03.09.2009 13:44

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Koncert Kiev Office w gdyńskim Uchu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


kiev-office-w-uchu.jpg Koncert Kiev Office w gdyńskim Uchu

W piątkowy wieczór zespół Kiev Office świętował wydanie swojego debiutanckiego albumu “Jest taka opcja” koncertem w gdyńskim klubie Ucho.

Mając świeżo w głowie to, co zaprezentowała trójmiejska grupa na swoim pierwszym krążku, wybrałem się do Ucha, aby sprawdzić, jak trio obecnie sobie radzi “w terenie”. Piszę obecnie, albowiem ich marcowy występ w gdańskim Żaku bardzo mnie rozczarował, co po części można zwalić na problemy z nagłośnieniem. Mniej więcej pół roku to dość czasu, aby dopracować pewne sprawy, więc postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę.

Kiev Office ma już w Trójmieście wyrobioną markę, toteż zdołał zebrać sporą grupkę fanów, łącznie z brodatym punkiem, który wyciągnął nawet ode mnie nieco grosza na bilet (od innych również, sądząc po zakupionej w końcu przez niego wejściówce). Kiedy wierna zespołowi publiczność stawiła się dość licznie na widowni, support, czyli C4030, mógł zacząć grać. Wcześniej zasłyszane plotki, jakoby chłopaki w swojej twórczości mocno inspirowali się muzyką klezmerską, znalazły potwierdzenie w melodiach, jakie popłynęły ze sceny.  Zaszufladkować ich w żaden sposób się nie da, bowiem z jednej strony dostajemy post-rockowego kopa, a z drugiej wspomniane klezmerskie nuty gitary prowadzącej, a momentami nawet jazzowy feeling. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie w rękach basisty pojawił się flet. Nie tylko brzmią osobliwie, ale również przebojowo, dając sobie dobrze radę na scenie. Myślę, że w najbliższym czasie powinno zrobić się o nich głośno – a przynajmniej taką mam nadzieję.

Odpowiednio rozgrzana publika przyjęła Kiev Office bardzo hojnie. Kotłujące się prawie bez przerwy trwania koncertu pogo zdziwiło chyba samych muzyków. A powody do wpadania na siebie, odpychania i miotania się grupa parkietowych zapaleńców rzeczywiście miała, ponieważ “Opony” i “Zapomnij już teraz” okazały się na żywo prawdziwymi petardami. Jedna z ciekawszych piosenek z płytowego debiutu, “Telewizja” zabrzmiała znacznie drapieżniej niż w wykonaniu studyjnym. Przyjemnie było patrzeć, jak niezły album “Jest taka opcja” broni się jako materiał koncertowy. W setliście pojawiło się też kilka niespodzianek, w tym utwór “Bałtyk nocą”, który ma się znaleźć na nowej epce zespołu oraz numer z innej epki, poświęconej Grzegorzowi Ciechowskiemu.

Kiev Office zrehabilitowało się za słaby marcowy koncert. Z kolei C4030 zaintrygowało na tyle mocno, że z pewnością będę wypatrywał ich dalszych poczynań.  A ponieważ zespół jest obecnie w trasie po kraju, można ich zobaczyć na własne oczy i przekonać się, jak wypadają na żywo.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.