27.03.2010 21:33

Autor: Kamila

Koncert Dick4Dick w toruńskim klubie studenckim Od Nowa

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


dick.jpg Koncert Dick4Dick w toruńskim klubie studenckim Od Nowa

Zwieńczeniem wieczoru podczas Giełdy Piosenki w Toruniu – eliminacji do krakowskiego Studenckiego Festiwalu Piosenki był koncert zespołu Dick4Dick. Był to występ, podczas którego radość grania muzyków udzielała się też publiczności, mimo, iż może nie wszystko było tak kolorowe, jak koszula jednego z wokalistów, N.G.A. Dicka.

Mówiąc szczerze, na ten koncert wybrałam się bardziej z ciekawości, aniżeli z sympatii dla twórczości zespołu. Jako gwiazda podczas Giełdy Piosenki miał wystąpić zespół Pustki, a zmiana została ogłoszona około tygodnia przed koncertem. Dick4Dick był mi znany głównie, jako uczestnicy koncertów Trójka Tour, w których występowali obok Gaby Kulki i Czesław Śpiewa. Zasłyszane w radiu, popowo-rockowe “Hollywood” nie przypadło mi do gustu na tyle, by szerzej zapoznać się z muzyką trójmiejskiej kapeli. Koncertowe wrażenia udowodniły mi, że byłam w błędzie a stara prawda, że singlowe piosenki nie odzwierciedlają tego, co można usłyszeć na albumie, z którego pochodzą, jeszcze raz znalazła potwierdzenie w rzeczywistości.

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę już przed koncertem to oczywiście oryginalny image Dicków. Krótkie spodenki do eleganckich butów i czarnych skarpetek wraz z różowym szalem boa czy obcisłe
leginsy i kolorowa, wzorzysta koszula – stroje wokalistów, których wśród czterech Dicków jest aż dwóch, zapowiadały już trochę charakter tego występu. Na szczęście ta humorystyczna otoczka nie była jedyną rzeczą, na której podczas koncertu warto było się skupić. Gdy zespół zaczął grać, najważniejsza stała się już muzyka. A był to energetyczny, melodyjny, porywający rockandroll.

Lekko zaskoczona tym, co usłyszałam, czekałam więc na “Hollywood”, zastanawiając się, jak utwór zabrzmi obok reszty, zupełnie odmiennych kompozycji. Oczywiście nie zabrakło tego numeru, ale w odmiennej wersji. Wolniejsze tempo, a zarazem ostrzejszy, rockowy charakter i gitarowa końcówka sprawiła, że piosenka znakomicie pasowała do reszty setlisty. Zespół zagrał utwory z ostatniej płyty “Summer Remains”, ale przypomniał też swoje starsze piosenki,jak na przykład, pochodzący z pierwszej płyty, “Technology”.

Podczas całego występu widziałam u Dicków przyjemność z występowania na żywo, mimo kłopotów z dźwiękiem i niezbyt mocno zapełnionej sali klubu. Pozytywne wibracje i dobre emocje udzieliły się także publiczności. Było pogo, na scenę powędrowała nawet pewna część damskiej bielizny (fani Dicków mają poczucie humoru równe członkom zespołu) a N.G.A. Dick poudawał trochę, że rozbija swoją gitarę…Podsumowując, był to koncert podczas którego dobrze bawił się zespół, jak i publiczność.

Niektórzy zarzucają Dickom zbytnie odejście w stronę żartu, pastiszu, ale nawet gdyby tak było, to kto powiedział, że muzykę zawsze trzeba brać całkiem na serio?

Kamila Madajczyk

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.