21.05.2010 00:54

Autor: Zylka

In Search of the Soul of Jacques Brel. Almond odnajdzie duszę Brela?

Kategorie: Aktualności


Uważam, że nie należy zbyt często używać słowa “geniusz”, jednakże w przypadku Brela jest ono jak najbardziej odpowiednie.

brel.jpg
Jego dorobek artystyczny jest niezwykły. Wspaniałe pieśni, wzniosłe, poetyckie teksty, nienaganny śpiew, porywające i zaskakujące wykonania koncertowe – wszystko to przesycone pasją i artystyczną szczerością.
Brel kierował się filozofią życiową, według której jakość życia – szczególnie jego intensywność, znaczy więcej niż sama jego długość. Nadzwyczajna intensywność jego twórczości jest chyba cechą najbardziej inspirującą, widoczną szczególnie w filmach przedstawiających Brela podczas występów.

Brel śpiewał jak gdyby każda pieśń miała być jego ostatnim słowem. Był mistrzem frazowania i wielu innych aspektów techniki wokalnej, jednakże warsztat był dla niego czymś podporządkowanym sensom. Można mieć wrażenie, że jego występy polegały wręcz na graniu historii zawartych w tych utworach wypełnianiu tekstów wspaniałą aktorską gestykulacją. Brel nie tylko śpiewał swe pieśni – oddawał się im w posiadanie.
Pomimo głośnych protestów widowni prawie nigdy nie bisował po koncertach. Wyczerpany po tym, jak dał z siebie wszystko. To samo dotyczyło jego ostatnich koncertów w 1966 roku; osiągnąwszy szczyt swoich możliwości, czując, że nie jest już w stanie dokonać niczego większego, zszedł ze sceny koncertowej i poświęcił się karierze aktorskiej i reżyserskiej, w której również osiągnął sukces.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Wiele z jego tekstów to poetyckie opowieści o ludzkim życiu. Życiu, które wydaje się prawdziwe, opowiedziane z empatią, na ogół o ludziach bezpretensjonalnych, zmagających się z trudami  odrzuconych.
Brel nosił w sobie podwójną tożsamość – przede wszystkim belgijską. Po drugie flamandzką, która chyba najwyraźniej objawiła się w słowach pieśni Marieke osadzonej nostalgicznie we Flandrii i która w wersji francuskiej przeplata w sobie język francuski i niderlandzki.

Jest to bardzo skomplikowana kwestia i  – w kontekście kraju, który nadal jest podzielony – bardzo drażliwa. Dlatego najlepiej, żeby pozwolić Brelowi wyrażać to po swojemu – za pomocą słów nie zawsze uprzejmych. Jednak chyba nigdy nie wyśmiewamy się z tego, na czym nam nie zależy.
Uważam za niemożliwe naśladowanie Brela. Próby takie wypadają bardzo blado. Dlatego też, poza niezmiernie zdolnym reżyserem muzycznym, dwunastoosobowym Poznan Jacques Brel Band i dwoma gościnnymi pianistami, zaprosiliśmy do wspólnego występu podczas dzisiejszego koncertu sześciu wokalistów z sześciu krajów, artystów o całkowicie odmiennych stylach. Stoi za tym przekonanie, że o wiele ciekawsze i bardziej twórcze jest inspirowanie się kimś niż jego naśladowanie.

Nick Hobbs, kurator.

almond.jpg

Z Legendą, profesorem poezji śpiewanej zmierzyć spróbują się między innymi Milva, Dagmara Krause, Mauron, Arno, czyli najlepsi z obecnie tworzących artystów “solistów”. Jednak największe zaciekawienie, kontrowersje i intrygę wzbudzać powinny w nas dwa kolejne nazwiska, “naszego” Czesława Mozila oraz niekwestionowanego króla new romantic, jednego z największych artystów sceny ostatnich 30 lat – Marca Almonda.

In search of the soul of Jacques Brel
w ramach Malta Festival
25.06.2010, Hala Arena, Poznań

Bilety w cenie 140 i 90 złotych zamówić można za pośrednictwem strony festiwalowej.




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.