegiem. Wszystko to sprawiło, że koncert New Century Classics był wydarzeniem magicznym, choć The Amazing Rolo skradł im cały show.

Michał Wieczorek

ncc delfin (6).jpg Gdańsk 

Gdański występ New Century Classics różnił się znacznie od tego, co działo się dzień wcześniej w stolicy. Pierwszą różnicę stanowił fakt, że jedyną gwiazdą wieczoru był sam zespół, który w gdańskim Kafe Delfin występował bez żadnego supportu. Drugą zaś to, że w kawiarni, w której miało miejsce wydarzenie, panował bardziej kameralny klimat. Muzycy występowali na scenie, którą nawet trudno nazwać klaustrofobiczną, bowiem jedyną osobą mieszczącą się na podeście scenicznym był… perkusista ze swoim zestawem perkusyjnym. Jednak te specyficzne okoliczności przyrody dodały jedynie większego kolorytu całemu występowi. Kontakt grupy z niewielką publiką (około 30 osób) był znakomity, a ponieważ, jak już wspomniałem, NCC było jedynym bohaterem tego koncertu, toteż mogli oni pozwolić sobie na zagranie grubo ponad godzinnego gigu.

W swoim życiu słyszałem i widziałem już wiele różnych post-rockowych kapel, ale muszę przyznać z nieukrywaną przyjemnością, że Klasycy Nowego Tysiąclecia zrobili na mnie duże wrażenie. Bardzo trafionym pomysłem są partie skrzypiec, które pięknie uskrzydlają kompozycje. Z faktów czysto scenicznych muszę wspomnieć o włoskim perkusiście Antonello (nazywanym pieszczotliwie przez pozostałych członków grupy Antek :) stanowiącym prawdziwy żywioł na scenie podczas wykonywania swoich karkołomnych przejść.

Zarówno gdański koncert New Century Classics w Kafe Delfin, jak i ich nowa epka (recenzja), przygotowana specjalnie na tę trasę koncertową, bardzo zaostrzyły mi apetyt na debiutancki krążek. Nie pozostaje nic innego, jak trzymać za nich kciuki i kibicować im w dalszej drodze.

Krzysztof Kowalczyk

Zdjęcia pochodzą z gdańskiego koncertu i są autorstwa Katarzyny Turskiej:

 

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.