14.03.2011 00:18

Autor: Michał Wieczorek

Glass Candy w Powiększeniu

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


glass-candy.jpg Powiększenie na jeden wieczór zamieniło się w iście nowojorski klub. Za sprawą duetu z Portland.

Ludzi sporo, dymu jeszcze więcej, momentami nie było w ogóle widać sceny. A na scenie dwie osoby. Ida No i Johnny Jewel. Ona z mikrofonem, śpiewa, krzyczy, przede wszystkim jednak tańczy, zmysłowo i kusząco wije się na scenie, co idealnie współgra z muzyką. Eterycznym i romantycznym synthpopem, za który odpowiada Johnny Jewel, skaczący za konsoletą. Płynnie, prawie bez przerw przechodzą z jednej piosenki do następnej. Tylko czasem Ida powie coś w stylu “jesteście super”.

Dym i klub zrobiły świetną atmosferę. Momentami czułem się jak w jakimś filmie z 1986 roku. Oczywiście amerykańskim. Z Patrickiem Swayze, który poznaje swoją miłość w NYC, potem musi wyjechać do swojej rodziny na prowincję, ale wraca i spotyka się z nią w klubie. Klubie nietypowym na takie schadzki, bo gay friendly. Nic to jednak dla niego, żaden problem. Tym bardziej, że muzyka wydaje się idealna na randkę. Dziewczyna Swayze’ego tonie w jego ramionach, ekstatycznie się rusza i coś tam podśpiewuje. Potem wychodzą w ciemne miasto, złapać metro i pojechać do niego. W końcu nie widzieli się tyle czasu.

Taki powrót do lat 80., jaki serwują Glass Candy (i cały label Italians Do It Better) rozumiem. Glass Candy wyciągają co najlepsze z popu tej dekady. Na żywo ten ich minimalizm sprawdza się znakomicie. Choć gdyby koncert trwał dłużej niż godzinę, mógłbym mieć zupełnie inne wrażenie.

Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.