19.12.2010 20:46

Autor: Kuba

Igor Boxx – “Breslau”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


igor-boxx-breslau.jpg Igor Boxx – “Breslau”
Ninja Tune / 2010

Po sukcesie Skalpela Igor Pudło postanawia wydać solowy album, w którym rozprawia się ze swoim miastem rodzinnym, a przy okazji tworzy niesamowite utwory.

Muzyka jako tło instrumentalne, opis wydarzeń odległych bądź nie. Echa przeszłości wylewające się z dźwięków, sączące się z głośników. Dochodzące gdzieś w okolice naszych bębenków, wchodzące delikatnie, rześko rezonujące. Przechodzą z wibracji w impuls elektryczny, który pędem gna do naszego mózgu, a my niczym Archimedes wyskakujący z wanny krzyczymy “Eureka!”

Taką muzykę stworzył polski muzyk Igor Pudło, połówka duetu Skalpel, który został zaszczycony, by wydaniem swojego solowego debiutu za pośrednictwem wytwórni Ninja Tune. Dwa albumy tej grupy: “Skalpel” i “Konfusion” uznawane są za jedne z najważniejszych dekady ubiegłej z uwagi na swoją dużą wrażliwość muzyczną, eksperymentalizm, profesjonalizm  i specyficzny, duszny klimat, jaki udało się wysączyć z sampli i instrumentów. Tym razem jednak Pudło przyjął pseudonim Boxx i solowo postanowił rozprawić się muzycznie ze swoimi demonami.

Album “Breslau” jest osobistą, intersubiektywną reminiscencją z czasów nieodległych, bo opowiada na swój sposób o wydarzeniach z roku 1944, kiedy to Wrocław (miasto rodzinne Pudła) został ogłoszony twierdzą. Mam tu na myśli słynne “Festung Breslau”, które wałkowane jest w pełnej krasie za pomocą licznych książek i publikacji. Tym razem jednak zamiast setek zdjęć i milionów słów mamy do czynienia z instrumentalnym opisem wydarzeń, własną interpretacją tego, co działo się w oblężonym Wrocławiu.

Boxx umiejętnie bawi się gatunkami, zahacza śmiało o różnorakie stylistyki, by najlepiej oddać klimat szarego i przestraszonego miasta. “Alarm” delikatnie jazzuje, nawołuje w pewien sposób do zebrania się, skupienia uwagi. Ma to wymiar niemal zabawowy, gdyż lekkość przekazu za sprawą klawiszy i oralnych wygłupów rusza i buja. Kolejny “Festung” przekazuje informację o przemianie Wrocławia w “twierdzę”. Zabawa ulatnia się i ucieka najprędzej jak może, a jej miejsce zastępuje strach, niepewność genialnie oddane za sprawą muzyki. Tak dzieje się właściwie z całą płytą, gdyż każdy kolejny jej fragment, każda kolejna część opisująca nowe wydarzenia pełne wzlotów i upadków zbliża nas do nieuchronnego końca. “Goliath” w niemal ascetyczny, ambientowy sposób przedstawia końcowe podrygi upadającego miasta, zaś “Nightfall” swoim dźwięcznym motywem delikatnie odchodzi w eter, gdyż i obrońcy znikają powoli w cień historii.

Igor Boxx solowo daje popis swoich umiejętności. Ten jegomość przepięknie obrazuje losy i dzieje Breslau/Wrocławia. Niewątpliwie jest to jeden z najlepszych i najważniejszych albumów kończącego żywot roku 2010. Pełen przepięknych, muzycznych odwołań i brudnego, duszącego wręcz klimatu miasta zawartego w dźwiękach. Nie gorzej, niż Marek Krajewski, Igor Pudło otwiera naszą wyobraźnię, sięga w jej najgłębsze zakamarki, łapie okruszki i wyrzuca je na wierzch, by lepiej i dobitniej pokazać historię pięknego Wrocławia.

Kuba Serafin

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 5,50 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.