28.06.2010 23:51

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Hess Is More – “Denial”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


hess-is-more-denial.jpg Hess Is More – “Denial”

Music For Dreams / 2008

Ssshhhh… Oto teatr (głównie) jednego aktora.

Kolejne wydawnictwo Duńczyka Mikkela Hessa to dobra wykładnia strukturalizmu. Na krążku znalazły się 3 zbiory (tracki), na każdy poszczególny składa się kilka kompozycji. Granice między nimi są dość płynne. Oryginale podejście muzyka jest zresztą zauważalne przy wielu aspektach związanych z jego działalnością. Podkreśla, iż muzykę traktuje jak gumkę recepturkę, coś co można naciągać. Hess lubi jednoczyć przeciwieństwa, słyszalne jest to w jego twórczości, gdzie momenty wprowadzające w zamyślenie przeradzają się w kipiące humorem.

Unikalność wynika również z symbolizmu i inklinacji do posługiwania się metaforami. Kwintesencją takiego nastawienia jest jedna z wcześniejszych i zarazem jedna z najbardziej znanych piosenek zatytułowana Yes Boss. Jak widać kompozycja oraz klip są podszyte erotyzmem, choć nie dokonano tego w sposób prymitywny. Tak było kiedyś. Czy Duńczyk wydoroślał? Jak najbardziej – ubyło mu włosów. Mieszkańcy krajów nordyckich mają dość specyficzne podejście do muzyki, z korzyścią dla wszystkich. Umożliwia im to system grantów, a także środków przeznaczonych z budżetu państwa na wszelkie inicjatywy kulturowe. Polska dawno już jednak zrozumiała, iż kultura to rzecz zbędna i nic nie przynosi. Spójrzcie tylko na drugi zamieszczony tutaj klip z fragmentami koncertu Hess Is More. Jak tak można?! Walać się po scenie, leżeć na niej. Definitywnie każdy czytelnik rozumie postawę  kolejnych rządów odmawiających dotacji dla darmozjadów związanych w jakikolwiek sposób z muzyką.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

“Denial” to kolejna eklektyczna próba zauroczenia. Album obfituje w dźwięki elektroniczne, sample. Słuchacz ma jednak często wrażenie, iż to nie muzyka z głośników zwróciła na siebie uwagę, a odgłos robót na zewnątrz albo niezidentyfikowane tony dobiegające z innego pokoju. Osobiście padłem ofiarą piły ręcznej, pogłos wydawał się tak naturalny, iż zacząłem uporczywie szukać stolarza za oknem. Za drugim razem nie dałem się nabrać i nie zwracałem uwagi na kosiarkę. A może ona była akurat realna?

W projekcie uczestniczą także inne osoby, ich rola w występach jest zdecydowanie bardziej autonomiczna aniżeli w studiu, gdzie to Mikkel Hess rozdaje karty. Muzyk klasyfikuje swoją twórczość jako coś z pogranicza electrojazzu. Trudno jednak przyjąć taką kategoryzację bez sprzeciwu. Z drugiej strony jeżeli uproszczenie jest konieczne to te dwa słowa są najbardziej adekwatne. Pomimo długości trzech zbiorów potencjalny słuchacz nie ma się czego obawiać, to nie manieczki. Jeśli pojawia się bit, szybko przemija. Jeżeli nie przemija, zostaje urozmaicony. Gdy nie zostaje urozmaicony to następuje cisza.

Wersja sceniczna Hess Is More przynosi takie instrumenty jak saksofon, klarnet, wibrafon, gitary, piła itp. Frapuje kwestia przeniesienia studyjnych aranżacji na wykonanie live. Jak to jest rozwiązane? Rąbek tajemnicy uchyla drugi prezentowany klip. Niemniej do pełnego poznania konieczne wydaje się zaliczenie koncertowego wydarzenia z udziałem Mikkela i jego kompanów.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 8,09 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.