06.09.2016 08:15

Autor: Kamil

Jazzombie – “Erotyki”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy: | |


Jazzombie – “Erotyki”
Mystic Production/2016

Nie taka poezja straszna jak ją malują.

O tym, że współpraca zespołów Lao Che i Pink Freud to mieszanka wskroś wybuchowa, ale i jednocześnie niezwykle kusząca, mogliśmy przekonać się już dwa lata temu podczas trasy koncertowej Jazzombie. Choć nie wszyscy wierzyli w sens tej nietypowej kombinacji, muzykom bez trudu udało się porwać publiczność do zabawy, a chwytliwe refreny “Kukurydzy” czy “Poszłem do sklepu” rozruszały nawet tych, którzy na koncercie znaleźli się przypadkowo, licząc raczej na randkę niż porządną dawkę dobrej muzyki.

Do nagrania premierowego materiału, jak mówią sami muzycy, podeszli spontanicznie – większość kompozycji powstała nie w studio, ale na jego werandzie “w sprzyjających okolicznościach przyrody”. Na płycie znajdziemy trzynaście utworów, z czego tylko jeden tekst jest autorstwa Spiętego. Pozostałe kawałki to dość swobodne interpretacje twórczości polskich poetów.

W pakiecie dostajemy zarówno klimaty free-jazzowe, jak i rockowego ducha Lao Che. Muzycy swobodnie żonglują gatunkami i zaskakują niemal w każdym kawałku. Czego tu zresztą nie znajdziemy! Jest i jazzowo-reggujący “Erotyk”, funkowo-rockowy “Ty jesteś moją miłością” (przypominający muzyczne dokonania Łąki Łan sprzed kilku lat), punk rock w “Przedwczoraj”, klimaty bałkańsko-bregovićowe w “Dwa serduszka, cztery oczy” i funeralne “Sarajevo… Zagreb… Belgrad” zaśpiewane po serbsku (!) przez Marka Szwarca.

Mam nadzieję, że przygoda zespołu Jazzombie nie zakończy się na “Erotykach”. Na palcach jednej ręki można policzyć polskie zespoły, które tak swobodnie potrafią bawić się dźwiękiem, improwizować i porywać do bujania całe sale koncertowe, a  przy tym mieć z tego szczerą frajdę. Szkoda jedynie, że na płycie nie pojawił się kawałek Jeremiego Przybory “Ballada z trupem”, który zespół wykonuje podczas koncertów. Album ukazał się w kwietniu, ale już możemy być pewni, że będzie w większości podsumowań najlepszych polskich płyt 2016 roku. Niewątpliwie mu się to należy.

Kamil Pawłowski


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (3 głosów, średnio: 10,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.