27.10.2010 18:38

Autor: Zylka

“I gdzieś pomiędzy ja, ta smutno-wesoła” – rozmowa z Iwoną Skwarek, jedną z dwóch malowanych twarzy Hellow Dog

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy: |


iwa_hd.jpg “I gdzieś pomiędzy ja, ta smutno-wesoła” – rozmowa z Iwoną Skwarek, jedną z dwóch malowanych twarzy Hellow Dog

Gdzieś w Wielkopolsce, po cichu, konspiracyjnie spotyka się skład Hellow Dog. Kiedy tylko dochodzi do ich reakcji z publiką, okazuje się, że Polak potrafi… muzykę taneczną zagrać, zaśpiewać i wiare za sobą porwać.

Podczas wrocławskich NowoBrzmień z miejsca zawładneli sercami i odnóżami przybyłych na Włodkowica 21. I choć wraz z każdym kolejnym utworem zwiększało się zagrożenie zdrowia i życia zagubionego we mgle dźwiękowca, nie przeszkodziło to zespołowi zagrać najlepszego koncertu drugiej edycji festiwalu.

UwolnijMuzykę!: Zauważyłem pewną prawidłowość podczas Waszego koncertu. Im więcej problemów na scenie, tym więcej radości pod sceną. Szczęście w nieszczęściu?

Iwa: Może, możliwe że tak jest. Czasami jest tak, że jak się nic nie mówi – to gorzej się gra, a kiedy zwróci się uwagę, że tu ma być głośniej wokal, perkusja czy coś to od razu nam się inaczej gra. Po prostu my tez musimy słyszeć co i jak gramy. Było za to bardziej rodzinnie (śmiech).

UwolnijMuzykę!: Kiedy próbowałem Was jakoś otagować wyszła mi hybryda Klaxons, Ladytron, FM Belfast… bardzo się pomyliłem?

Iwa: Wiesz… takiego zestawu chyba jeszcze nie słyszałam. Ja nie wiem, czy mogę tak powiedzieć do czego się odnosi nasze granie bo jest to trudno sklasyfikować. W zespole mamy około 40% zbieżnych zainteresowań muzycznych, pozostałe 60% jest zupełnie inne i myślę, że to właśnie ja odstaję od tej wspólnej części. Jestem z kręgu lekko, powiedzmy przegiętego – Anthony, Cocorosie, Fever Ray, klimaty LCD Soundsystem. Chłopaki uwielbiają np. The Whitest Boy Alive.

UwolnijMuzykę!: Czyli smutne słowa do radosnej muzyki?

Iwa: Nazwałabym to motorycznymi smutami (śmiech). Myślę, że takie motoryczne smuty są najlepsze. Wciągają zarówno pod względem emocjonalym jak i rytmicznym. Powiedziałam kiedyś, że gramy neuro’rolla. Ja nie wiem czy to jest fortunna nazwa. Może neuro’dance bardziej? Powiedzmy, że ja jestem tym elementem niepokojącym, a chłopcy grają motoryczne partie. I gdzieś pomiędzy ja, ta smutno-wesoła.

UwolnijMuzykę!: Jak w ogóle doszło do tego, że Iwona spotkała czterech chłopaków i całe grono stwierdziło – będziemy nazywali się Hellow Dog.

Iwa: To się wydarzyło tak, przynajmniej z mojej strony, że poszłam na studia do Poznania i ja po prostu bardzo chciałam śpiewać. Zamieściłam ogłoszenie, w którym wpisałam bandy, które mnie interesowały i dzięki temu złapał mnie Augustyn, nasz klawiszowiec. Potem była pierwsza próba, ale ze składem innego zespołu, gdzie Augustyn pełnił rolę lidera. Basista, perkusista i klawiszowiec pochodzili z tego pierwotnego składu, potem doszłam ja, a po pół roku znaleźliśmy gitarzystę, bo czegoś nam jeszcze brakowało. I zaczeliśmy grać. Choć tak naprawdę to dopiero ostatnio jakoś to stanęło na nogi, w międzyczasie ktoś wyjeżdżał, wracał, nie było wiadomo co z tego będzie. Potem zaskoczyło.
iwa_hd2.jpg

UwolnijMuzykę!: Jakiś czas temu udało się Wam wydać kawałek razem z CKOD. Jak doszło do tego, że w pewnych kręgach – zespół kultowy zaprasza do współpracy młodziaków z Wielkopolski?

