28.05.2010 11:46

Autor: mss

KASMs – “Spayed”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


kasms-spayed.jpg KASMs – “Spayed”
Trouble Rec./Desire Rec. 2009

Post-punkowemu zespołowi, który nie podlizuje się indie-rockowej publiczności, udało się zrobić furorę w komercyjnych mediach. Czyli jednak jeśli się chce, to można?

Ubiegły rok był całkiem niezłym rokiem dla post-punka. Swoje pełnowymierowe debiuty wydały między innymi Project:Komakino, Object, Varsovie czy Fangs On Fur, z udanymi albumami powróciły takie zespoły, jak The Horrors, De Volanges czy Katzenjammer Kabarett. Nawet w Polsce płyty wydały Cieplarnia i Made In Poland. W Wielkiej Brytanii i USA furorę zrobili z kolei KASMs, którzy u nas wciąż są – niestety – praktycznie kompletnie nieznani. Nawet mimo faktu, że zespół zebrał bardzo pochlebne recenzje w NME i innych mainstreamowych czasopismach.

KASMs to dwie dziewczyny i dwóch chłopaków, dodam, że cała czwórka jest dość młoda. Powstali pod koniec 2007 roku, a w 2009 wydali swój pełnowymiarowy debiut, zatytułowany “Spayed”. Bezwstydnie czerpią inspiracje z dwóch podstawowych źródeł – pierwsze z nich to stary, dobry, mroczny post-punk w stylu Siouxsie and The Banshees czy Bauhaus. Drugie to z kolei zespoły, które na początku obecnego stulecia ożywiły scenę post-punkową i deathrockową – zwłaszcza te prowadzone przez kobiety, takie jak The Vanishing, Veronica Lipgloss and The Evil Eyes czy Subtonix. To pozwoliło stworzyć mieszankę wybuchową – pełen energii album, obok którego nie powinien przejść obojętnie żaden fan post-punka. Każdy z utworów żyje własnym życiem i jest potencjalnym koncertowym hitem, wystarczy zresztą poprzeglądać teledyski KASMs (powstały trzy oficjalne – do “Male Bonding”, “Taxidermy” i “Bone You”).

Pomimo oczywistych, wymienionych wyżej inspiracji, KASMs wypracowali własny styl, który da się rozpoznać na kilometr. Na pewno składa się na niego mocny wokal Rachel Mary Callaghan i szalone, energetyczne kompozycje, za które odpowiedzialny jest gitarzysta Scott Walker. Za granicą zyskali już uznanie – czy w Polsce również im się to uda? Moim zdaniem jak najbardziej na to zasługują – chyba nawet bardziej niż ich znajomi z wytwórni, Crystal Castles.

KASMs nie złapią cię za rękę, by wyznać miłość, prędzej wcisną w tę rękę butelkę z wódką i zaproszą na dziką imprezę. Polecam zwłaszcza tym, których nudzi ugrzeczniony, wypieszczony i studyjnie wygładzony post-punk rodem z MTV2.

Michał Karpowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.