29.03.2011 12:10

Autor: Radek Chudzik

Jaga Jazzist – jednoręki bandyta w Poznaniu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


jaga_jazzist_.jpg Jaga Jazzist – jednoręki bandyta w Poznaniu

Relacja z koncertu Jaga Jazzist w poznańskim Eskulapie.

Gry hazardowe przyciągają w wielu krajach ludzi spragnionych dreszczyku emocji, który towarzyszy pragnieniu wygranej. Automaty do gier spod znaku jednorękiego bandyty cieszą się nie mniejszym powodzeniem. Gracze jak zahipnotyzowani wpatrują się w obracające się trzy rolki, na których przedstawione symbolicznie  wisienki, cytrynki, winogrona, dzwoneczki muszą ułożyć się w jeden ciąg przedstawiający te same znaki. Wtedy wygrywamy. Każdy to zna i chyba każdy choć raz próbował tej formy rozrywki. Spore grono “uzależnionych hazardzistów” odwiedziło poznański klub Eskulap, gdzie 23 marca zagrał norweski kolektyw muzyczny Jaga Jazzist. Koncert był częścią europejskej trasy zespołu promującego właśnie ostatni album “One Armed Bandit”. Przed wylotem do Stanów Zjednoczonych zagrają jeszcze w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Norwegii.

Występ zaczęli od “Toccaty”. Delikatne dźwięki klawiszy kontrastowały z  mocną, majestatyczną i potężnie brzmiącą linią melodyczną graną na instrumentach dętych. Takich momentów było więcej. Ostatnią rockową część “220V” zagrali naprawdę ostro.

Początkowo nie mogłem pozbyć się wrażenia, że muzycy są jakby odrobinę zmęczeni, wycofani, nie zachowują się tak żywiołowo, jak chociażby można to zobaczyć na koncertowym DVD zespołu “Live at Cosmopolite” wydanym w marcu 2010, a zawierającym występ z czwartego kwietnia 2005r. Na szczęście było to tylko złudzenie i skandynawski dystans ustąpił miejsca muzycznemu żywiołowi. Mniej więcej w połowie koncertu zespół rozkręcił się na dobre. Widać było niesamowitą radość wspólnego grania emanującą z twarzy muzyków, a publiczność reagowała natychmiast na wszelkie zachęty do klaskania. Największy aplauz wywołał chyba “All I Know Is Tonight” zagrany z werwą i oczywiście w lekko wydłużonej wersji.

Koncert został przerwany prawie niezauważalną dla uczestników koncertu awarią odsłuchu. Głośnik natychmiast wymieniono, a Mathias Eick zagrał w  tym czasie solowy set na trąbce. Wszystko mogłoby wydawać się nawet zaplanowaną częścią koncertu. Pozostali muzycy ukryli się w cieniu sceny, niektórzy ukucnęli.

Ich muzyka jest ciasno wypełniona zmianami rytmu i gęstymi fakturami dźwięków, ale jednocześnie wiele w niej przestrzeni norweskich fiordów. Nie da się jej łatwo sklasyfikować, a biorąc pod uwagę inspiracje muzyków: od Sonic Youth poprzez A-ha do Destiny’s Child, nawet nie ma potrzeby tego próbować. Jest to po prostu muzyka Jaga Jazzist.

Zagrali prawie cały materiał z nowej płyty, zabrakło tylko “Prognissekongen” i “The Thing Introduces?”, resztę koncertu wypełniły utwory z poprzednich albumów, jak chociażby znane “Animal Chin”, “Going Down” czy “Oslo Skyline” przemianowane tutaj na “Poznań Skyline” z  monumentalnie brzmiącym zakończeniem.

Grając w jednorękiego bandytę można przegrać majątek. Na koncercie Jaga Jazzist nie było przegranych. Wszyscy wygraliśmy.

Radek Chudzik
http://mytimewellwasted.wordpress.com/

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.