20.10.2009 21:57

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Karol Schwarz All Stars – “Rozewie”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


karol-schwarz-all-stars-rozewie.jpg Karol Schwarz All Stars – “Rozewie”
Nasiono Records/2009

Sprytnie to sobie chłopaki wykombinowali, aby nagrywać płytę w takich okolicznościach, że z miejsca wszystkie niedoróbki i błędy są usprawiedliwione.

Dawno nie słuchałem krążka, na którym rzeczywiście słychać, że tworząca go ekipa była “pod wpływem”. A czego, to mnie już nie pytajcie… Zresztą sami muzycy przyznali, że filozofią przyświecającą im przy tworzeniu “Rozewia” było “taking drugs to make music to take drugs to” itd., wiecie o co chodzi. Zresztą kto by uwierzył, że grupa facetów jamujących 3 dni z rzędu sączyłaby tylko polo-coctę.

Teksty utworów były wymyślane na poczekaniu i bardziej przypominają jeden wielki strumień świadomości niż typowe piosenki. Mimo że dość proste, dzięki odpowiedniej dawce ironii i humoru, sprawdzają się one nieźle wśród tej kakofonii brzmień. Najlepsze tekstowo jest “Dolne Miasto”, opisujące legendarną gdańską dzielnicę tzw. latających noży (“Grzeczne dzieci tu się nie rodzą. Jeśli się poznać dasz ze złej strony, ludzie to chętnie wynagrodzą.”).

“Rozewie” to przede wszystkim elektronika. Nad całością góruje wszędobylski generator obsługiwany przez Karola Schwarza, wydający z siebie różne dziwne hałasy, pulsujące rytmy i sprzężenia. Słowem, maszyna z piekła rodem. Borys Kossakowski wydaje się robić ze swoją gitarą wszystko, byle nie wydobyć z niej choć jednej normalnej melodii. Ambient miesza się z kosmicznymi dźwiękami, ocierającymi się momentami o rave, niekiedy pojawia się także automat perkusyjny… Właściwe to trudno opisać, co na tej płycie się znajduje, a co nie. Nikogo nie powinno więc dziwić, że “Submarine” to shoegazowa ściana gitar i wokal dochodzący gdzieś z zaświatów, a “Piano Song” idealnie nadaje się na ścieżkę dźwiękową do starego filmu grozy.

Ten album może męczyć swoją rozlazłością i wszechogarniającym chaosem. Zwłaszcza osoby nieprzyzwyczajone do produkowanej w taki sposób muzyki, chropowatej i surowej, powinny “Rozewie” potraktować raczej jako ciekawostkę. Za to miłośnicy szukania dźwięków w innym stanie świadomości i nieokiełznanych improwizacji powinni być usatysfakcjonowani.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (13 głosów, średnio: 7,38 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.