15.02.2011 08:49

Autor: Michał Wieczorek

Kipimy od pomysłów – wywiad z Carusellą

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy:


carusella-w-polsce.jpg Kipimy od pomysłów – wywiad z Carusellą

Wiecznie w trasie. Po objeździe prawie całej Europy izraelski duet rusza za Ocean. A potem znów na Stary Kontynent. Mnie udało ich się złapać w Warszawie, po ostatnim polskim koncercie. Guy Shehter i Tamar Aphek podzielili się swoimi refleksjami na temat koncertów, izraelskiej muzyki i, co najważniejsze, planów na przyszłość.

UwolnijMuzykę!: Co jest najlepsze w graniu na żywo?

Guy: Dobre pytanie. Tamar, ty pierwsza.

Tamar: Pracujemy teraz nad nowym albumem i bardzo interesujące jest granie nowych piosenek dla ludzi. To jak jazda próbna. Uczymy się nowych rzeczy o naszych piosenkach poprzez granie ich na koncertach. Wiele razy było tak, że z Guyem zaczęliśmy patrzeć na piosenkę inaczej po zagraniu jej na koncercie.

Dzisiaj, widzieliśmy, jak ludzie śpiewają nasze piosenki. To zawsze jest dla magiczny moment, bo czuję wtedy, że piosenka zaczęła własne życie. Przestaje być tylko moją piosenkę. Dla piosenka jest jak dziecko, w tym wypadku dziecko, które opuściło dom rodzinny i zaczęło własne życie.

Guy: Najbardziej lubię dwie rzeczy w koncertach. Po pierwsze, uwielbiam to, jak piosenka brzmi inaczej na każdym koncercie, czasem z naszego powodu, czasem z powodu ludzi. Po drugie, to lekarstwo dla mojego umysłu. Koncert jest dla mnie bardzo fizycznym doświadczeniem, jestem w końcu perkusistą i przelewam swój gniew na bębny.

UwolnijMuzykę!: Dlaczego uparliście się na granie poza sceną?

Tamar: Dzisiaj przecież graliśmy na scenie.

Guy: Nie uparliśmy się na to, lecz po prostu czasem to wybieramy.

Tamar: Na tej trasie rozłożyło się to mniej więcej po połowie. Połowa koncertu na scenie, połowa wśród ludzi. Przede wszystkim ogromny wpływ na to jak myślimy o koncertach miał na nas Monotonix. Niestety, właśnie zdecydowali, że się rozpadną. Myślę, że dzielimy z nimi specjalną energię, energię wyjątkową dla zespołów z Izraela. Tak naprawdę, wiele zespołów gra w publiczności, to nie jest nowy wynalazek. Dzięki takim koncertom dowiadujemy się wielu rzeczy o zespole.

Różnica między nami a Monotonix polega na tym, że my nie wymagamy grania poza sceną. Po prostu zamiast zachowywać się jak samozwańczy król, który mówi: “a teraz będę grał na scenie, a wy będziecie patrzeć”, chcemy, by to ludzie uczynili nas tym królem. Jeśli jest za dużo ludzi, by grać wśród publiczności, mamy zaszczyt grać na scenie. Tak, jak dzisiaj, przyszło dużo ludzi, więc zagraliśmy na scenie, zasłużyliśmy na to.

Guy: Każdy klub ma na nas wpływ. Szukamy wizji każdego koncertu. Czasem mamy wizję koncertu wśród ludzi, a czasem na scenie.

UwolnijMuzykę!: Jest coś specjalnego w izraelskiej scenie rockowej?

Guy: Jest scena, ale wiele zespołów gra połączenie kilku gatunków i nie da się wyróżnić sceny rockowej, punkowej, czy metalowej. Mamy po prostu scenę muzyczną.

Tamar: Problem ze sceną izraelską polega na tym, że zespoły są jak rodzina. Jeśli żyjesz z rodziną całe życie, nie dowiadujesz się o sobie nowych rzeczy. Dopiero, kiedy opuścisz dom i poznajesz nowych ludzi, zaczynasz patrzeć na siebie inaczej.

Jeśli masz zespół we Francji, chcecie grać na poważnie i jeździć w trasę, wypożyczacie samochód i jedziecie. Izrael jest otoczony przez wrogie państwa, co utrudnia koncertowanie za granicą.

Guy: To oddalenie wpływa też na to, że zagranicznym zespołom nie jest łatwo przyjechać do Izraela. Owszem przyjeżdżają, ale daleko nam Paryża czy Berlina, gdzie co noc odbywa się około 200 koncertów artystów z całego świata. Do nas zagraniczni wykonawcy przyjeżdżają raz na dwa miesiące.

Tamar: Mamy dużo świetnych zespołów w Izraelu. Jednak jeśli grasz w lokalnym zespole, ciężko jest ci się rozwijać, bo ludzie zawsze szanują bardziej zagranicznych artystów. Myślę, że każdy zespół powinien doświadczyć “bycia zagranicznym zespołem”.

UwolnijMuzykę!: Dlaczego wydaliście tylko jedną płytę?

Guy: To nasza pierwsza płyta i zdecydowanie nie będzie jedyną. Chcemy wydawać dużo nagrań, ale jesteśmy w trasie od bardzo dawna i przez to mamy bardzo ograniczony czas.

Tamar: Gdy zaczęliśmy grać w tym zespole, poczuliśmy specjalną energię i skupiliśmy się koncertach. Z tego powodu musieliśmy położyć mniejszy nacisk na nagrywanie, ale nagrywamy nowy album w maju w Anglii. Mam nadzieję, że wydamy więcej niż jeden album w przyszłym roku. Aż kipimy od pomysłów. Mamy nawet plan wydać podwójny album, ale wiadomo, zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Guy: Chyba dobrym określeniem na to, co robimy byłoby: “gotowanie na wolnym ogniu”. Zajmuje to więcej czasu, ale potem potrawa jest smaczniejsza.

Tamar: Oboje graliśmy wcześniej w innym zespole, z dwoma innymi gośćmi. My we dwoje mamy specjalną muzyczną chemię i spróbowaliśmy coś tylko we dwójkę. Spodobało nam się, więc zaczęliśmy grać koncerty. W tym czasie dojrzeliśmy, więcej myślimy o piosenkach. W tym roku skupimy się bardziej na nowym albumie.

UwolnijMuzykę!: Czeka was niedługo występ na SXSW, a co potem?

Guy: Potem trasa po Stanach, nagrywanie płyty, a  czerwiec i lipiec poświęcimy na objazd letnich europejskich festiwali.

rozmawiał Michał Wieczorek




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.