14.07.2010 08:47

Autor: Gosia

Juliette Lewis wystąpiła w Łodzi

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


juliette-lewis-5.jpg Szaleństwo mundialowe ogarnęło wszystkich. Holendrzy po mału wykończyli całą konkurencję, podobnie Hiszpanie, i tylko po to by na koniec dać sobie skopać tyłki niebieskowłosej Juliette Lewis.

Zła ja, jak mogłam nie siedzieć z zapartym tchem przed telewizorem i zamiast tego wybrałam koncert. Jakoś wybór ten nie był dla mnie zbyt trudny, biorąc pod uwagę fakt, że i tak przez te 120 minut nie byłabym w stanie podjąć decyzji których wolę bardziej. No ale tak już jest jak spełnia się marzenie (?) kibica i do finału wchodzą dwie z trzech ulubionych drużyn. Mniejsza z tym. Bo wydaje mi się, że i tak w niedzielny wieczór o wiele lepiej od ekipy pomarańczowych i czarnych poradziła sobie zgrabna amerykanka. Krótka piłka, Juliette Lewis po prostu sprawdza się na scenie równie dobrze jak w kreacjach filmowych. Większy szacunek, biorąc pod uwagę fakt, że ani muzyka, ani zdolności wokalne niebieskowłosej nie są imponujące. Jej koncerty należą do grupy ‘wokalistka z muzyką w drugim planie’, ale trudno się na nią za to obrażać, skoro Juliette swoją sceniczną rolę ogrywa z taką energią i werwą. Szkoda tylko, że nowy zespół akompaniujący jej, w porównaniu z The Licks, wypada blado, co niestety (wraz z średnim nowym materiałem) sprawiło, że niedzielny koncert wypadł pod względem muzycznym zaledwie poprawnie (mając w pamięci występ Juliette and the Licks a ‘legendarnego’ Cracow Screen Festival). Dobrze, że Frontmenka cały czas ta sama i nadal daje niezłego kopa śpiewając ‘Hot Kiss’!

Ale poza brawami dla Juliette, gratulacje należą się organizatorom Targowa Street Film Festival (w ramach, którego wokalistka wystąpiła w Łodzi), którzy podjęli walkę z mundialem i do tego całkiem zmyślnie umiejscowili festiwal na parkingu przed łódzką filmówką powodując, że niespełna 400 osobowy tłum wyglądał dość pokaźnie. I tu również podziękowania dla wcześniej wspomnianego ‘tłumu’, który w naprawdę ciepły sposób przyjął Juliette. Brawa!

PS. jako ’support’ wystąpiła łódzka formacja Power Of Trinity, ale po tym jak zmasakrowali ‘Where is my mind?’ zespołu The Pixies odeszła mi ochota na recenzowanie ich występu.

Gosia Lewandowska




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.