Iwa: To wszystko przez Kubę Wandachowicza, totalnego entuzjastę. Zobaczył nas na festiwalu Rafineria, odezwał się do nas mailowo, chciał od nas koszulke, chwalił i stwierdził, że chce zrobić razem kawałek. Mieliśmy takie stare, stare nagranie, które trwało połtorej minuty i nie mieliśmy za bardzo co z nim zrobić. Wysłaliśmy to do Kuby, Kuba dołożył wokale i byłam w kompletnym szoku jak fajnie to razem zadziałało. Potem dołożyliśmy jakieś gitarki i tak powstał całkiem fajny utwór. Zagraliśmy go może z dwa, albo trzy razy razem. Pewnie uda się i dziś, bo jedziemy do Łodzi i Kuba raczej na pewno z nami zaśpiewa.

UwolnijMuzykę!: Ten utwór przyda się zespołowi szczególnie teraz, kiedy jak niesie Wasz myspace – jesteście w trakcie pracy nad nowym materiałem.

Iwa: No tak, pracujemy nad płytą. Poza tym co gramy na koncertach pojawi się kilka nowych rzeczy, a i te starsze będą znacznie podrasowane. Mamy nawet zalążki materiału na drugą płytę, idącego trochę w innym kierunku. Na czas dzisiejszy dopracowujemy to co mamy i chcemy je po prostu wydać, no bo… no bo tak, o. To jest najlepsze co teraz mamy. A wracając do współpracy z CKOD, jako osoba młodsza niż teraz jestem bardzo, bardzo lubiłam CKOD. Pamiętam nawet jak kiedyś jechałam specjalnie do Wrocławia na koncert z Zielonej Góry. A tu nagle okazuje się, że robimy razem kawałek. Szczerze mówiąc ja też bardzo lubię tę piosenkę. Owszem, przydała się. Także w sensie muzycznym.

UwolnijMuzykę!: Na wczorajszym koncercie przy okazji NowoBrzmień, Ty oraz perkusista mieliśmy bardzo charakterystyczny makijaż, zajmujący połowę twarzy. Doszukiwać się tu drugiej świadomości, nowej twarzy Hellow Dog?

Iwa: Wiesz co… nie wiem, nie wiem. My ciągle szukamy tego swojego wizerunku. Szczególnie chłopcy. Jeszcze chwilę, ale obiecuje, że do wydania płyty – będzie już wiadomo kim jesteśmy (śmiech).

UwolnijMuzykę!: No dobra, to przyznaj się czyje plakaty wisiały obok obrazka z komunii.

Iwa: Kurczę… to zależy kiedy. Kiedyś, kiedyś, kiedyś to uwielbiałam wielce Katarzynę Nosowską. A w ogóle jak byłam bardzo mała to słuchałam Turanua i Sojki, nawet Starego Dobrego Małżeństwa. Lubiłem tę harmonię, ojej no. Potem odkryłam Radiohead i zaczęło się całe szukanie. Gdybym natomiast dziś miała sobie coś powiesić, albo kogoś to była by to Fever Ray oraz Anthony. O, wiem! Albo Niwee.

UwolnijMuzykę!: No!

Iwa: Iwo: Dla nas, a szczególnie dla naszego klawiszowca to było mega odkrycie. Nie przeżyłam takiego odkrycia od czasu Cocorosie.  Więc, tak – wielki plakat Niwei. Niwea wpłynie na materiał mojego solowego projektu Rebeka.
Współpracuję teraz z Bartoszem Szczęsnym, który jest moim producentem i pewnie moje zasłuchanie w Niwei da się odczuć.

UwolnijMuzykę!: Reasumując, więc miliard pomysłow… a cel? Taki krótkoterminowy.

Iwa: Cel jest prosty, wydać płytę i zrobić pożądną trase. W nowym roku ruszę także z Rebeką. Aaaha! Mamy jeszcze dwa teledyski, znaczy są w pracy. Jeden jest prawie skończony, a drugi jest w połowie. Będziemy go dokręcać na Free Form Festival, bo chcieliśmy żeby ludzie z tego festiwalu także wzięli w nim udział. Obrobimy i będzie klip, o.

UwolnijMuzykę!: Chętnie oglądnę. Dziękuję bardzo, trzymamy kciuki.

wywiadował Krzysiek Żyła
fotografowała Marysia Grudowska




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.