15.12.2010 02:36

Autor: Sandra Kmieciak

Jan Garbarek Group w Wytwórni

Kategorie: Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


jan-garbarek-group-08.jpg Jan Garbarek Group w Wytwórni

10 grudnia w łódzkim Klubie Wytwórnia zagrał znakomity skandynawski jazzman – Jan Garbarek. Wraz ze swoją grupą dał fantastyczny, ponad dwugodzinny koncert.

Garbarek uchodzący za ojca skandynawskiego jazzu, pod koniec tego roku zawitał do Polski na krótką serię koncertów. Na jego trasie znalazły się Wrocław, Łódź, Katowice i Białystok. Nie wiem jak wyglądały i brzmiały inne koncerty, ale łódzki można określić w kilku słowach: rewelacyjny, fantastyczny, kapitalny, nadzwyczajny, zadziwiający.

Koncert podzielony był na trzy części. Miało to minimalne przełożenie na stylistykę muzyki prezentowanej podczas każdej z nich, odróżniały je właściwie detale. Nie chcę przez to powiedzieć, że każda z dłuższych solówek, które miały miejsce podczas każdej z części była detalem, ale istniała ona niejako obok utworu muzycznego w który została wpleciona, stanowiła samodzielny twór i nie miała przełożenia na brzmienie całości danego kawałka koncertu. Publiczności zgromadzonej w Wytwórni z pewnością najbardziej zapadanie w pamięci część trzecia, podczas której mistrzowski pokaz gry na perkusji, instrumentach perkusyjnych oraz różnych sprzętach użytku domowego typu wiadro wypełnione wodą albo ceramiczny dzban, dał Trilok Gurtu. Muzyk pochodzący z Indii zachwycił także słuchaczy zabawnymi wokalizami, którymi dialogował z saksofonem Garbarka. Element komiczny Gurtu starał się wprowadzić także wcześniej, podczas instrumentalnego “przedrzeźniania” klawiszowca, Rainera Brüninghausa. Trzecim muzykiem towarzyszącym Garbarkowi był basista Yuri Daniel.Ów międzynarodowy skład (Brüninghaus pochodzi z Niemiec, natomiast Daniel z Brazylii) zaprezentował przekrojowy skrót przez twórczość norweskiego saksofonisty, ubierając ją w nowe aranżacje.

Cechą charakterystyczną czterdziestoletniego dorobku twórczego Garbarka jest… brak cech charakterystycznych. Muzyk podróżuje pomiędzy jazzem cool, hot, free, pomiędzy popem, a muzyką szeroko rozumianą jako ilustracyjna, nierzadko pobrzmiewają w niej nuty folkowe. Całe spektrum tych muzycznych dróg i inspiracji zostało zawarte w piątkowym koncercie. Elementu folkowego i eksperymentalnego dostarczał Gurtu, gitara basowa Daniela chwilami brzmiała nad wyraz minimalistycznie, natomiast o element klasyki zadbał Brüninghaus. Garbarek tylko w utworze “Nu Bain” zamienił saksofon na drewniany flet, czym wprowadził w łódzkim klubie iście magiczny i niezwykły nastrój. Niestety nastrój ten zwiastował również koniec koncertu, a bis, który wyprosiła gorącymi owacjami na stojąco publiczność, był niezwykle krótki i przypominał wisienkę na i tak okazałym, dwugodzinnym torcie.

Jedynym minusem koncertu były ceny biletów (180/250 zł), które z pewnością wielu fanom skandynawskiego jazzmana zamknęły drzwi na salę, gdzie koncertował. Ale niestety albo stety, Garbarek ma miano jazzowej super star i takie są tego konsekwencje.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.