26.08.2010 10:02

Autor: Zylka

“Hallo Mädchen, wie geht’s?” “Gut, und dir?” – wywiad z Dee Dee, frontwomenką Dum Dum Girls

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy:


dum_dum_girlsdeedee.jpg “Hallo Mädchen, wie geht’s?” “Gut, und dir?” – wywiad z Dee Dee, frontwomenką Dum Dum Girls

Cztery dziewczyny. Wszystkie w czerni, z mocnym makijażem, w skórach i podartych rajstopach. Piją Jacka Danielsa i grają namacalnego protopunka. Każda z nich ma przypisany sobie pseudonim, a przewodzi nimi Dee Dee. Albo uciekasz, albo się zakochujesz.

Ja przepadłem. To tak jak z The Kiss. Boisz się i fascynujesz zarazem. Przełamawszy strach, poszedłem na 30 minut rozmowy z Dee Dee wyznaczone przez panią zajmującą się dziewczynami podczas Off Festivalu. Czar nie prysł, teraz myślę nad zrobieniem sobie tatuażu.

Uwolnij Muzykę: Hallo Madchen, wie geht’s?

Dee Dee:  (śmiech) Gut, und dir?

Uwolnij Muzykę: Dobra, dobra. Tylko tyle sobie przygotowałem po niemiecku. Teraz na poważnie, zdajecie sobie sprawę z tego, że jesteście najatrakcyjniejszym zespołem tegorocznego festiwalu?

Dee Dee: (wybuch śmiechu) Wiesz co, tak naprawdę to się nad tym nie zastanawiam, nie patrzę na pozostałe zespoły pod tym względem, nie traktujemy tego typu spraw całkiem poważnie.

Uwolnij Muzykę: Więc jak jest z tą atrakcyjnością, pomaga Wam w graniu, w muzyce… czy może wręcz drażni?

Dee Dee: Hm… jeżeli masz na myśli nasze sceniczne przebrania, to my chodzimy tak ubrane na co dzień. Skórzane kurtki, leginsy… tak możesz nas zobaczyć w zwykły poniedziałek na ulicy. To jak wyglądamy na scenie niewiele różni się od tego jak ubieramy się na co dzień. No może odrobinę. A atrakcyjność? Oczywiście słyszymy jakieś miłe słowa, ale to nie o to przecież chodzi.

Uwolnij Muzykę: Nagrywaliście Wasz debiutancki album przy pomocy Richarda Gottehrera, który współpracował wcześniej między innymi z Blondie czy The Raveonettes. Wybrałyście go, dlatego, że miał doświadczenie w pracy z kobietami?

Dee Dee: Richard ma przede wszystkim kapitalną wiedzę i doświadczenie na temat muzyki lat 60.. Współpracował z amerykańskimi zespołami lat 70., okresem, który najbardziej cenię w muzyce popularnej. Dlatego też łatwo było mi porozumieć sięz Richardem, on doskonale wie jak buduje się popowe utwory… mające jednocześnie oryginalną harmonię i dziką esencję rock’n'rolla. Wiedział jak do nas trafić i zrozumieć nasze pomysły.

Uwolnij Muzykę: Powiedz mi, co skłoniło tak młode dziewczyny do grania muzyki, której korzenie ewidentnie sięgają lat 70., 80. … muzyka była wtedy lepsza, prawdziwsza?

Dee Dee: Ja wychowałam się na takiej muzyce, amerykańskim i brytyjskim rocku lat 70., jest ona mi szczególnie bliska. Poznałam całe mnóstwo zespołów z tamtego okresu. Mój tata w latach 50. był nastolatkiem, co ważniejsze też śpiewał. Miał kapitalną kolekcję płyt amerykańskich zespołów, także tych lokalnych. Od Elvisa, przez Billie Holiday, wspaniali wykonawcy. Moja mama natomiast, z racji, że była młodsza od taty słuchała Rolling Stones’ów i innych klasyków tamtych lat. Byłam tym przesiąknięta… ale kiedy miałam jedenaście, może dwanaście lat, odkryłam muzykę z lat 90., która zrobiła na mnie spore wrażenie. Blur, Green Day czy Nirvana mogą namieszać ci w głowie, kiedy ma się tyle lat. Tą nową muzykę poznałam jednak znacznie później niż moi znajomi, bo ciągle byłam przywiązana do tego, czego słuchało się w domu. Nie żałuję tego, bo pamiętam zdecydowanie więcej utworów z lat 60., które chwytają za serce i tkwią tam bardzo mocno. Powiem Ci też, że jako nastolatka byłam kompletnie nieśmiała, okropnie nieśmiała… a ta muzyka wydawała mi się tak agresywna, odważna. Pomagała mi się w pewnym stopniu ukształtować, wyrazić.

Uwolnij Muzykę: Skąd pomysł nagrania jednego utworu w języku niemieckim, w dodatku o miłości. Goethe potrafił lepiej mówić o uczuciach?

Dee Dee: Wiesz… ten utwór początkowo napisany był w języku angielskim, jednak pod względem brzmienia… lirycznie wyglądało to fatalnie. Trywialnie, powstało przecież tysiące takich utworów. A czemu akurat niemiecki? Nie wiem… może dlatego, że byłam przez jakiś czas właśnie w Niemczech, podczas studiów w szkole. Czytałam wtedy dużo niemieckiej literatury, studiowałam niemiecką poezję. Polubiłam ten język i chciałam mieć z nim jakiś kontakt, pomyślałam więc – czemu nie napisać piosenki? Sam przyznaj, że “Liebe auf den ersten Blick” brzmi zdecydowanie fajniej od “love at first sight”. W Niemczech poznałam też Julię, która pomogła mi przetłumaczyć tekst i okazało się, że brzmi to fantastycznie. Niemiecki ma w sobie o wiele więcej harmonii, ładu, to może być inspirujące.

Uwolnij Muzykę: Na koniec trochę prywaty, obiecałem sobie, że wyznam miłość zespołowi Dum Dum Girls. Kocham Was.

Dee Dee: (chichot Dee Dee) Eeej, co Ty… dzięki.

rozmawiał Krzysiek Żyła

Przeczytaj recenzję płyty “It Will Be”

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.