15.06.2009 20:55

Autor: Gosia

Jarvis Cocker wersja live

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


Jarvis (2).jpg Jarvis Cocker wersja live

Jarvis Cocker to ikona brytyjskiej muzyki lat 90-tych. Miałam szczęście widzieć jego koncert i zaszczyt uścisnąć jego dłoń 6 czerwca 2009 w Brukseli. O tym, co zobaczyłam i usłyszałam na jego koncercie spróbuję Wam krótko napisać.

And I don’t want this song to ever end, ’cause I know if it did then you would disappear again. Let this be forever through the air. Caught in a loop that repeats on endlessly [...] Cause I don’t want to lose you again, oh no” – po tych słowach zapaliły się światła, a ja nieomal miałam łzy w oczach. Absolutnie rozbrojona, rozanielona i niesamowicie szczęśliwa. Tak koncerty kończy Król. Krój Jarvis I!

Ale od początku. Bycie obiektywnym w przypadku koncertów takich artystów jest dla mnie trochę trudne. Bo sama myśl o tym, że zobaczę Jarvisa na żywo przyprawiała mnie o uśmiech na twarzy, zatem sam koncert wprowadził mnie w stan iście euforyczny. Ale wiem, że nie tylko mnie. Z resztą trudno nie być zadowolonym będąc na tak wyśmienitym koncercie. Jarvis Cocker to showman, który nie potrzebuje wymyślnych strojów i wizualizacji, aby zaciekawić widza przez cały koncert. Wystarczy jego brązowy garnitur, okulary, niedbała fryzura, kilka zmyślnych, dość niezdarnych tanecznych ruchów, parę podskoków i świetnie wyśpiewany repertuar.

Jarvis (13).jpg Na scenie pojawił się wraz ze swoim zespołem parę minut po 9. Wszedł, przywitał się i zaczął tańczyć do “Pilchard”. Ponieważ utwór jest instrumentalny nie musiał się skupiać na śpiewaniu co zaowocowało grą nogą na klawiszach. To się nazywa ekspresja. Przez pierwszą część koncertu królowały głównie utwory z wydanego kilka dni wcześniej longplaya “Further Complications”. Pojawiło się “Angela”, “Slush”, “Leftovers”, “Never Said I Was Deep”, “Homewrecker!”, “Hold Still”, “Caucasian Blues” (poprzedzone wywodem na temat cudownego instrumentu, jakim jest flet prosty) oraz tytułowy utwór z płyty. Oczywiście nie obyło się bez hitów z płyty poprzedniej tj. “Big Julie”, “Black Magic”, a na bis wykrzyczane z publiką “Fat Children” oraz “Don’t Let Him Waste Your Time”. Całość zamknęło “You’re In MyEyes”, czyli bezsprzecznie najlepszy z utworów Jarvisa z jego nowego albumu. Panie, które na początku nie były przekonane do seksapilu Anglika, podczas tego utworu jak jeden mąż wpatrzone były w artystę rozmarzonym wzrokiem i śpiewały razem z nim “I don’t want to lose you again, oh no“. Bo może i stary, chudy i niezgrabny, ale to jak się rusza i jak zalotnie śpiewa, wycelowując uśmiechy do dziewcząt pod sceną powoduje, że serce mięknie. Moje zmiękło. Z resztą urok pana Jarvisa podziałał na całą publikę, która dość ospała na początku, pod koniec skakała jak oszalała.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Pozamuzycznie Jarvis Cocker to najzwyczajniej w świecie gawędziarz z rewelacyjnym poczuciem humoru. Potrafi prowadzić konwersację z publiką, zamiast zanudzać ją przydługimi opowiastkami. Do tego jest bardzo chojny. Nie pożałował nam piwa, wina ani uścisków dłoni i uśmiechów. No i grzechem byłoby nie wspomnienie o tym, jaki z niego flirciarz. Ale to można wywnioskować słuchając jego tekstów. W każdym razie jego flirciarstwu zawdzięczam wyśpiewanie mi prosto w twarz refrenu “Don’t Let Him Waste Your Time” (i nie sądziłam, że to napiszę) – panie, przyprawia to o ciarki na całym ciele, pozytywne, absolutnie. Wychodząc z Ancienne Belgique musiałam wyglądać dość podejrzanie – z olbrzymim uśmiechem na twarzy. Liczę teraz tylko na potwierdzenie plotek o koncercie Jarvisa w Polsce i wtedy też będę czekać na niego pod samą sceną.

Małgorzata Lewandowska

Zdjęcia z koncertu:

Jarvis (10).jpg

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.