18.03.2011 20:00

Autor: ania

Gil Scott-Heron & Jamie XX – “We’re New Here”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


were-new-here.jpg Gil Scott-Heron & Jamie XX – “We’re New Here”
XL Recordings/2011

Muzyka łączy pokolenia.

Gil Scott-Heron – uważany za ojca rapu, artysta mocno doświadczony przez życie – w zeszłym roku po 16 latach przerwy powrócił ze świetnym albumem o przewrotnym tytule “I’m New Here”, który muzycznie oscylował gdzieś w granicach elektroniki, bluesa i hip-hopu. Z kolei Jamie XX (właściwie Jamie Smith), to człowiek odpowiedzialny za brzmienie The XX, który coraz silniej zaznacza swoją obecność na scenie elektronicznej. Jego remiksy cieszą się dużą popularnością, a dj sety przyciągają tłumy. Te dwie postaci różni właściwie wszystko, ale niedawno coś ich połączyło- płyta “We’re New Here”, na której młody Jamie zremiksował utwory muzycznego weterana z jego najnowszego wydawnictwa.

Przede wszystkim Jamie wywrócił do góry nogami brzmienie “I’m New Here”. Blues i hip-hop zamienił na UK garage i dubstep, który na szczęście został podany w niezbyt oczywistej formie i zdecydowanie odbiega od nieco utartego już brzmienia gatunku. Nie oznacza to, że brakuje głębokich basów, owszem, pojawiają się, jak w świetnym “NY Is Killing Me”, ale cały czas czuć, że młody producent stara się kombinować i zrobić to po swojemu. Największa rewolucja czeka nas chyba jednak dopiero na końcu. Jamie z utworu, pierwotnie będącego spokojną balladą opartą głównie na dźwiękach fortepianu, zrobił prawdziwy parkietowy wymiatacz, daleki jednak od kiczu czy tandety. Jednocześnie brzmienie “I’ll Take Care Of You”, bo o nim mowa, momentami może kojarzyć się z dokonaniami The XX. Na uwagę zasługuje też otwierający album “I’m New Here”, w którym obok wokalu Herona wykorzystano sample z utworu “Cassanova Brown” Glorii Gaynor – przeplatanie się tych dwóch głosów sprawia wrażenie, jakbyśmy przysłuchiwali się swego rodzaju dialogowi między mężczyzną, a kobietą.

Chociaż “I’m New Here” to album z remiksami, absolutnie nie powinno się go traktować jako wydawnictwa drugiej kategorii, czy w jakimś sensie odtwórczego. Jamiemu udało się stworzyć zupełnie nową jakość, która z pierwowzorem ma niewiele wspólnego. I bardzo dobrze, bo dzięki temu możemy cieszyć się materiałem, który oprócz tego, że świeży i intrygujący, pozostaje również, na swój sposób, oryginalny.

Anna Wojciechowska

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 7,45 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.