01.09.2009 15:54

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Kiev Office – “Jest taka opcja”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


kiev-office-jest-taka-opcja.jpg Kiev Office – “Jest taka opcja”

Pierwsza płyta Kiev Office jest jednym z ważniejszych debiutów trójmiejskiej, a może i krajowej sceny w tym roku. Mając na swoim koncie sporą ilość koncertów, zespół wydał w końcu pod szyldem Nasiono Records krążek “Jest taka opcja”.

Nasiono Records to wytwórnia Karola Schwarza, powołana do życia, aby promować trójmiejską scenę alternatywną i nagłaśniać ciekawe muzyczne projekty, których w Gdańsku, Sopocie i Gdyni nie brakuje. Na początku tego roku wydała bardzo dobry “Red Lof”, debiut grupy Folder (przeczytaj recenzję). Takie przedsięwzięcia są chyba najlepszym dowodem na to, że muzycznie w Trójmieście dzieje się dużo, a z pewnością będzie się dziać jeszcze więcej.

Słuchając “Jest taka opcja” ma się wrażenie układania się muzycznych puzzli. Album otwiera instrumentalny “Wasz Mały Landszafcik”, tylko po to, aby niewinne pobrzdękiwanie przeszło w “Zapomnij już teraz”, gdzie zadziorność Dezertera łączy się z  tanecznym rytmem, modnym ostatnimi czasy w gitarowej muzyce. Stylistyczną żonglerkę kontynuuje “Dance Through The End Of Night”, w którym panuje duszny klimat, a perkusja swoją surowością przypomina Joy Division. Są też całkiem udane brzmieniowe eksperymenty, jak syntezatorowa “Telewizja”.

Jedną z bolączek albumu jest nierówny poziom tekstów. Na płycie znajdziemy zarówno “Telewizję”, w której pada inteligentne i ironiczne “Telewizja nigdy nie była wykwintniejsza“, jak i banalne “Każdy dotyk budzi ten niepokój, że to wszystko ma sens. I ty… Czarna sukienka!” (utwór “Zapomnij już teraz”). Gdyby na krążku pojawiło się więcej tekstów napisanych z dystansem i poczuciem humoru, poszczególne piosenki byłyby znacznie strawniejsze i zyskałyby potrzebną lekkość.

Z całą pewnością zespół ma na siebie pomysł i zręcznie wykorzystuje broniące przed sztampą patenty, takie jak np. egzotyczne, plemienne bębny na początku utworu “Opony”. Jednocześnie wśród piosenek brakuje takiej, która mogłaby się stać “przebojem”. Całość trzyma jednak niezły poziom i dobrze słucha się albumu od początku do końca, nie ma syndromu “przeskakiwania kawałków”. Przy całym mariażu gatunkowym “Jest taka opcja” jest spójna, co jest rzadkością wśród debiutantów. Przed Kiev Office jeszcze długa droga, którą grupa powinna konsekwentnie iść do przodu, ponieważ szkoda byłoby zmarnować taki potencjał.

Krzysztof Kowalczyk

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (18 głosów, średnio: 7,61 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.