01.08.2009 15:17

Autor: Zylka

Hanne Hukkelberg – “Blood From a Stone”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


hanne-hukkelberg-blood-from-a-stone.jpg Hanne Hukkelberg – “Blood From a Stone”
Nettwerk/2009

Zatęskniliście za Kate Bush albo Anji Garbarek czy Feist? Nie martwcie się, bo z norweskich fiordów przybyła kolejna dama – Hanne Hukkelberg. Panna Hanne jest trzydziestoletnią Norweżką, przyzwoicie wyposażoną w wiedzę przez Akademię Muzyczną w Oslo.

Skandynawowie mają niebywałą lekkość do tworzenia (na przekór swojemu pochodzeniu) niesamowicie ciepłych melodii. Hanne wydała właśnie swój trzeci album pt. “Blood From a Stone”. “Blood…” to dziesięć utworów w sam raz odpowiadających leniwemu nastrojowi, w jaki wprowadza nas palące ostatnim dniami słońce. Niektórzy klasyfikują Hanne jako ’singer-songwriterkę’, nie oznacza to jednak, że jak u większości tego typu artystów napotkamy kolejną dziewczynę nucącą przy pomocy jeno gitary swoje piosenki. Hanne (jak na absolwentkę szkoły muzycznej przystało) umieściła swoje utwory w rozbudowanych aranżacjach, które z pozoru wydawać się mogą niedbałe i spontanicznie, jednak po paru przesłuchaniach odnajdujemy harmonię w poszczególnych kompozycjach, co daje nam tylko jeszcze większą frajdę kolejnego odsłuchu. Dziewięć z dziesięciu utworów wykonanych jest w dzisiejszej łacinie, języku angielskim, jedynie kończący płytę kawałek “Bygd Til By” Henne wykonała w rodzimym języku.

Album utrzymany jest w leniwym, odrobinę nostalgicznym a czasem i psychodelicznym klimacie, a panna Hanne przyciąga nas silnym acz aksamitnym głosem, z którym będziemy chcieli się zaprzyjaźnić w letnie, gorące wieczory. Nie kombinuje, śpiewa odważnie, tak jak w drugim, tytułowym utworze “Blood From a Stone”, odrobinę przypominając nam najlepsze lata Kate Bush. W pozostałych piosenkach Hanne Hukkelberg zaskoczy nas swoim głosem nie raz, wcielając się raz w cichą, małą dziewczynkę, by innym razem powalić nas ekspresją silnego głosu. Co ciekawe, płytę wydało Nettwerk, a z wydawnictwem tym współpracują między innymi A Camp, Coldplay czy Ladytron, więc nasza Norweżka znajduje się w doborowym towarzystwie.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Hanne flirtując z jazzem czy art-popem proponuje nam naprawdę dobry album. Mam nadzieję, że nie zostanie ona zmieszana z resztą podobnych wokalistek, bo charakteru i oryginalności jej nie można odmówić. Jestem ciekawy, czy będzie mogła wypłynąć do szerszego grona słuchaczy, zachowując przy tym swoją odrębność. Ja w każdym razie mocno trzymam kciuki.

Krzysiek Żyła

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (9 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.