29.04.2009 08:36

Autor: Michał Wieczorek

Handsome Furs w Hydrozagadce

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


          Handsome Furs w Hydrozagadce

Na koncert Handsome Furs w Hydrozagadce wybrałem się z ogromnymi oczekiwaniami, bo ich tegoroczny długograj, “Face Control” pełny jest świetnych piosenek. Od razu mogę zdradzić, że nie zawiedli, ba, zagrali dużo lepiej niż się spodziewałem.

Najpierw jednak na scenie zaprezentował młody, nastoletni wręcz, warszawski zespół The Spouds. Przyznaję, że przed koncertem nie zapoznawałem się z ich nagraniami na majspejsie, bo po prostu chciałem mieć niespodziankę. Owa niespodzianka była bardzo smakowita. Chłopaki zagrali niespełna czterdziestominutowy, noise’owy, post-punkowy, a nawet czasem post-hardcore’owy set. Przez ten czas w głowie kołatały mi się dwa słowa: “pieprzona apokalipsa”, bo właśnie tak brzmieli, ciężko, niepokojąco, czasem wręcz strasznie. Zagrali po prostu świetnie, we wrześniu mają nagrywać płytę, już nie mogę się doczekać.

Zanim zdążyłem zebrać się po nich do kupy, na niziutkiej scenie Hydrozagadki pojawili się Handsome Furs. Dan – zarośnięty, z podkrążonymi oczami, wychudzony, z gitarą w ręku i Alexei – roześmiana, bosa blondynka za stolikiem z syntezatorem i automatem perkusyjnym.

Zaczęli tak, jak zaczyna się “Face Control”, od “Legal Tender”. I już było wiadomo, że będzie to koncert wyśmienity. Dan śpiewał z zaangażowaniem godnym czarnego kaznodziei, Alexei prawie cały czas uprawiała headbanging, co nie przeszkadzało jej grać i śpiewać. A same piosenki zabrzmiały dużo żywiej i taneczniej niż na płycie, więc na tupaniu nóżką się nie skończyło, po chwili cała Hydrozagadka falowała w rytm muzyki. Świetnego wrażenia dopełniało bardzo dobre nagłośnienie, co nie zdarza się zbyt często w niewielkich klubach.

Nowa płyta zdominowała koncert, oprócz “Legal Tender” zagrali “Evangeline”, “Talking Arbat Hotel Blues”, “Nyet Spasiba”, “Radio Kaliningrad”, “All We Want Baby, Is Everything”, “I’m Confused” i “Thy Will Be Done”. Poprzednią płytę reprezentowały tylko “Handsome Furs Hate This City” i “Dead + Rural”. Była także jedna nowa piosenka, “Agony”.

W przerwach między piosenkami Dan i Alexei opowiadali o swojej miłości do żubrówki i innych polskich napojów, o problemach z dojazdem spowodowanych Masą Krytyczną, przez co mieli sposobność lepszego rozejrzenia się po Warszawie. Pochwalili się także znajomością podstaw naszego języka, oprócz standardowego “dziękuję” (naprawdę, Danowi świetnie to wychodziło), mówili także “na zdrowie i “dobra”.Widać było, że czują się tu bardzo swobodnie, niemal jak w domu, w czym z pewnością pomagała entuzjastycznie nastawiona publiczność.

Koncert zaskoczył swoją krótkością. Dziewięć piosenek, dwa bisy, razem niecałe 50 minut. Bardzo intensywnych 50 minut. Dan i Alexei zeszli ze sceny zmęczeni, ale szczęśliwi. Na pewno nie była to ich ostatnia wizyta w Polsce.

Michał Wieczorek

Zdjęcia z koncertu Monika Olszak:

 

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.